Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Ireneusz Mazur: Medal KMŚ najlepszym prezentem

Ireneusz Mazur: Medal KMŚ najlepszym prezentem

fot. Katarzyna Antczak

– Sukces przydałby się niczym tlen, bo w ostatnim okresie czasu brakuje nam spektakularnych wyników – mówi na trochę ponad miesiąc przed startem Klubowych Mistrzostw Świata Ireneusz Mazur, który pracował między innymi ze Skrą Bełchatów oraz reprezentacjami Polski juniorów i seniorów.

Jak pan ocenia szanse polskich klubów na zdobycie medalu Klubowych Mistrzostw Świata?



Ireneusz Mazur: – Ten turniej będzie przede wszystkim znakomitą okazją do tego, by zobaczyć, jak wygląda kondycja naszej siatkówki klubowej na tle najlepszych ekip świata. Dużo więcej szczęścia w losowaniu miała PGE Skra Bełchatów. Co prawda nie będzie łatwo jej ograć Zenit Kazań, ale Personal Bolivar i Shanghai Volleyball Club są już z pewnością ekipami w zasięgu. Z kolei o promocję do „czwórki” będzie bardzo trudno ekipie z Kędzierzyna-Koźla. Grupa ZAKSY jest ekstremalnie mocna. Takich marek jak Sada Cruzeiro czy Cucine Lube Civitanova nie trzeba nikomu przedstawiać. Słabszy wydaje się Sarmayeh Bank Volleyball Club, ale ten zespół też nie będzie łatwy do ogrania. Kędzierzynianie będą musieli zatem rzucić na szalę wszystkie swoje siły, by w ogóle marzyć o awansie do strefy medalowej.

Najlepsze drużyny w KMŚ rozegrają aż pięć meczów w sześć dni. Słabsi kondycyjnie nie dadzą rady.

Na najwyższym poziomie, niezależnie czy to rozgrywki klubowe, czy reprezentacyjne, występują zwykle ci sami siatkarze. Są przyzwyczajeni do gry na dużej intensywności. Choć nie ma co ukrywać, że podczas turnieju w Polsce, mimo dnia przerwy, ponownie czeka ich bardzo solidna dawka siatkówki.

Uczestnicy KMŚ pochodzą z różnych krajów i kontynentów. Różnią się więc style ich gry. Może to stanowić dla polskich ekip dodatkowy problem?

Pamiętajmy, że w turnieju wezmą udział cztery drużyny z Europy. Pod tym względem trudno więc mówić o różnorodności. Aczkolwiek mistrzowie innych kontynentów z pewnością wniosą nieco „egzotycznej” siatkówki. Te zespoły różnią się od europejskich pod kątem osobowościowym i mentalnościowym. Jeżeli jednak spojrzymy na składy, nie ma już klubów składających się wyłącznie z reprezentantów Chin czy Argentyny. Mamy globalizację. Przykład? Chociażby zespół z Szanghaju, gdzie grają obecnie Facundo Conte czy Julien Lyneel.

Prezes ZAKSY, Sebastian Świderski, powiedział, że o awansie do półfinału mogą zadecydować sety bądź nawet małe punkty. Podziela pan ten pogląd?

Podzielam. W takich turniejach mogą się zdarzyć różne rzeczy, więc przez cały czas trzeba grać bardzo uważnie i wykorzystywać wszystkie swoje szanse. Szczególnie jeśli nie jest się Zenitem Kazań czy Sadą Cruzeiro, bo te zespoły dysponują tak ogromną siłą rażenia, że mogą sobie pozwolić na chwilę rozluźnienia bez poważniejszych konsekwencji. Walka do końca o każdy punkt będzie bardzo istotna, ponieważ każdy scenariusz uważam za możliwy.

KMŚ po raz pierwszy zostaną rozegrane w Polsce. Taki świąteczny prezent…

Najlepszym prezentem byłby medal dla polskiego klubu. Sukces przydałby się niczym tlen, bo w ostatnim okresie czasu brakuje nam spektakularnych wyników. Ale oczywiście ma pan rację. Tak naprawdę za fajną niespodziankę należy uznać już samą możliwość podziwiania, zarówno na żywo, jak i za pośrednictwem telewizji, widowisk z udziałem najlepszych siatkarzy świata. Występy naszych drużyn niewątpliwie będą dla kibiców dodatkowym magnesem. Jeżeli któraś z nich awansuje do półfinału, wtedy epidemia siatkarskiej „gorączki” rozprzestrzeni się po całej Polsce.

Więcej w oficjalnym serwisie KMŚ – kmspolska.pl

źródło: kmspolska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved