Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > J. Bednaruk: Co roku robimy krok do przodu

J. Bednaruk: Co roku robimy krok do przodu

fot. Cezary Makarewicz

AZS Politechnika Warszawska zbroi się przed nowym sezonem PlusLigi. Klub ogłosił, że szeregi warszawskich akademików zasili mistrz świata, Andrzej Wrona. Oprócz tego w Warszawie pozostaną dwa filary stołecznego zespołu – Paweł Zagumny i Guillaume Samica. – Mam nadzieję, że nowi siatkarze będą z przyjemnością przychodzili do pracy i w dobrych humorach z niej wychodzili. Nie chcę, by ulegali jakiejś chorej presji – powiedział trener AZS-u, Jakub Bednaruk.

Co nowi zawodnicy mogą wnieść do drużyny? Czego pan oczekuje od nowych nabytków AZS-u Politechniki?

Jakub Bednaruk: – Od Jędrzeja Gruszczyńskiego oczekuję, że będzie szczypał po kostkach Macieja Olenderka, bo nasz pierwszy libero potrzebuje rywalizacji. Od Bartosza Kwolka oczekuję, że będzie szczypał i gryzł po kostkach wszystkich przyjmujących w drużynie. Nie wiem, jak im się uda aklimatyzacja w PlusLidze. To są zawsze sprawy indywidualne. Przejście z wieku juniora do seniora jednym przychodzi łatwiej, a innym trudniej.



A wasz hit transferowy – Andrzej Wrona?

– Od Andrzeja oczekuję przede wszystkim dobrej gry. Będziemy starali się stworzyć mu jak najlepsze warunki, by czuł się tu dobrze. Będziemy próbować różnych rozwiązań, by Andrzej i Paweł Zagumny rozumieli się bez słów, by umieli grać ze sobą z zamkniętymi oczami. Mam nadzieję, że nowi siatkarze będą z przyjemnością, z radością przychodzili do pracy i w dobrych humorach z niej wychodzili. Nie chcę, by ulegali jakiejś chorej presji.

AZS Politechnika jawi się jako mieszanka rutyny z młodością. O co możecie walczyć w przyszłym sezonie?

– To jest dla mnie zawsze najtrudniejsze pytanie… Bo nie wiem, jak mam się określić – siódme miejsce w ekstraklasie jest złe, a szóste dobre? Chcemy wyciągnąć ile się da. Walczymy o mistrzostwo Polski, jak każdy zespół w PlusLidze. Każdy startuje z tej samej pozycji, każdy ma na początku zero punktów. My chcemy ugrać ile się tylko da.

Mówił pan podczas konferencji, że efektowna gra, emocje, które przyciągną kibiców, powinny być ważniejsze od presji wyniku…

– Presja niech będzie kierowana na mnie. Siatkarze powinni cieszyć się grą, nie bać się ryzyka. Mają wyjść, dobrze się bawić na boisku, a jeśli zawodnik dobrze się bawi, to kibic to wyczuje. Kibice potrafią wybaczyć porażki, ale tylko wtedy, gdy widzą pełne zaangażowanie ze strony zawodników. My chcemy grać na pełnym ryzyku, dla kibiców.

Udało się zatrzymać w klubie czołowych zawodników, z Pawłem Zagumnym i Guillaume Samicą na czele. To spore osiągnięcie w porównaniu z poprzednimi sezonami.

– To jest sukces klubu. Widać, że Politechnika co sezon robi krok do przodu. To nie jest tak, że nagle pojawia się bogaty sponsor i z klubu ze środka tabeli robi się drużynę, która walczy o medale. My co roku robimy krok do przodu i to w każdym elemencie: sprawy organizacyjne, sztab, drużyna… I o to chodzi. A zatrzymanie takich zawodników jest kolejnym krokiem naprzód. To oznacza, że nie trzeba stąd uciekać, by dobrze grać w siatkówkę.

Cały wywiad Roberta Murawskiego przeczytasz na stronie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved