Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Irina Truszkina: Spodziewałyśmy się trudniejszego meczu

Irina Truszkina: Spodziewałyśmy się trudniejszego meczu

fot. Łukasz Krzywański

Grupa Azoty Chemik Police w bardzo dobrym stylu powróciła na fotel lidera rozgrywek Ligi Siatkówki Kobiet. Podopieczne Ferhata Akbasa rozprawiły się w trzech setach z Grotem Budowlanymi Łódź i mogą się spokojnie przygotowywać do środowego starcia Pucharu Polski z ŁKS-em Commercecon Łódź. Dla ukraińskiej środkowej – Iriny Truszkiny mecz w Łodzi był także okazją do zobaczenia się ze swoją koleżanką z kadry Anastasią Kraidubą.

Hitowe spotkanie 18 kolejki nieco zawiodło oczekiwania widzów. Grupa Azoty Chemik Police pewnie pokonał Grota Budowlanych Łódź i usadowił się na fotelu lidera LSK. Policzanki jednak nie mogą ani przez chwilę się rozluźnić, bo w środę czeka je bardzo trudne starcie w Pucharze Polski. Ścieżki losu skrzyżowały je już w ćwierćfinale z ŁKS-em Commercecon Łódź. – To był bardzo przydatny mecz ze względu na środowe spotkanie w Pucharze Polski. Nie możemy go przegrać, bo jak to w pucharach jest, albo wygrywasz i awansujesz do fazy finałowej, albo odpadasz. Szczerze powiedziawszy spodziewałyśmy się trudniejszego meczu. Z drugiej strony ze względu na środę to, że spotkanie było dość krótkie, wcale nie jest złe. Kontrolowałyśmy przebieg meczu, dobrze czułyśmy się na boisku i dużo w wyniku pomógł nam duch drużyny. Dzięki niemu udało nam się zachować spokój – komentowała na gorąco po spotkaniu środkowa Chemika Irina Truszkina. – Sądzę, że w środę będzie się działo. Będziemy ze sobą walczyć jak para wilków, albo tygrysów, czy lwów. Żaden zespół nie podda się łatwo, bo wiemy jaka jest stawka – zapowiedziała.



Oglądając wszystkie mecze Chemika w tym sezonie rzuca się w oczy to, że zawodniczki zespołu lidera bardzo dobrze czują się ze sobą na boisku. – Mamy dobrą atmosferę w drużynie dlatego, że wszystkie zmierzamy w jedną stronę i pomagamy sobie na boisku. Staramy się całym zespołem spędzać dużo czasu i wspierać się, jeśli ktoraś ma gorszy dzień to reszta stara się ją podnieść na duchu. Pomagamy sobie na boisku i poza nim – wyjaśniła środkowa.

Dla Iriny Truszkiny niedzielny mecz miał dodatkowy przyjemny akcent, bo mogła spotkać się ze swoją kadrową koleżanką Anastasią Kraidubą. Nie chciała jednak zdradzić, czy ta znajomość w jakiś sposób ułatwia jej grę przeciwko atakującej. – Nie znam jej (śmiech). Ja nie znam jej i ona nie zna siebie i nie wie co zrobi w ataku. Nie no to oczywiście żart. Zawsze jak jesteś za granicą fajnie jest móc spotkać się z kimś z twojego kraju, kto myśli podobnie do ciebie, rozumie cię, mówi w twoim języku. Dzięki temu jest łatwiej – wyjawiła.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved