Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > J. Jarosz: Zabrakło nam umiejętności, które chcieliśmy nadrobić serduchem

J. Jarosz: Zabrakło nam umiejętności, które chcieliśmy nadrobić serduchem

fot. Klaudia Piwowarczyk

W spotkaniu trzeciej kolejki pomiędzy Asseco Resovią i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle komplet punktów wywalczyli mistrzowie Polski, którzy lepsi okazali się między innymi w dwóch zaciętych końcówkach partii. – ZAKSA po pierwszym secie zaczęła grać na spokojnie swoją siatkówkę. Kędzierzynianie już od jakiegoś czasu mają niezmienioną podstawę drużyny i widać, że jest to ich atut – podkreślił atakujący rzeszowian, Jakub Jarosz.

Pojedynek w hali Podpromie przyniósł wiele emocji, aż trzy z czterech setów kończyły się różnicą dwóch punktów. W najdłuższej, premierowej odsłonie górą byli siatkarze z Rzeszowa, którzy wygrali 35:33, jednak już trzy kolejne partie padły łupem mistrzów Polski. Kędzierzynianie pewnie zapisali na swoim koncie jedynie drugiego seta, w kolejnych walka trwała do samego końca. – ZAKSA po pierwszym secie zaczęła grać na spokojnie swoją siatkówkę. Kędzierzynianie już od jakiegoś czasu mają niezmienioną podstawę drużyny i widać, że jest to ich atut – przyznał Jakub Jarosz. – Gracze z Kędzierzyna-Koźla nie panikują, grają swoje i czekają, co się „wykruszy”. Tym razem to my się wykruszyliśmy i ZAKSA wygrała zasłużenie – dodał atakujący Asseco Resovii, który zapowiedział jednocześnie rewanż. – Nie udało nam się w tym spotkaniu zwyciężyć, ale będziemy trenować, aby w następnym starciu się zrewanżować.



Jakub Jarosz mecz z ZAKSĄ rozpoczął w podstawowej szóstce, jednak w drugim secie atakującego zmienił Jochen Schöps. Na przestrzeni całego pojedynku Jarosz zanotował 35 proc. skutecznych ataków, a w sumie zdobył 8 punktów. – Przeżywałem ten mecz razem z drużyną. Zarówno z perspektywy boiska, jak i z kwadratu dla rezerwowych było widać, że bardzo chcieliśmy wygrać to spotkanie – mówił atakujący rzeszowian. Chociażby w czwartej partii zespół z Rzeszowa przegrywał już 21:24, ale obronił trzy piłki meczowe. Ostatecznie jednak to mistrzowie Polski mogli cieszyć się ze zwycięstwa w tej partii, a co za tym idzie w całym spotkaniu. – Może w tym momencie zabrakło nam jeszcze trochę umiejętności, które chcieliśmy nadrobić serduchem. Nie wystarczyło nam to jednak do zwycięstwa – analizował bombardier ekipy z Podkarpacia, która tym samym przegrała swój pierwszy mecz w tym sezonie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved