Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Izabela Kowalińska: Naszą siłą jest zespół

Izabela Kowalińska: Naszą siłą jest zespół

fot. Sylwia Lis

Kilkuset kibiców ŁKS pojawiło się na pierwszym treningu mistrzyń Polskie, gromkie okrzyki na początku i na końcu zajęć zagrzewały zawodniczki. Na parkiecie trenowało dziewięć siatkarek z drużyny aktualnego mistrza Polski. – Naszą siłą zawsze jest zespół – zapewnia Izabela Kowalińska, atakująca łódzkiej drużyny.

W przerwie międzysezonowej w ŁKS-ie Commercecon doszło do zmian, miejsce słowackiego szkoleniowca Michala Maska zajął Marek Solalarewicz. Nowy trener zwraca uwagę na pozornie małe rzeczy, których suma w przyszłości powinna zaprocentować. Kiedy więc jedna z łódzkich siatkarek psuje akcję przy siatce, dyskretnie bierze zawodniczkę na bok i spokojnym tonem głosu zwraca uwagę na popełniony błąd… Na poniedziałkowych zajęciach trener Marek Solarewicz miał do dyspozycji dziewięć siatkarek. Młodą Oliwę Laszczyk, a oprócz niej Annę Korabiec, Krystynę Strasz, Monikę Bociek, Izabelę Kowalińską, Darię Szczyrbę, Klaudię Gajewską, Ewę Kwiatkowską oraz sprowadzoną w przerwie letniej Joannę Pacak.  – Kocham Łódź jako miasto. Kocham Łódź za ten klub. Wystarczyły dwa tygodnie, żebym pokochała to miejsce i już czuję się tutaj jak ryba w wodzie. I proszę mi wierzyć, zawsze bronię Łódź, gdy ktoś ze znajomych odważy się na nią narzekać – wyznaje z uśmiechem nowa środkowa ŁKS Commercecon. Drugiej środkowej – Klaudii Alagierskiej, tak jak przyjmującej Aleksandry Wójcik oraz dwóch innych nowych siatkarek – rozgrywającej Evy Mori i serbskiej przyjmującej Katariny Lazović, nie ma jeszcze z zespołem. Wszystkie przebywają na zgrupowaniach swoich reprezentacji. Oprócz wymienionych brakuje także Marty Wójcik.



Z tymi zawodniczkami ŁKS będzie z pewnością jeszcze silniejszy, ale nie ma czasu do stracenia, więc szlifują formę już dziś, choćby i w okrojonym składzie. – Atmosfera pracy jest naprawdę świetna. Poza tym doskonale od początku układa się nam współpraca z trenerem Markiem Solarewiczem. Szkoleniowiec zwraca uwagę na detale i już widzę, że zrobiłam kilka małych kroczków do przodu, co nie ukrywam bardzo mi się podoba – zauważa Joanna Pacak. Ona w przeciwieństwie do Izabeli Kowalińskiej nie miała okazji pracować z Michalem Maskiem, ale gdy  atakującą ŁKS została zapytana o porównanie stylu prowadzenia zespołu przez tych dwóch szkoleniowców, siatkarka słusznie zwróciła uwagę, że na wyciąganie podobnych wniosków jest jeszcze zbyt wcześnie. – To dopiero początki pracy z nowym szkoleniowcem, więc nie sposób porównać sposobu ich pracy. Poza tym dobrego trenera poznaje się po tym, jak prowadzi zespół podczas meczu. Klub wierzy w nowego trenera. My również w niego wierzymy – zapewnia Izabela Kowalińska i wyjaśnia, że treningi siatkarskie w czołowych zespołach wyglądają zazwyczaj podobnie. – Podobny jest sposób pracy na zajęciach. Podobne są ćwiczenia. Podobne rzeczy wykonujemy na siłowni. Najwięcej zależy od strony mentalnej tak szkoleniowca, jak i zawodniczek. Przekonamy się wkrótce jaki jest „stajl” nowego trenera – dodaje z uśmiechem reprezentantka Polski.

Doświadczona siatkarka nie musi się uczyć atmosfery w szatni ŁKS, ta nauka czeka natomiast Joannę Pacak. W aklimatyzacji będą pomagać bardziej doświadczone zawodniczki. Wszyscy wiedzą, co było najsilniejszą stroną ŁKS w zeszłym sezonie i co summa summarum przechyliło szalę zwycięstwa na stronę ełkaesianek w finałowym boju z Grot Budowlanymi, choć takiej super-gwiazdy jak Jovana Brakočević zdaniem ekspertów „wiewióry” w swoim składzie nie posiadały. – Siłą tej drużyny tak w mistrzowskim sezonie, jak i dwóch poprzednich, w których najpierw zajęliśmy szóste miejsce, a potem zdobyliśmy wicemistrzostwo Polski, była zawsze zespołowość, prawdziwa drużyna. Na pewno będziemy dążyć do tego, by w tym sezonie wyglądało to pod tym względem podobnie – zwraca uwagę Izabela Kowalińska.  Doświadczenie i dobra atmosfera są kluczem do sukcesu łodzianek. – W naszej drużynie wciąż jest kilka dziewczyn z poprzednich lat, które wiedzą jak zbudować taki zespół. Co więcej wiemy również, jak powinno się w ŁKS funkcjonować na meczu, jak na treningu, na boisku, w końcu także poza boiskiem, a wierzę, że nowe zawodniczki bardzo szybko się tego od nas nauczą i razem stworzymy fajny zespół – mówi Izabela Kowalińska.

Atakująca występuje w łódzkim zespole z krótką przerwą już od 2016 roku, więc w jej głos warto się wsłuchać. – W naszej drużynie wciąż jest kilka dziewczyn z poprzednich lat, które wiedzą jak zbudować taki zespół. Co więcej wiemy również, jak powinno się w ŁKS funkcjonować na meczu, jak na treningu, na boisku, w końcu także poza boiskiem, a wierzę, że nowe zawodniczki bardzo szybko się tego od nas nauczą i razem stworzymy fajny zespół – mówi Izabela Kowalińska.  Oficjalnie celem drużyny jest ponownie pierwsza czwórka. – Na pewno chcemy grać w każdym meczu jak najlepiej, bo nikt nie lubi robić na boisku głupstw i popełniać błędów – mówi Izabela Kowalińska. – Zrobimy po prostu wszystko co w naszej mocy, by każdy element siatkarskiego rzemiosła wykonywać jak najlepiej, co w konsekwencji, mam nadzieję, przełoży się na dobry wynik – dodaje atakująca ŁKS Commercecon,

źródło: Dziennik Łódzki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved