Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ivo Wagner: Wygrał zespół lepszy danego dnia

Ivo Wagner: Wygrał zespół lepszy danego dnia

– To była twarda siatkówka. Na pewno po wygranych przez nas drugim i trzecim secie niepotrzebnie pozwoliliśmy Resovii Rzeszów wrócić do gry – po meczu z Resovią Rzeszów mówił Ivo Wagner. – Ocena tej fazy jest jak najbardziej pozytywna. Chociaż każdy z nas wolałby wygrać z tymi mocniejszymi zespołami, tzn. Resovią i Skrą – dodał, odnosząc się do pierwszej fazy rundy zasadniczej rozgrywek.



 

Rywalizacja mistrza z wicemistrzem Polski miała być hitem kolejki, patrząc na wynik, ale i przebieg meczu, trzeba przyznać, że spotkanie było meczem na miarę oczekiwań?

Ivo Wagner: – To była twarda siatkówka. Na pewno po wygranych przez nas drugim i trzecim secie niepotrzebnie pozwoliliśmy Resovii Rzeszów wrócić do gry. Mam wrażenie, że to my mogliśmy zrobić więcej, aby tego czwartego seta wygrać. Na pewno wejście Ivovicia trochę pomogło tej drużynie, bo zagrał naprawdę fantastycznie i to on był kluczem do wygrania tych dwóch ostatnich setów. Ale w czwartym secie mam wrażenie, że w naszą grę wkradł się niepokój i zamiast grać swoją grę, prowadzić spokojnie, to popełniliśmy parę niepotrzebnych błędów, doszło kilka ataków prosto w blok rywali, zamiast grać to, co potrafimy, czyli wykorzystywać blok rywali, nabijając piłki na ich ręce.

Wpływ na zmianę losów meczu mogła mieć zmiana i pojawienie się wybranego później MVP spotkania Ivovicia. Ten manewr, wprowadzony przez trenera rywali, był zaskoczeniem?

– Byliśmy przygotowani na taką wyjściową szóstkę, w jakiej wystąpiła Resovia. A wejście Ivovicia, przy założeniu, że któregoś z przyjmujących „wyrzucimy” z boiska, było przewidywalne – on był tym pierwszym, którego wejście mogliśmy przewidzieć. Zagrał naprawdę fenomenalnie, myślę, że praktycznie sam pociągnął tego czwartego seta. Tak samo w tie-breaku grał bardzo dobrze, na pewno miał gorszy początek sezonu, bo nie grał tak dużo i tak dobrze, jak pokazał to w tym spotkaniu. A teraz przypominał Marko Ivovicia sprzed dwóch lat.

To spotkanie przerwało imponującą serię, jednak przed kolejnym meczem Ligi Mistrzów nie ma powodów do obaw?

– Wygrał zespół lepszy danego dnia, nam pozostaje grać swoje. Teraz przed nami kolejny mecz Ligi Mistrzów w Maaseik, koncentrujemy się już na tym spotkaniu i na pewno zrobimy wszystko, żeby wygrać.

Meczem z Resovią Rzeszów kończymy pierwszą fazę rundy zasadniczej, to pierwszy etap przygotowań. Bilans spotkań i pozycja lidera mogą być zadowalające?

– Ocena tej fazy jest jak najbardziej pozytywna. Chociaż każdy z nas wolałby wygrać z tymi mocniejszymi zespołami, tzn. Resovią i Skrą. W kontekście grania później lepiej jest mieć ten komfort, że wygrywało się wcześniej z tymi przeciwnikami. Mimo zaciętej walki, bo trzeba przyznać, że zarówno mecz ze Skrą Bełchatów, jak i to spotkanie z Resovią Rzeszów były bardzo wyrównane i mogły się zakończyć równie dobrze naszymi zwycięstwami, ale jednak finalnie to zespoły przeciwne przechylały szalę zwycięstwa na swoją stronę.

źródło: zaksa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved