Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Izabela Kowalińska: Chciałabym się jak najszybciej pozbierać

Izabela Kowalińska: Chciałabym się jak najszybciej pozbierać

fot. Michał Szymański

ŁKS Commercecon Łódź przechodzi przez trudny okres. Mistrzynie Polski po zmianie trenera zamiast grać coraz lepiej, zupełnie nie mogą odnaleźć właściwego rytmu na boisku. Po bolesnej porażce z Grupą Azoty Chemikiem Police zagrały praktycznie bliźniacze spotkanie w ramach LSK z Developresem SkyRes Rzeszów. Oba spotkania to porażka 0:3, a trener Giuseppe Cuccarini ma problem ze znalezieniem właściwego rozwiązania na kłopoty drużyny. Terminarz też nie jest łaskawy, bo następny mecz dla łódzkich wiewiór to wycieczka do Polic.

Sobotnie spotkanie z Developresem SkyRes Rzeszów mogło być dla siatkarek ŁKS-u Commercecon Łódź dobrą okazją do obicia się po bolesnej przegranej z Chemikiem. Niestety jednak szybko okazało się, że demony z parkietu w Policach nie są jeszcze pokonane. Mecz w pierwszym składzie rozpoczęła Izabela Kowalińska i to ona głównie przez większość spotkania trzymała na sobie ciężar ataku ŁKS-u.  – W tej chwili praktycznie cały czas jesteśmy w podróży i cały czas gramy mecze, więc ciężko jest ze złego rytmu wejść w dobry. Pracujemy nad tym i cały zespół bardzo chce, ale na razie nie wychodzi. Będziemy analizować ten mecz w Policach i ten z Developresem Rzeszów, żeby jak najszybciej to wszystko poprawić – komentowała atakująca.



Siedząc w łódzkiej Sport Arenie można było odnieść wrażenie, że już się ten mecz widziało, bowiem ŁKS tak jak w Policach miał spore kłopoty w przyjęciu i ratował się głównie blokiem. Na siatce gospodynie zdobyły 11 punktów. Najskuteczniej atakującą była Kowalińska, która na punkty zamieniła 14 z 33 wystawionych do niej piłek. Zabrakło natomiast skuteczności skrzydłowych, bo w ataku nie radziły sobie ani Aleksandra Wójcik, ani Katarina Lazović. Łódzkiej kapitan ciężko było przeanalizować mecz. – Ciężko jest cokolwiek po takim meczu stwierdzić, wymyślić co jest nie tak i dlaczego tak jest. Chciałabym się jak najszybciej z tego pozbierać – przyznała Kowalińska.

Ciężko się dziwić prezesowi klubu Hubertowi Hoffmanowi, który zaraz po meczu odbył z drużyną poważną rozmowę w szatni. W związku z odpadnięciem z walki o Puchar Polski w ćwierćfinale mistrzynie będą miały okazję spokojnie potrenować. Najpierw jednak czeka je ciężki wyjazd do Polic, gdzie zmierzą się z liderem tabeli – Grupą Azoty Chemikiem Police. Ten mecz już 23 lutego o godzinie 17:30.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved