Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki obserwował w Nysie kadrowiczki

Jacek Nawrocki obserwował w Nysie kadrowiczki

fot. Łukasz Krzywański

Dziesięć zawodniczek, które w ubiegłym sezonie dostały powołanie do reprezentacji, w weekend selekcjoner Jacek Nawrocki obejrzał podczas turnieju finałowego Pucharu Polski w Nysie. Nie wszystkie dostały szansę zaprezentowania swoich umiejętności na boisku podczas walki o to trofeum, ale były też takie spoza dotychczasowego grona kadry seniorek, które mogą liczyć na powołanie na zbliżający się sezon. – Turniej finałowy Pucharu Polski potwierdził nasze kadrowe wybory – mówi selekcjoner Jacek Nawrocki.

Po siódmy Puchar Polski w historii klubu sięgnął w Nysie Chemik Police, którego skład przez ostatnich pięć sezonów od powrotu do ekstraklasy opierał się na bardzo doświadczonych zawodniczkach. W obecnych rozgrywkach paradoksalnie policzanki są najmłodszym zespołem z czołówki ligowej, lecz po trofeum sięgnęły. Na MVP turnieju została wybrana niespełna 20-letnia atakująca Martyna Łukasik. Ona przed rokiem zadebiutowała w seniorskiej reprezentacji, a w kadrze juniorskiej grała z Magdaleną Stysiak, której miała być zmienniczką w Chemiku, lecz ta w wyniku kontraktowych zawirowań przeniosła się do Grota Budowlanych Łódź, gdzie gra jako przyjmująca. Obydwie mogą w tym sezonie liczyć na powołanie selekcjonera. – Wierzę w Martynę, bo to jedna z najbardziej utalentowanych zawodniczek młodego pokolenia, wie jak radzić sobie z piłką. Trudno podejmować się teraz oceny Magdy Stysiak, bo to dla niej trudny okres przerzucania między pozycjami. Jest w kręgu naszych zainteresowań. Zresztą obydwie z Martyną tworzyły trzon juniorskiej kadry – mówi trener Jacek Nawrocki. Jeszcze nie wiadomo na jakiej pozycji Stysiak zagrałaby w kadrze – w ataku czy przyjęciu zagrywki, bowiem na tej pierwszej to Łukasik była zmienniczką grającej obecnie w Serie A Malwiny Smarzek. Naprzemiennie Łukasik wygrywała lub przegrywała rywalizację o miejsce w składzie z Moniką Bociek, która jest teraz główną siłą ataku łódzkiego ŁKS-u.



Spośród zawodniczek Chemika trener Nawrocki mógł w Nysie obserwować także grę podstawowej kadrowej przyjmującej Martyny Grajber, która drugi rok z rzędu zdobyła Puchar Polski ze swoim zespołem, poprzednio reprezentując barwy Grota Budowlanych Łódź. – Dobre przyjęcie zagrywki i dobry serwis potwierdzają jej solidność – ocenia Nawrocki. Minusem dla selekcjonera może być głównie fakt, że pierwsza rozgrywająca kadry z zeszłego roku (pod nieobecność Joanny Wołosz) Marlena Pleśnierowicz została zamrożona w kwadracie dla rezerwowych, a mniej szans dostaje także Natalia Mędrzyk czy Justyna Łukasik. 

W kręgu zainteresowań sztabu kadry pozostaje także 25-letnia środkowa Chemika Iga Chojnacka, która rozgrywa swój pierwszy sezon w karierze w klubie z tak dużymi aspiracjami. – Zawsze była solidną zawodniczką ukształtowaną technicznie. Nawet jeśli wcześniej występowała w zespołach z Legionowa czy Wrocławia, to pamiętajmy, że nie siedziała tam na ławce, tylko cały czas grała, co wpływało na jej rozwój – mówi Nawrocki.  Sztab kadry cały czas analizuje grę kandydatek do gry w reprezentacji, a pierwsze wybory możemy poznać już w marcu, jeśli chodzi o powołanie szerokiego składu. Trenerzy wciąż czekają jednak na decyzję FIVB co do terminów i liczebności składu. – Turniej w Nysie potwierdził nasze dotychczasowe wybory i analizy – mówi Nawrocki.

 

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved