Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki: Będziemy szukali w reprezentacji jakości

Jacek Nawrocki: Będziemy szukali w reprezentacji jakości

fot. CEV

Trener żeńskiej reprezentacji Polski, Jacek Nawrocki, ma już przygotowany plan na najbliższy sezon reprezentacyjny. Zespół będzie się przygotowywał pod kątem turnieju World Grand Prix oraz Ligi Europejskiej, a także mistrzostw świata U-22. – Celem na ten sezon będzie praca i podniesienie umiejętności drużyny, ale przede wszystkim kwalifikacje do przyszłorocznych mistrzostw Europy – przyznał trener, który ostatnie chwile przed zgrupowaniem kadry wykorzystywał na baczne obserwowanie swoich podopiecznych podczas turnieju finałowego Pucharu Polski w Kaliszu.

Obserwował pan finałowy turniej Pucharu Polski w Kaliszu. Jakie są pana spostrzeżenia po tej imprezie?

Jacek Nawrocki: – Ten turniej przebiegał pod dyktando zespołów z Polic i Sopotu. Daje się zauważyć, że te dwie drużyny odjechały pozostałym ekipom. Zasłużenie w finale wygrał Chemik. Co do poziomu gry, trzeba powiedzieć, że falował. Czym to było spowodowane? Pewnie emocjami, stawką rywalizacji. Widać było, że wszystkie ekipy podeszły do tego turnieju bardzo poważnie. Na pewno nie był to szczyt możliwości drużyn, które zaprezentowały się w Kaliszu.



Ktoś wpadł w oko selekcjonera przed sezonem reprezentacyjnym?

– Tak jak było widać, prym wiodły, jeśli chodzi o polskie zawodniczki – te najbardziej doświadczone siatkarki. Do tego zawodniczki zagraniczne. Pod tym względem żadnych niespodzianek nie było.

Jak zatem będzie wyglądał sezon reprezentacyjny w roku 2016?

– Mamy już wszystko gotowe. 9 maja rozpoczniemy w Szczyrku przygotowania. Trenować będą połączone dwie drużyny reprezentacyjne. Jedna, która będzie się przygotowywać pod kątem World Grand Prix, oraz druga, która zagra w Lidze Europejskiej. Nie ukrywam, że druga część zespołu, która będzie reprezentowała Polskę w Lidze Europejskiej, będzie się przygotowywać do kwalifikacji do mistrzostw świata U-22. Tam zobaczymy znacznie więcej najmłodszych zawodniczek. To w sumie będzie jeden zespół i jedna kadra. Nie będzie stricte ścisłego podziału, być może będziemy rotowali składem i będzie można zobaczyć zawodniczki w przeciągu sezonu tak w jednej, jak i w drugiej drużynie.

W jakim celu wprowadzicie taki podział?

– Nie będzie to pierwsza i druga reprezentacja. To będą dwie grupy, które będą wspólnie pracować. Ta praca ma mieć trochę inny charakter na zgrupowaniach, ale z myślą, że budujemy nową reprezentację. To projekt dotyczący mistrzostw świata i kolejnych igrzysk olimpijskich. Celem na ten sezon będzie praca i podniesienie umiejętności drużyny. Oczywiście to nie zakłada, że nie walczymy na przykład o pierwszą dywizję World Grand Prix czy dobry wynik w Lidze Europejskiej. Chcemy ogrywać ten zespół, a w lipcu dobrze zagrać kwalifikacje do MŚ U-22. W sierpniu wyselekcjonujemy zespół, który będzie przygotowywał się do sportowo najważniejszej imprezy sezonu, czyli kwalifikacji do mistrzostw Europy. Tam po prostu musimy się dostać.

To będzie główny cel na ten sezon?

– Dokładnie tak. Nie zapominamy, że będziemy walczyć w World Grand Prix i do tych zawodów postaramy się pieczołowicie przygotować. Nie ukrywam, że w tym turnieju będą musiały się sprawdzić zawodniczki, które wielkiego stażu w reprezentacji nie miały.

W zasadzie można powiedzieć, że ruszacie z planem „Tokio 2020”.

– Bardzo byśmy chcieli, żeby drużyna wróciła do czołówki. Każdy, kto dobrze analizuje sytuację żeńskiej siatkówki w Polsce, wie, jakie są realia. Gdzie teraz jesteśmy i jakie miejsce zajmujemy w Europie czy na świecie. Od tego w ogóle trzeba zacząć, żeby rozmawiać o tym, jaka przyszłość nas czeka. Absolutnie nie załamujemy rąk i robimy wszystko, żeby ten zespół grał jak najlepiej. Myślę, że dziewczyny również tak do tego podejdą. Faktycznie trzeba to postawić na nogi, więc będziemy szukali w reprezentacji jakości. Zbyt dużo jest tutaj przeciętności, zbyt dużo jest takiego komfortu, w którym dziewczyny się znajdują. Trzeba zakasać rękawy i podnosić swój poziom. Innej drogi w tej chwili nie ma.

Stawia pan zatem na młode zawodniczki i pracę u podstaw.

– Zdecydowanie. Możemy mówić o konieczności wykonania pracy, ale ja twierdzę, że każda zawodniczka kadry dodatkowo musi być objęta odpowiednim programem pracy. Po czterech miesiącach dobrej pracy w reprezentacji musi przez siedem miesięcy pracować dobrze w klubie i wracać znów do reprezentacji, gdzie będzie grać tym samym systemem. To wszystko musi zostać zunifikowane. W tej chwili tylko tak możemy do tego podejść, bo wielkich indywidualności wśród młodzieży na razie nie widać. Musimy zatem wspierać szkolenie do systemu gry, który przyjmiemy. Chcę też powiedzieć, że absolutnie nie możemy rezygnować z siatkarek najbardziej doświadczonych. One w tych największych imprezach zawsze mogą reprezentacji pomóc i nie wyobrażam sobie, żeby z tych najbardziej doświadczonych ktoś rezygnował z kadry.

Czyli nie rewolucja, a współpraca i stopniowa ewolucja drużyny narodowej?

– Gdzieś to wszystko na pewno trzeba wypośrodkować i poukładać. Ja nie widzę w Polsce zawodniczki, z której moglibyśmy zrezygnować i odesłać ją na reprezentacyjną emeryturę.

Cały wywiad Krzysztofa Gawła przeczytasz w serwisie eurosport.onet.pl

źródło: eurosport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved