Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Ireneusz Kłos: Cele komercyjne to nie wszystko

Ireneusz Kłos: Cele komercyjne to nie wszystko

fot. Katarzyna Antczak

Najlepszych siatkarzy czeka maraton. Niektórzy w trakcie sezonu mogą rozegrać nawet sto spotkań! – Wydawało mi się, że kiedy byłem zawodnikiem, mieliśmy dużo grania. Ale to, co się teraz wyprawia, woła o pomstę do nieba. Siatkarze starają się coś z tym zrobić. Cele komercyjne to nie wszystko – stwierdził Ireneusz Kłos, 337-krotny reprezentant kraju w siatkówce, w rozmowie z tvpsport.pl.
 
 – Wcale nie dziwię się siatkarzom, że protestują. Od dłuższego czasu obserwuję to, co się dzieję. Patrzę na kalendarz rozgrywek mężczyzn i kobiet. Jest bardzo, bardzo napięty. Wydawało mi się, że kiedy ja byłem zawodnikiem, mieliśmy dużo grania. To, co się teraz wyprawia, woła o pomstę do nieba. Siatkarze starają się coś z tym zrobić. Cele komercyjne to nie wszystko. W turniejach mniejszej rangi trenerzy powinni testować młodszych, mniej doświadczonych graczy. Nowi powinni się ogrywać na przykład w Lidze Narodów – skomentował Ireneusz Kłos.



– Kwalifikacje do igrzysk, Liga Mistrzów, ligi krajowe i inne. Trochę się tego nazbierało. Może federacja zapatrzyła się na NBA, gdzie występuje się w niemal stu meczach. To nie jest dobra opcja. W pewnym momencie organizm nie wytrzyma. Pojawią się kontuzje. Niektórzy będą musieli definitywnie zakończyć karierę. Widziałem wypowiedzi Michała Kubiaka. Miał prawo tak zareagować. „Maszynki do robienia pieniędzy”. Przecież FIVB tylko o to chodzi. Nawet kosztem zdrowia. Dlatego w pełni popieram zdanie najlepszych siatkarzy świata. I tak długo wytrzymali – dodał.

W tym sezonie najbardziej eksploatowani siatkarze mogą wystąpić nawet w stu spotkaniach. W ubiegłym roku rekord należał do Enrico Cestera – 89 występów. – W Polsce kibice i działacze chcą jednego. Zespół ma wygrywać. Nikt nie patrzy na zawodników. Jeśli gra się bez przerwy, nie da się wszędzie triumfować. Potrzebna jest odnowa biologiczna. Niekiedy najlepiej odłożyć wszystko związane z zawodem i na chwilę „uciec”. Odpoczynek jest kluczem do sukcesu. A już w głowie widzę i słyszę te złe komentarze: „mistrzowie świata, a nie dali rady”, „jak oni grają, co to jest”, itp. Fani nie rozumieją, że zawodnik to nie robot – zauważył.

Nie wiadomo, jakie decyzje podejmą przedstawiciele FIVB. Czy kalendarz ulegnie zmianie? Niekoniecznie. Kolejne spotkania mają dojść do skutku, ale nikt nie wie, czym się skończą. – Może w końcu się zorientują, że coś jest nie tak. Może pomyślą i wyłapią błędy. Takie maratony przekładają się na wiele elementów. Zawodników inaczej traktują nawet prezesi i trenerzy w klubach. Nie pozwalają im na dużo. Uważają na mikrourazy. Gorzej, gdy nie zauważy się tego na początku, a potem uraz ciągnie się miesiącami. Zmagamy się z ogromnym problemem – podsumował.

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved