Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki: Nie ma czasu na doszkalanie

Jacek Nawrocki: Nie ma czasu na doszkalanie

fot. fivb-org

W swoim pierwszym meczu na mistrzostwach Europy rozgrywanych w Łodzi biało-czerwone zmierzyły się ze Słowenkami. Polki wygrały bez straty seta, jednak w drugiej i trzeciej partii podopieczne Alessandro Chiappiniego postawiły się gospodyniom. – Początek tego drugiego seta to był moment, w którym prowadziliśmy wyrównaną grę i trochę punktów oddaliśmy na dobrą sprawę po błędach technicznych – przyznał trener reprezentacji Polski, Jacek Nawrocki.

Zawodniczki znad Wisły kapitalnie rozpoczęły spotkanie, w premierowej odsłonie pojedynku zdominowały rywalki i wygrały 25:12. Kolejne dwie partie miały zdecydowanie bardziej wyrównany przebieg, jednak i tym razem lepsze okazały się Polki, które zapisały na swoim koncie cenne trzy punkty. – Początek tego drugiego seta to był moment, w którym prowadziliśmy wyrównaną grę i trochę punktów oddaliśmy na dobrą sprawę po błędach technicznych. Natomiast trzecią partię dziewczyny grały doskonale, tylko chęć zaadoptowania innych zawodniczek do boiska spowodowała, że rytm tego grania na pewno został zaburzony. Kiedy próbować, jak w takiej sytuacji, gdy ma się siedem, osiem punktów przewagi – stwierdził szkoleniowiec.



Drobnym zaskoczeniem mógł być też skład, w którym biało-czerwone rozpoczęły spotkanie. W wyjściowym zestawieniu Polek znalazły się Martyna Grajber oraz Natalia Mędrzyk, zabrakło natomiast miejsca dla Magdaleny Stysiak. – Nie ma czasu na doszkalanie. Tak naprawdę dobieramy skład pod kątem danego meczu, a także pod kątem rozwoju tego zespołu w kontekście kolejnych spotkań. Musimy tam gdzieś dbać o dyspozycję sił zawodniczek, ponieważ mniej więcej mamy rozeznanie, w jaki sposób poszczególne siatkarki wytrzymują mecz. Stąd takie decyzje. Szczerze mówiąc Natalia Mędrzyk, za wyjątkiem spotkań, w których ją oszczędzaliśmy, praktycznie za każdym razem występowała jako podstawowa przyjmująca – powiedział Jacek Nawrocki.

Najlepiej punktującą zawodniczką biało-czerwonych została Malwina Smarzek-Godek, która zdobyła 24 punkty. Siatkarka atakowała w tym spotkaniu aż 45 razy. – Docelowy system grania, to ten skuteczny. Wielokrotnie nas atakowano, że Malwina Smarzek-Godek atakuje po 60-70 razy. Ja powtarzam, że każdy, kto zajrzy do półfinału mistrzostw świata i zobaczy na liczbę ataków Bosković lub Egonu to zauważy, że one robiły to 70-80 razy. To normalne w żeńskiej siatkówce. To takie moje marzenie, żebyśmy mieli dystrybucję zrównoważoną nie tylko pod kątem wyborów, nie pod kątem liczb, ale pod kątem skuteczności, żebyśmy mogli mieć cały czas około 3-4 opcji w ataku – zapowiedział trener. W następnym meczu siatkarki znad Wisły zmierzą się z Portugalkami, które są uważane za najsłabszy zespół w grupie. – Jak pokazują takie zawody jak mistrzostwa Europy to dla takiej drużyny jak reprezentacja Polski, grającej u siebie, ciężko o oddech. Obojętnie jakim składem byśmy nie wyszli to gdzieś pod kątem presji, prestiżu to dalej będzie duże napięcie – zakończył Jacek Nawrocki.

Na co twoim zdaniem stać polskie siatkarki w ME

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved