Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki: ME w 2021 roku zweryfikują, czy idziemy w dobrym kierunku

Jacek Nawrocki: ME w 2021 roku zweryfikują, czy idziemy w dobrym kierunku

fot. Łukasz Krzywański

– Mistrzostwa świata 2022 to jest ten cel, na który patrzymy w kontekście przyszłości, jednak nasze najbliższe plany sięgają mistrzostwa Europy, które czekają nas już w przyszłym sezonie. Ta impreza zweryfikuje czy idziemy w dobrym kierunku – twierdzi Jacek Nawrocki. –  Moim zdaniem jednak proces rozwijania reprezentacji jest cały czas widoczny, a osiągane przez nas wyniki z roku na rok są coraz wyższe – dodaje selekcjoner reprezentacji Polski siatkarek.

Jeśli uda się przeprowadzić w miarę „zwyczajny” sezon reprezentacyjny to planuje pan oprzeć kadrę o te dziewczyny, które grały w Apeldoorn?



Jacek Nawrocki:Tak, jak najbardziej. To jest bardzo młody zespół, który znakomicie poradził sobie w klasyfikacjach. Chciałbym utrzymać ten kierunek.

Będzie chciał pan wprowadzić kilka nowych nazwisk lub młodych zawodniczek?

– Tak, bardzo chciałbym wprowadzić kilka młodych reprezentantek. Myślę tu o rocznikach 1998-2000 i na pewno będę dążyć do tego by te dziewczyny pojawiły się na zgrupowaniu. Chciałbym żeby miały okazję do treningów z naszymi czołowymi siatkarkami i zbierania doświadczenia.

Niektóre zawodniczki, zanim sprawy pokomplikował koronawirus, wspominały, że w tym „luźniejszym” sezonie będą starały się podreperować swoje zdrowie. Kogo ewentualnie może zabraknąć?

– Asia Wołosz jest teraz najbardziej obciążoną siatkarką reprezentacji. Ma za sobą grę w Lidze Włoskiej, Pucharze Włoch, Superpucharze, Klubowych Mistrzostwach Świata, kwalifikacjach do igrzysk, a także Lidze Mistrzyń, w której moim zdaniem znajdzie się w finale. Myślę, że w ciągu kilku miesięcy była bardzo eksploatowana, dlatego będzie to dobra okazja, by ta zawodniczka odpoczęła w obecnym sezonie reprezentacyjnym. Przez ten czas spróbujemy poszukać jej ewentualnych następczyń.

Poważny akces może zgłosić Marlena Kowalewska, które w tym sezonie kreuję grę Chemika Police.

– Marlena cały czas pracuje nad swoim rozwojem. Jest już doświadczoną zawodniczką, która ma za sobą grę w Lidze Narodów i bardzo dobre występy w reprezentacji. Mogę więc powiedzieć, patrząc na sposób prowadzenia przez nią gry, że mamy w swoich szeregach bardzo dobrą siatkarkę, z której będziemy mieć wiele pożytku.

Co z innymi zawodniczkami? Których nazwisk jeszcze może zabraknąć?

– Pozostałe dziewczyny planujemy żeby grały. Oczywiście w kilku przypadkach wiele będzie miało do powiedzenia zdrowie i tu cały czas zastanawiam się co zrobić. Na pewno jednak jeśli Liga Narodów w tym sezonie się odbędzie i kiedykolwiek by to nie było, to musimy przygotować na nią jak najsilniejszą reprezentację Polski. Dla nas nie ma taryfy ulgowej i dalej musimy konfrontować się z kadrami Dominikany, Belgii i Kanady o utrzymanie w elicie.

A co z Malwiną Smarzek?

– Malwina jest otwarta na grę. Będziemy brać oczywiście pod uwagę wszystkie kwestie zdrowotne, ale myślę, że jest w bardzo dobrej dyspozycji. To nasza liderka i dopóki będziemy mieli przed sobą wysokie cele jak chociażby Final Six VNL, to będziemy starali się umiejętnie rotować naszymi najsilniejszymi punktami.  

Czy Magda Stysiak może być dla Malwiny naturalną alternatywą? Jest to w końcu zawodniczka, która w klubie gra na ataku.

– Myślę, że nasze ostatnie występy w mistrzostwach Europy czy w kwalifikacjach, które odbyły się w Apeldoorn, w Lidze Narodów pokazały, że ten układ z Magdą na przyjęciu sprawdza się w naszej reprezentacji i na pewno będę chciał z niego korzystać. Niemniej Madzia jest nominalną atakującą, co daje nam swoistą przewagę, z której w każdej chwili możemy skorzystać.

Niejednokrotnie mówił pan że, aby dziewczyny dobrze grały w kadrze muszą być tymi podstawowymi zawodniczkami w swoich zespołach. Chyba w tym sezonie nie może pan narzekać?

– Tak, rzeczywiście świetnie współpracuje mi się z wszystkimi trenerami, zarówno tymi z dwóch aktualnie najlepszych drużyn, jak również tymi pracującymi w Łodzi i pozostałych zespołach. Mamy dobry kontakt i jeśli jest do omówienia któraś zawodniczka to nie ma z tym żadnych problemów. Cieszę się, że Chemik Police stawia na Martynę Łukasik, nie tylko jako atakującą, ale też przyjmującą. Myślę, że jest to podobny kierunek, który przyjęliśmy w reprezentacji.

Niedawno miał pan okazję oglądać mecze finałowe Pucharu Polski. Finał potwierdził ogólny obraz LSK – dominację Chemika i Developresu.

– Tak, ta dominacja jest bardzo widoczna. Cieszy mnie jednak, że w tym sezonie w innych drużynach pojawiło się wiele dziewczyn, które będziemy brali pod uwagę do gry w reprezentacji. Od kilku lat w naszej Lidze normalne jest to, że najlepsze polskie zawodniczki wyjeżdżają z kraju, a najlepsze polskie drużyny oparte są na siatkarkach z zagranicy. Mam jednak wrażenie, że w przeciągu dwóch-trzech lat to się zmieni, tym bardziej po pozyskaniu ważnego sponsora – firmy TAURON.

Jakie cele na przyszłość stawia pan przed reprezentacją Polski?

– Mistrzostwa świata 2022 to jest ten cel, na który patrzymy w kontekście przyszłości, jednak nasze najbliższe plany sięgają mistrzostwa Europy, które czekają nas już w przyszłym sezonie. Ta impreza zweryfikuje czy idziemy w dobrym kierunku. Moim zdaniem jednak proces rozwijania reprezentacji jest cały czas widoczny, a  osiągane przez nas wyniki z roku na rok są coraz wyższe. Ten zespół czuje się coraz mocniejszy i moim zdaniem każdy kolejny turniej, który jest przed tą reprezentacją będzie pokazywać siłę naszej drużyny.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved