Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Izabela Bełcik: O to nam chodzi, aby ta drużyna wróciła do sukcesów

Izabela Bełcik: O to nam chodzi, aby ta drużyna wróciła do sukcesów

fot. Katarzyna Antczak

Zakończyły się kwalifikacje olimpijskie. Wiemy już, że naszej żeńskiej kadry w Tokio nie zobaczymy. Była rozgrywająca naszej reprezentacji Izabela Bełcik żałuje niewykorzystanych szans, ale też widzi w tej drużynie potencjał na osiąganie sukcesów. Nasza niedawna kadrowiczka żałuje, że jej koleżankom nie udało się wywalczyć awansu. Sama również nie miała okazji zagrać na igrzyskach, co jak twierdzi, jest marzeniem każdego sportowca. 

Powiedziałam więc, że zwycięzca tego półfinału zdobędzie olimpijską kwalifikację. Byłam o tym przekonana. Widziałam, że dużo ludzi stawiało na Niemki. Czułam jednak, że skoro Turczynkom udało się wyjść spod naszego „noża”, to pójdą za ciosem – skomentowała mecz z Turcją Izabela Bełcik, twierdząc że zwycięstwo w tak ciężkim, prawie trzygodzinnym spotkaniu uskrzydliłoby każdą ekipę.



Była rozgrywająca m.in. Chemika Police dodała, że zabrakło trochę szczęścia w kluczowym, czwartym secie, kiedy jak na złość Turczynki kończyły decydujące piłki i nie przytrafiały im się błędy. Bohaterką tureckiej drużyny była Meryem Boz, z którą Bełcik miała okazje grać w Atomie Trefl Sopot. Jak sama twierdzi, wtedy była to zupełnie inna, niedoświadczona zawodniczka, choć z dużym potencjałem i naturalnymi warunkami do gry. W tych czasach zdarzały jej się kuriozalne błędy – dziś jest liderką kadry.

Izabela Bełcik twierdzi również, że awans na igrzyska jest najtrudniejszym krokiem w drodze po olimpijski medal. Na samym turnieju bywa łatwiej niż w kwalifikacjach. Wśród głównych kandydatów do złota wymienia przede wszystkim Serbię, dla której każdy inny wynik niż mistrzostwo olimpijskie będzie rozczarowaniem. – Liczyć się będą Włoszki, które zawsze są trudne do przejścia. Jeśli nie grają super, to po prostu dobrze. Ostatnimi czasy Brazylia, mimo braku wielkich gwiazd, zaczyna turnieje średnio, a później jest w finale. Jeśli Turczynki będą grać tak, jak w końcówce kwalifikacji, to też jest to kandydat do medalu. Rosjanki nie zachwycają mnie grą, ale może akurat wystrzelą z formą – dodała siatkarka.

Dwukrotna mistrzyni Europy podkreśliła również, że imponujący jest powrót kadry do dobrej gry po kryzysie, który dopadł naszą reprezentację pod koniec ubiegłego roku. Cieszy się, że siatkarki potrafiły oddzielić animozje i pozaboiskowe emocje od gry na parkiecie i walki o awans. Przyznaje, że nie wie czy sama potrafiłaby po takiej sytuacji wrócić do współpracy ze sztabem i koleżankami. – Zrobiły to jak męska drużyna, gdzie dajemy sobie po razie, ale za chwilę wychodzimy na boisko i bijemy się razem. Szacunek dla nich.

Bełcik ma również nadzieję, że dobre występy na mistrzostwach Europy i w Apeldoorn zaprocentują i będą wstępem do dalszego progresu naszej kadry. – Mam nadzieję, że mimo że teraz się nie udało, nadal będą chętnie przyjeżdżać na zgrupowania i walczyć o najwyższe cele. O to nam przecież chodzi, aby ta drużyna wróciła do sukcesów. A myślę, że powoli puka do drzwi. Czwarte miejsce na mistrzostwach Europy to już blisko, czasami zależy to od jednej-dwóch piłek. – zakończyła siedmiokrotna mistrzyni Polski.

źródło: Dziennik Bałtycki, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved