Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki: Wszystko idzie zgodnie z przewidywaniami

Jacek Nawrocki: Wszystko idzie zgodnie z przewidywaniami

fot. FIVB

– Przypadki Brankicy Mihajlović czy Tatjany Koszelewej pokazują, że częściej mamy do czynienia ze zmianami na pozycjach. Być może musimy patrzeć dwutorowo, zarówno na interes zawodniczki, jak i kadry narodowej. Każdej z dziewczyn łatwiej będzie grać na ataku i podpisywać kontrakty na tej pozycji – stwierdził trener reprezentacji Polski kobiet Jacek Nawrocki.

Faza zasadnicza Ligi Siatkówki Kobiet dobiegła końca, teraz siatkarki czeka walka o medale w fazie play-off. – Wszystko idzie zgodnie z przewidywaniami. Cieszę się, że młode zawodniczki, które się pojawiły, wyróżniły się i są gotowe do grania. Mówi się, że to niespodzianka, że zespoły z Bielska-Białej, czy Bydgoszczy awansowały do fazy play-off, ale tak naprawdę kto miał do niej trafić? To nie jest dla mnie żadne zaskoczenie, że zespoły, które mają w składach i zawodniczki doświadczone i młodzież w odpowiednich proporcjach znalazły się w play-offach – przyznał Jacek Nawrocki.



W trakcie sezonów pojawiło się w środowisku wiele głosów wieszczących spadek lub podwyższenie poziomu LSK. – Nie możemy mówić ani o podwyższeniu, ani o spadku poziomu. Cieszę się, że został on utrzymany. Odeszło kilka niezłych, starszych zawodniczek, a na to miejsce weszły młode dziewczyny i te z pierwszej ligi. One ten poziom utrzymały. To napawa nadzieją na przyszłość – dodał Nawrocki.

Wciąż głośny jest temat przestawiania młodych atakujących na pozycję przyjmującej. Trener Nawrocki ma podobne doświadczenia z pracy z PGE Skrą Bełchatów, gdzie testował Mariusza Wlazłego na pozycji przyjmującego. – Mało ludzi wie, jak rzeczywiście było z Mariuszem. Wszyscy tę decyzję wkładali w moje ręce. To było bardzo przemyślane, ostrożnie przeprowadzane. Mieliśmy olbrzymie problemy kadrowe w PGE Skrze. Mariusz musiał dźwigać decydujące starcia, a nie miał wsparcia. Cieszę się, że później ponownie odnalazł się na pozycji atakującego. Jest jednak różnica między mężczyznami a kobietami. Przypadki Brankicy Mihajlović czy Tatjany Koszelewej pokazują, że częściej mamy do czynienia ze zmianami na pozycjach. Być może musimy patrzeć dwutorowo, zarówno na interes zawodniczki, jak i kadry narodowej. Każdej z dziewczyn łatwiej będzie grać na ataku i podpisywać kontrakty na tej pozycji. Reprezentacja potrzebuje ofensywy, więc takie ruchy wykonamy. Naturalnie wychodzi na to, że będzie to Magdalena Stysiak. Nadal jesteśmy jednak w kontakcie z klubem z Polic w sprawie Martyny Łukasik. Najważniejsze, że te dziewczyny są utalentowane i mam nadzieję, że sobie poradzą – stwierdził Nawrocki.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved