Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO (M): Mistrzowie olimpijscy słabsi od Argentyńczyków

IO (M): Mistrzowie olimpijscy słabsi od Argentyńczyków

fot. FIVB

Na inaugurację drugiej kolejki w turnieju mężczyzn doszło do konfrontacji Argentyńczyków z Rosjanami. Dość niespodziewanie to podopieczni Julio Velasco narzucili swój rytm gry mistrzom olimpijskim. Ci tylko w jednym secie znaleźli receptę na ich przełamanie, a porażka 1:3 pokazuje, że jednak Sborna nie prezentuje jeszcze takiej formy jak przed czterema laty.    

W mecz zdecydowanie lepiej weszli Argentyńczycy, w dużej mierze dzięki Cristianowi Poglajenowi. To po jego skutecznym ataku siatkarze Julio Velasco zdobyli trzypunktowe prowadzenie (6:3). Sporo niedokładności w grze Siergieja Grankina z pewnością pomogło rywalom Sbornej zdobywać kolejne oczka i to po jego kolejnym nie najlepszym zagraniu o przerwę poprosił Władimir Alekno (10:6). Zawodnicy z Ameryki Południowej grali swoje i po szczęśliwie obronionej piłce i skończonym przez Facundo Conte kontrataku zwiększyli przewagę do pięciu punktów (14:9). Kiedy skutecznym blokiem popisał się jeszcze Pablo Crer, selekcjoner reprezentacji Rosji zdecydował się na podwójną zmianę, w miejsce Grankina i Michajłowa pojawili się Igor Kobzar i Konstantin Bakun. Losów pierwszego seta Rosjanom nie udało się jednak odmienić. Za chwilę błąd popełnił Siergiej Tietiuchin, pozwalając przechodzącej piłce wpaść w boisko, a asa serwisowego posłał Luciano De Cecco, co dało Argentynie wynik 23:17. Seta zakończył skutecznym blokiem Sebastian Sole.



Drugą partię od prowadzenia 2:0 po ataku Aleksandra Wołkowa rozpoczęła reprezentacja Rosji. Przy stanie 5:2 dla Sbornej, po efektownym bloku Artioma Wolwicza o przerwę poprosił Julio Velasco. Tak jak pierwszego seta kontrolowali Argentyńczycy, tak początek drugiego przebiegł zdecydowanie pod dyktando Rosjan. Skuteczne ataki Konstantina Bakuna, który wraz z Kobzarem pozostał na boisku, zwiększyły prowadzenie siatkarzy Władimira Alekno do pięciu punktów (9:4). W drugiej partii zawodnicy reprezentacji Rosji byli już zdecydowanie bardziej skoncentrowani, nie mieli zamiaru wypuszczać z rąk wypracowanej przewagi. Przy stanie 12:6 po ataku Wołkowa o kolejną przerwę prosił szkoleniowiec zespołu Argentyny. Dobra gra Pablo Crera, najpierw w ataku, a później w bloku, pozwoliła zmniejszyć stratę drużyny z Ameryki Południowej do czterech punktów (17:13). Powiększyły ją z powrotem błędy własne, najpierw Cristiana Poglajena na zagrywce, a później Facundo Conte w ataku. Rosjanie szansy na wygranie seta już z rąk nie wypuścili, kończąc go przy stanie 25:18, po autowym ataku Facundo Conte, wyrównując tym samym stan rywalizacji.

Początek trzeciej partii był zdecydowanie bardziej wyrównany, dopiero od stanu 4:4, po punktowym ataku Bruno Limy i dwóch z rzędu blokach Crera Argentyńczycy odskoczyli rywalom na trzy oczka (7:4). Podopieczni Julio Velasco szli za ciosem, za chwilę punktową zagrywką popisał się Cristian Poglajen i o czas poprosił Władimir Alekno. Tym razem jednak siatkarzom Sbornej udało się dogonić rywala i po skończonym przez Jegora Klukę ataku było już 11:11. Nie był to koniec, po kolejnych dwóch akcjach, w których m.in. asem serwisowym popisał się Igor Kobzar, Rosjanie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (13:11), zdobywając tym samym pięć punktów z rzędu. Tak jak szybko podopieczni Władimira Alekny przewagę zyskali, tak szybko ją stracili. Kolejne punktowe ataki, m.in. Ezequiela Palaciosa, pozwoliły Argentynie wyjść na prowadzenie 19:15. Przy stanie 24:18 punktowym atakiem popisał się Facundo Conte, tym samym kolejny set zakończył się wynikiem 25:18, a Argentyna objęła prowadzenie 2:1.

Podobnie jak w trzeciej, tak i w czwartej partii oba zespoły rozpoczęły od gry punkt za punkt. Od stanu 6:6 dwukrotnie skutecznymi blokami popisał się Aleksander Wołkow, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie (8:6). Bardzo wyraźne rozegranie piłki na środek przez De Cecco pozwoliło Artiomowi Wolwiczowi wykonać skuteczny blok, a reprezentacji Rosji zdobyć prowadzenie 14:9. Do głosu doszedł jednak Bruno Lima, w dużej mierze dzięki jego dobrej grze udało się odrobić część strat (14:12). Siatkarze z Ameryki Południowej wyraźnie poczuli szansę na zwycięstwo, nie odpuszczali, wskutek czego po kolejnym skończonym przez Bruno Limę ataku na tablicy widniał remis 18:18. Władimir Alekno zareagował, przy stanie 20:20 poprosił o przerwę, a na boisko desygnował z powrotem Grankina i Michajłowa. Pierwszy atakujący reprezentacji Rosji już w kolejnej akcji został jednak zablokowany, a za chwilę punktowy atak dołożył Ezequiel Palacios (22:20). Atak rozgrywającego dobre zawody Limy dał Argentynie piłkę meczową. Pierwszą Rosjanie obronili, ale zepsuty przez Aleksandra Wołkowa serwis zakończył zarówno czwartego seta, jak i całe spotkanie.

Rosja – Argentyna 1:3  
(18:25, 25:18, 18:25, 21:25)

Składy zespołów:
Rosja: Grankin, Tietiuchin (9), Wolwicz (11), Michajłow (3), A. Wołkow (9), Kluka (16), Werbow (libero) oraz Kobzar (4), D. Wołkow (1), Bakun (14) i Jermakow
Argentyna: Poglajen (5), Conte (16), Sole (9), Lima (18), Crer (11), De Cecco (2), Gonzalez (libero) oraz Bruno, D. Gonzalez, J. Gonzalez i Palacios (9)

Kto ma największe szanse na olimpijskie złoto?

  • Polacy (50%, 2 750 głosów)
  • Brazylijczycy (23%, 1 272 głosów)
  • Włosi (14%, 773 głosów)
  • Francuzi (5%, 295 głosów)
  • Amerykanie (5%, 283 głosów)
  • Rosjanie (3%, 171 głosów)

głosujących: 5 544

Loading ... Loading ...

Zobacz również
Wyniki i tabela gr. B turnieju olimpijskiego mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved