Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Jacek Nawrocki: Musimy patrzeć na kadrę w perspektywie rozwoju

Jacek Nawrocki: Musimy patrzeć na kadrę w perspektywie rozwoju

fot. FIVB

Polskie reprezentacje poznały we wtorek drużyny, z którymi przyjdzie im zmierzyć się w walce o kwalifikację olimpijską. Obie łatwej drogi do igrzysk nie mają, ale wydaje się, że ciężej o wywalczenie awansu będzie polskim siatkarkom. Na ich drodze staną m.in. obecne mistrzynie świata – Serbki.

Serbia, Portoryko, Tajlandia – to zespoły, z którymi przyjdzie zmierzyć się polskim siatkarkom w drodze do igrzysk olimpijskich. Jeszcze niedawno polska reprezentacja wcale nie szykowała się do walki w kwalifikacjach, wszystko zmieniło się na początku grudnia, kiedy to FIVB potwierdziła, że Polki zagrają w interkontynentalnym turnieju. O awans do igrzysk w Tokio łatwo jednak nie będzie. – Każdy, kto analizuje siłę reprezentacji, wie, że Serbia to obecnie najsilniejsza kadra na świecie. Tajki są w naszym zasięgu, a jeszcze dwa, trzy lata temu nie mógłbym tego powiedzieć. Doświadczenia z Ligi Narodów i turnieju w Montreux napawają nadzieją przed rywalizacją z Azjatkami. Składanie deklaracji byłoby jednak nieporozumieniem. Podkreślę, że musimy patrzeć na kadrę w perspektywie rozwoju i kolejnych wyników. Powstała tak naprawdę dwa i pół roku temu, gdy grubą kreską oddzieliliśmy przeszłość. Mieliśmy dziewczyny, z których część nie grała nawet w szóstkach swoich drużyn, a dziś mamy te odgrywające kluczowe role w zespołach. Sportowo i mentalnie kadra poszła do przodu – ocenił w Przeglądzie Sportowym Jacek Nawrocki.



Dużo słyszy się o zorganizowaniu turniejów kwalifikacyjnych w Polsce. Pojawiła się już nawet wstępna informacja o mieście, w którym rywalizować będą reprezentacje siatkarzy. Mistrzowie świata pod wodzą Vitala Heynena o igrzyska mieliby walczyć w Gdańsku, jednak nie są to potwierdzone informacje. –  Nie mam nic przeciwko organizacji turnieju w Polsce pod warunkiem, że do szans drużyny podejdziemy rozsądnie i miarodajnie. Poza tym byłby to przedsmak ME, w których zagramy jako gospodarz – mówi szkoleniowiec polskich siatkarek.

W ubiegłym sezonie reprezentacyjnym biało-czerwone musiały radzić sobie bez swojego filaru – rozgrywającej Joanny Wołosz. – Rezygnacja to nie jest moje widzimisię. Jestem tylko człowiekiem, mam swoje sprawy, problemy do rozwiązania – mówiła w kwietniu zawodniczka. Jak wygląda obecnie jej perspektywa powrotu do kadry? – Jesteśmy w kontakcie i myślę, że nic złego się nie wydarzy, a Asia powinna wrócić. Będziemy jeszcze rozmawiać, gdy przyjedzie z Imoco Volley Conegliano do Łodzi na mecz w Lidze Mistrzyń – zdradził Jacek Nawrocki.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved