Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Ireneusz Mazur: Trudno powiedzieć, kto jest faworytem

Ireneusz Mazur: Trudno powiedzieć, kto jest faworytem

fot. archiwum

Polacy czekają na swojego rywala, z którym zagrają w ćwierćfinale. Kto nim będzie, okaże się już dzisiaj. Były trener reprezentacji Polski, a obecnie ekspert Polsatu Sport – Ireneusz Mazur uważa, że nie ma znaczenia, z kim zmierzą się biało-czerwoni. – Nie chcę być zadufany i budować otoczki drużyny, która się nikogo nie boi, ale trzeba powiedzieć, że z kim byśmy w ćwierćfinale nie zagrali, to jesteśmy zdecydowanymi faworytami – wyznał szkoleniowiec.

Wszyscy powtarzają po meczach grupowych, że „zadanie zostało wykonane”. Naprawdę było to takie oczywiste?

Ireneusz Mazur: – Nasza drużyna praktycznie bez większego problemu awansowała dalej, to nie podlega dyskusji. Polska wygrała trzy mecze prawie spacerkiem, ale zdarzały się też momenty, zwłaszcza w spotkaniu ze Słowenią, gdzie się trzeba było trochę wysilić. To jednak nie problem, myślę, że nawet przyniesie to korzyści, bo zawodnicy musieli sobie poradzić z podwyższoną adrenaliną.



Jednym słowem: miłe wejście w turniej?

– Bardzo dobrze, że nasi zawodnicy będą mieli takie stopniowanie trudności, bo wejście w turniej było dość miękkie, a potem będą się pojawiać przeciwnicy z coraz większą skalą trudności. Ważne jest to, że nasza reprezentacja miała pełną kontrolę w każdym z meczów. To jest odzwierciedlenie naszej przewagi nad zespołami i potwierdzenie dobrej dyspozycji. Pamiętam, że było wiele obaw po występach w Pucharze Świata. Dziennikarze i eksperci podnosili fakt, że może nastąpić regres. Te mecze nie pokazują tego. Nie ma symptomów obniżenia jakości gry.

Najważniejsze, że w ćwierćfinale udało się uniknąć gospodarzy, czyli Bułgarów?

– Jak na razie to inne zespoły próbują nas unikać, a nie my uciekamy przed kimś. To tylko potwierdza naszą klasę i udowadnia, że z nami się źle gra rywalom. To przeciwnicy robią wszystko, byle tylko nie wpaść na Polskę. To nie jest nasz ból głowy. Możemy trafić w ćwierćfinale na Słoweńców albo Holendrów. Ze Słoweńcami graliśmy, trochę nam podnieśli ciśnienie. Holendrzy to jest zespół groźny, ale nie jest to najwyższa europejska półka. Nie chcę być zadufany i budować otoczki drużyny, która się nikogo nie boi, ale trzeba powiedzieć, że z kim byśmy w ćwierćfinale nie zagrali, to jesteśmy zdecydowanymi faworytami.

A kto może się okazać groźny – Francuzi, którzy do Japonii na Puchar Świata nie pojechali?

– Wygrywając z Włochami czy też świetnie grając w Lidze Światowej, Francuzi pokazali, że są w bardzo wysokiej formie. Włosi też będą groźni, mocni są Rosjanie, Bułgarzy u siebie. Mam wrażenie, że trudno jest jednoznacznie powiedzieć, kto jest faworytem tych mistrzostw Europy. My jesteśmy mistrzami świata, to wokół nas gromadzą się emocje. Lepiej dźwigać bagaż mistrzów świata niż przegrywanych meczów. Dobrze, że potrafimy się odnaleźć w takiej sytuacji.

Rozmawiał Łukasz Majchrzyk – więcej w serwisie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved