Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Jacek Kasprzyk: To trudny okres dla wszystkich

Jacek Kasprzyk: To trudny okres dla wszystkich

fot. PLPS

 – Kiedy zaczął się ten dramat w Polsce, my mieliśmy już kilka wariantów przygotowania kadry. Igrzyska miały się odbyć. Później odwołano Ligę Narodów i trzeba było zrobić modernizację tych kadr. To wszystko zostało uzgodnione z panią minister sportu. Byliśmy przygotowani od samego początku na to, że nie będzie ligi, później odwołano igrzyska. W Polsce też zakończył się sezon ligowy. To trudny okres chyba dla wszystkich – przyznał w rozmownie z RMF FM Jacek Kasprzyk prezes PZPS.  Przed nim i Vitalem Heynenem rozmowy o przedłużeniu kontraktu, który miał się kończyć po igrzyskach. Obie strony chcą, aby Belg poprowadził zespół w Tokio w roku 2021.

Prezes PZPS nie był zaskoczony decyzją o przełożeniu igrzysk na przyszły rok. – Spodziewaliśmy się tego. Mamy swojego wysłannika w Japonii – Michała Kubiaka, z którym się kontaktujemy. On mówi, że nie widać tam nasilenia epidemii. Owszem, Japończycy zawsze chodzili w maskach, choć te ostatnie dni też pewnie są dla nich trochę inne, bo pojawiło się kilkadziesiąt przypadków, więc też zaczęli inaczej na to wszystko patrzeć – mówi. Sytuacja ta jednak burzy wszystkie opracowane wcześniej plany. –  Kiedy zaczął się ten dramat w Polsce, my mieliśmy już kilka wariantów przygotowania kadry. Igrzyska miały się odbyć. Później odwołano Ligę Narodów i trzeba było zrobić modernizację tych kadr. To wszystko zostało uzgodnione z panią minister sportu. Byliśmy przygotowani od samego początku na to, że nie będzie ligi, później odwołano igrzyska. W Polsce też zakończył się sezon ligowy. To trudny okres chyba dla wszystkich – nie ukrywa szef PZPS.



Są już jednak poczynione pewne plany.  – Mamy opracowany plan. Dziewczyny wstępnie spotkałyby się w połowie czerwca. Panowie – pod koniec maja. Oczywiście jeśli będzie taka możliwość i będziemy mieli gdzie trenować. Teraz COS-y zamknięte są dla wszystkich. Jesteśmy po naradzie z Ministerstwem Sportu. Jeśli sytuacja się nie uspokoi, a zawodnicy będą mogli i musieli trenować, to na wejściu będą musieli poddać się badaniom. Później będą musieli być odizolowani i przejść powtórne badania. Wtedy dopiero będą mogli zacząć trenować. To też nie będzie tak, że zawodnicy spotkają się na pięć dni, w sobotę wyjadą i w niedzielę wrócą – tak jak to było do tej pory. Nie będzie kilku cykli. Jeśli już zawodnicy przyjadą do ośrodka, to powinni być w nim trzy czy cztery tygodnie, żeby nie dochodziło do ciągłych zmian i kontaktu z innymi ludźmi – opowiada  Jacek Kasprzyk. 

Pozostała jeszcze kwestia kontraktu Vitala Heynena, który obowiązuje do zakończenia igrzysk, do sierpnia. – Kontrakt był do igrzysk. Jednak już w zeszłym roku rozmawiałem z Vitalem Heynenem, po meczu z Vervą w Lidze Mistrzów. Powiedzieliśmy sobie, że wrócimy do rozmowy przed igrzyskami, czyli w maju. Sam trener nie wiedział jeszcze do końca, co chce robić. Trzy lata temu mówił, że po igrzyskach kończy z siatkówką i chce zostać trenerem piłki nożnej. To nie jest żart. Teraz jest wszystko inaczej. Na pewno będziemy chcieli rozmawiać z Vitalem o przedłużeniu kontraktu. To nie jest ani jego ani nasza wina, że igrzyska zostały przesunięte – opowiada Kasprzyk. Obie strony chcą współpracować i trudno sobie wyobrazić sytuację, by Heynena zabrakło na ławce trenerskiej biało-czerwonych w Tokio. – Oczywiście. My też nie chcemy robić żadnej rewolucji i chcemy, żeby Vital był z nami dalej. Robimy wszystko razem, ustalamy harmonogramy razem. Wspólnie zastanawiamy się, jak przygotować się, by ten przyszły rok był idealny. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Oczywiście najwięcej straci na tym kibic. My jako federacja również, bo nie wiadomo, jak sponsorzy zareagują na to, że nie mają świadczeń. Natomiast uważam, że dla zawodników jest o tyle lepiej, że są w stanie wyleczyć wszystkie mikro urazy i drobne kontuzje. Mogą solidnie odpocząć. Jasne, że jest to inny odpoczynek niż na wakacjach. Fizycznie jednak odpoczywają na pewno i to jest o tyle dobre w tym nieszczęściu, które się wydarzyło na świecie – zakończył Jacek Kasprzyk.

źródło: inf. własna, rmf24.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved