Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki: Gorycz to jedno

Jacek Nawrocki: Gorycz to jedno

fot. fivb-org

Reprezentacja Polski przegrała w niedzielę z faworyzowanymi Serbkami 1:3 i to rywalki po meczu cieszyły się ze zwycięstwa w turnieju i awansu na igrzyska olimpijskie do Tokio. Biało-czerwone na tle mistrzyń świata zaprezentowały się bardzo dobrze i stąd w pomeczowych wypowiedziach dominował niedosyt. – Gorycz to jedno, ale ja jak najbardziej chciałbym docenić wysiłek i grę dziewczyn w tym meczu – chwalił swoje podopieczne trener Jacek Nawrocki.

Po meczu z Tajkami wielu miało ogromne wątpliwości co do tego, jak biało-czerwone wytrzymają napór Serbek w ofensywie. Tymczasem w niedzielę długo swojego rytmu nie złapały główne armaty reprezentacji prowadzonej przez trenera Zorana Terzića, Tijana Bosković i Brankica Mihajlović. Polki w pierwszym secie z tego skorzystały, ale później kilkukrotnie nie potrafiły wykorzystać podanej do nich przez rywalki ręki. Tak było w secie numer 2, gdy powróciły do walki ze stanu 1:8 i w partii numer cztery, gdzie gospodynie prowadziły 21:15. – Gorycz to jedno, ale ja jak najbardziej chciałbym docenić wysiłek i grę dziewczyn w tym meczu. To samo było wczoraj. Powtórzę się, że nawet gdyby to wczorajsze spotkanie skończyło się naszą porażką to stanąłbym za nimi murem, bo wiem, że grały na miarę swoich możliwości i z olbrzymią determinacją i włożyły w to dużo zdrowia – mówił po spotkaniu trener Jacek Nawrocki. Z rosłymi Serbkami problemy miały głównie nasze środkowe, ale na skrzydłach Polki nie ustępowały rywalkom i siła rażenia była po obu stronach siatki imponująca. – Myślę, że taktycznie nasze reakcje były niezłe. Natomiast trudno było zatrzymać Bosković, która w tym ostatnim fragmencie seta atakowała bodajże aż 6-krotnie i się nie myliła. Trudno gra się z mistrzyniami świata, każdy najmniejszy błąd był błyskawicznie wykorzystany. Zabrakło nam troszkę konsekwencji – zauważył szkoleniowiec Polek.



Choć największe gwiazdy reprezentacji Serbii długo wchodziły to spotkanie to ostatecznie i Bosković i Mihajlović bardzo dały się Polkom we znaki, kończąc najważniejsze piłki spotkania, zwłaszcza w czwartej odsłonie meczu. – Przygotowywałyśmy się najbardziej taktycznie pod kątem Bosković i Mihajlović. Wydaje mi się, że dziewczyny dobrze realizowały nasz plan. Wszystkie drużyny postępują podobnie grając przeciwko Serbkom, chcą zatrzymać jedną i drugą armatę. Myślę, że udało nam się zneutralizować ten atak Serbek, inicjatywa była po naszej stronie. Żal, bo zabrakło też trochę szczęścia, żebyśmy mogli cieszyć się z wygranej, ale też nie przesądzajmy, bo gdyby doszło do tie-breaka to nie wiadomo jak ten mecz by się ułoży – przekonywał trener Nawrocki. Później jeszcze raz odniósł się on do straconej szansy, jednocześnie podkreślając klasę rywalek. – Siatkówka jest takim sportem, że te dobre momenty przychodzą w każdym secie, nawet tym wysoko przegranym. Można wtedy załapać się na ten statek płynący do zwycięstwa i pójść za ciosem. My w tych dwóch setach straciliśmy tą możliwość, ale tak jak mówię, Serbki to obecnie chyba najlepszy zespół na świecie – dodał trener Nawrocki.

Teraz Polki czeka występ w mistrzostwach Europy i grupowe starcia z Włoszkami, Belgijkami, Ukrainkami, Portugalkami i Słowenkami. – Ważne jest to, aby wewnątrz zespołu cały czas podtrzymywać wiarę. Przed nami arcyważne zawody czyli mistrzostwa Europy. Teraz mamy trzy dni przerwy, potem będziemy przygotowywać się na obiektach łódzkich. Następnie rozegramy dwa mecze w Niemczech i 23 sierpnia gramy pierwsze spotkania podczas mistrzostw Starego Kontynentu – zdradził plan przygotowań do imprezy docelowej sezonu trener Polek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved