Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Izabela Zackiewicz: Wierzymy, że możemy wygrać w stolicy

Izabela Zackiewicz: Wierzymy, że możemy wygrać w stolicy

Gdy w październiku Wisła dwa razy grała w Węgrowie w ciągu czterech dni, zawodniczki Sokołowa S.A. Nike nie były w dobrej formie. Przegrywały mecz za meczem, ale teraz to już zupełnie inny zespół. W ostatni weekend podopieczne trenera Roberta Kupisza zagwarantowały sobie miejsce w fazie play-off. Teraz obie drużyny spotkają się ponownie w 23. kolejce pierwszej ligi w sobotę o 19.   

Nike z siedmioma zwycięstwami i 11 przegranymi jest na ósmym miejscu w tabeli. Warszawskie Syreny są trzecie (13-5) i cały czas mają jeszcze szanse na wyższą pozycję przed decydującą częścią sezonu. – Do tego spotkania przystępujemy w zupełnie innych humorach niż do tamtych w październiku. Co się zmieniło? Tak naprawdę po prostu czas pozwolił nam się zgrać, poczuć pewniej razem na boisku oraz w szczególności dla młodych dziewczyn zdobyć doświadczenie pierwszoligowe. Wtedy pomimo przegranych można było być w pewnym stopniu zadowolonym, bo z meczu na mecz popełniałyśmy mniej błędów. Naturalnie nie byłyśmy zadowolone z przegranych 0:3. Oczywiście wierzymy, że wynik będzie tym razem inny. Zawsze, kiedy wychodzimy na parkiet, wierzymy w zwycięstwo. Mamy wiele młodych zawodniczek, które cały czas zbierają cenną praktykę. Na sobotni mecz jesteśmy nastawione bojowo – powiedziała kapitan Nike, Izabela Zackiewicz. Przyjmująca ekipy z Węgrowa pochodzi z Warszawy. Nie tak dawno była nawet na spotkaniu stołecznych. – Mnie dodatkowej motywacji nigdy nie potrzeba. Przyznaję jednak, że uwielbiam grać mecze w Warszawie. Zawsze zapraszam znajomych i rodzinę, aby przyszli nam dopingować. W ostatnich latach zawsze mogłam w swoim mieście świętować wygraną. Mam nadzieję, że tym razem będzie tak samo – dodała była siatkarka m.in. stołecznej Sparty.



W ostatnią sobotę zapewniłyśmy sobie awans do fazy play-off. Bardzo się z tego cieszyłyśmy, ale myślami jesteśmy jeszcze przy dwóch meczach, które nam pozostały w sezonie regularnym. Zależy nam, aby przystąpić do kolejnej części rozgrywek z możliwie jak najwyższego miejsca. Znam kilka zawodniczek Wisły: Paulinę Biranowską, Monikę Naczk, Monikę Kutyłę, ale najbliższa jest mi Madzia Saad, z którą poznał mnie trochę inny sport, bo siatkówka plażowa. Bardzo lubię grać przeciwko koleżankom. To zawsze dodaje powera. Moim zdaniem zespół Wisły jest bardzo kompletny. Na każdej pozycji są doświadczone zawodniczki, które doskonale wiedzą, jakie jest ich zadanie na boisku. Mam nadzieję, że w sobotę nie uda im się tych zadań wypełniać tak dobrze, jak by tego chciały – zakończyła z uśmiechem 27-letnia zawodniczka.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved