Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki: Selekcja jest nieodzowna dla zachowania ciągłości życia kadry

Jacek Nawrocki: Selekcja jest nieodzowna dla zachowania ciągłości życia kadry

fot. FIVB

Reprezentacja Polski kobiet w Nowym Dworze rozegrała trzy spotkania sparingowe z kadrą Słowenii. Przed biało-czerwonymi jeszcze towarzyskie spotkania z Czeszkami na ich terenie oraz ze Słowaczkami w Szczyrku. Są one elementem przygotowań do turnieju w Montreaux, który jest obecnie dla Polek imprezą docelową. – Są to drużyny bardzo dobrze dobrane na okres i rodzaj treningu, w którym się znajdujemy. Później w Montreux czeka nas już wielkie wyzwanie. Będą to mecze z Brazylijkami, Rosjankami, czyli zespołami, które znajdą się w środku przygotowań do mundialu. Będą to bardzo mocni przeciwnicy, ale my też takich kontaktów szukamy – mówi Jacek Nawrocki, trener reprezentacji Polski.

 



Zaczęła się druga część sezonu kadrowego, który zwieńczony zostanie turniejem w szwajcarskim Montreux. W kadrze zaszło kilka zmian, na skutek absencji Marleny Pleśnierowicz i Zuzanny Efimienko szansę na pokazanie się otrzymała choćby Małgorzata Jasek, która wyrasta tutaj na jedną z pierwszoplanowych postaci. Jak wygląda powrót do pracy z kadrą po tak udanym występie w Lidze Narodów?

Jacek Nawrocki:  Sporo pracujemy indywidualnie, dużo uwagi poświęcamy też różnego rodzaju zagraniom technicznym. Co do decyzji personalnych to nieobecność w tej chwili Gabrieli Polańskiej i Zuzanny Efimienko, Natalii Mędrzyk czy Agaty Witkowskiej pozwala na to, by spróbować na tych pozycjach inne zawodniczki. Jest to okazja dla dziewczyn, aby się pokazać i wziąć udział w walce o miejsce w kadrze. Selekcja jest nieodzowna dla zachowania ciągłości życia tej reprezentacji. Gosia Jasek jest zawodniczką, która dopiero w tym sezonie zmienia pozycję. Wspólnie ze sztabem klubowym uznaliśmy, że miejsce na środku siatki będzie dla niej najlepszym wyborem i skróci jej drogę do gry na wyższym poziomie. Myślę, że się w tym zakresie nie pomyliliśmy. Oczywiście, o ile w ataku jest jej dużo łatwiej, to w bloku potrzebuje jeszcze dużo czasu, aby czuć się dobrze. Jest to też duży przeskok mentalny i to na pewno nie jest dla tej dziewczyny łatwe.

Podczas drugiego sparingu ze Słowenkami dolegliwości żołądkowe sprawiły, że w meczu nie wystąpiły Martyna Grajber i Julia Twardowska. Na pozycji przyjmującej zagrała więc Malwina Smarzek, choć jest to rozwiązanie, które wydawało się już przeszłością. Takie wymuszone sytuacje mogą jednak przytrafić się na każdym turnieju…

– Bardzo podobała mi się wypowiedź jednej z naszych najlepszych siatkarek, która niestety skończyła już karierę. Powiedziała ona, że Malwina powinna grać tam, gdzie zespół jej potrzebuje. Myślę, że akurat te słowa Gosi Glinki są bardzo trafione. Malwina w tej chwili jest naszą liderką w ataku i jest dziewczyną, na której ten atak opieramy. Ta sytuacja, czyli absencja dwóch skrzydłowych, sprawiła, że była to znakomita okazja, by sprawdzić inne ustawienie. Wprowadziliśmy drugą atakującą, a Malwina została na przyjęciu. Malwina znakomicie radzi sobie jako przyjmująca, nie jest to dla niej żaden problem. Według mnie przyjmuje nawet dużo lepiej od wielu zawodniczek, dla których w naszym kraju jest to nominalna pozycja. Jest też jednak najlepszą punktującą na pozycji prawoskrzydłowej, a to jest dla nas priorytetem. Myślę, że w tych sparingach ze Słowenkami znakomicie pokazała się także Martyna Łukasik i ona również wyrasta nam tutaj na zawodniczkę dużego formatu.

Przed reprezentacją Polski wyjazd do Czech, gdzie zmierzycie się towarzysko z gospodyniami, później w Szczyrku rywalkami sparingowymi są Słowaczki. Jakie cele zakładacie sobie na te kolejne miesiące?

– Myślę, że te cele zostały zdefiniowane jasno już wcześniej. Cały czas pracujemy indywidualnie z zawodniczkami, doskonaląc ich umiejętności, poprawiamy szczegóły. Są to takie elementy jak rozbieg, najście do ataku, pozycja w bloku. Czasami są to naprawdę drobne niuanse, ale są to takie elementy, na poprawę których nigdy w czasie trwania sezonu nie ma czasu. Od tej pracy nie odejdziemy. W przypadku kilku zawodniczek jest to też praca nad motoryką. Niektóre dziewczyny są w bardzo mocnym treningu obudowującym, jeżeli chodzi o siłę, hipertroficznym. Kolejnym etapem jest właśnie zgrywanie zespołu poprzez grę i takie sparingi.

Czy jest pan zadowolony z tego, że udało się znaleźć sparingpartnerów, którzy mogą postawić wam tutaj trudne warunki i prowadzić wyrównaną walkę? W kontekście mistrzostw świata i cyklu przygotowawczego zespołów biorących w nich udział nie musiało być to wcale łatwe zadanie.

– Uważam, że Słowenki, Czeszki i Słowaczki są zespołami, przeciwko którym to tak naprawdę my jesteśmy faworytami. Są to jednak też drużyny bardzo dobrze dobrane na okres i rodzaj treningu, w którym się znajdujemy. Myślę, że są to optymalni przeciwnicy. Później w Montreux czeka nas już wielkie wyzwanie. Będą to mecze z Brazylijkami, Rosjankami, czyli zespołami, które znajdą się w środku przygotowań do mundialu. Będą to bardzo mocni przeciwnicy, ale my też takich kontaktów szukamy. Tylko przez takie mecze możemy się rozwijać.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved