Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO (K): Serbki pewnie awansowały do półfinału

IO (K): Serbki pewnie awansowały do półfinału

fot. FIVB

Reprezentacja Serbii w pierwszym secie ćwierćfinałowego pojedynku z Rosją zagrała wyśmienicie, rozbijając rywala do 9. W dwóch kolejnych setach przewaga nie była już tak ogromna, ale podopieczne trenera Zorana Terzicia pewnie awansowały do półfinału turnieju olimpijskiego, eliminując Sborną z walki o medale.

Z dużym animuszem rozpoczęły spotkanie reprezentantki Serbii. Z pierwszych ośmiu akcji ich łupem padło aż siedem i po skutecznym ataku Tijany Bosković przy stanie 7:1 o przerwę poprosił Jurij Mariczew. Rosjanki powoli zaczęły swoje straty odrabiać, sygnał do ataku efektownym zbiciem piłki z pipe’a dała Tatiana Koszelewa. Za chwilę dołożyła jeszcze jeden punkt, a po zatrzymaniu blokiem Bosković przewaga podopiecznych Zorana Terzicia zmalała do czterech oczek (10:6). Szkoleniowiec Rosjanek, po kilku kolejnych piłkach, znów jednak zmuszony był przywołać do siebie swoje zawodniczki, a skuteczny blok Jovany Stevanović powiększył straty Sbornej do siedmiu punktów (6:13). Serbki jednak nie miały zamiaru kończyć swojej serii, w czym zresztą dość wydatnie pomagały im rywalki. Błędy w ataku Koszelewej czy Iriny Fetisowej do olbrzymich rozmiarów powiększały prowadzenie reprezentacji Serbii. Po dwóch asach serwisowych Tijany Bosković było już 18:6 dla brązowych medalistek ubiegłorocznych mistrzostw Europy. Siatkarki Zorana Terzicia były nie do zatrzymania, kolejnego asa serwisowego posłała Stevanović (22:9), a po ataku Brankicy Mihajlović Serbki miały piłkę setową. Wykorzystała ją Milena Rasić, kończąc pierwszą partię, w której Rosjanki nie były w stanie zdobyć nawet 10 punktów.



Nie najlepiej dla siatkarek trenera Mariczewa, bo od zepsutego ataku Tatiany Koszelewej rozpoczęła się druga odsłona. Tym razem jednak siatkarki Sbornej starały się trzymać kontakt z rywalkami. Wytrzymały do stanu 5:4 dla Serbek, bo po skutecznym ataku Mileny Rasić i asie serwisowym tej samej zawodniczki siatkarki z południa Europy prowadziły 7:4. Na nic zdała się przerwa na żądanie Jurija Mariczewa, zaraz po niej Rasić posłała jeszcze jedną punktową zagrywkę. Rosjankom udało się zmniejszyć straty, asa serwisowego zagrała Jana Szczerban (8:11). Podopieczne trenera Mariczewa zaczęły w końcu punktować w ataku, ale te pojedyncze zrywy były za chwilę zaprzepaszczane przez błędy, takie jak ten Gonczarowej (15:10). Nieskuteczność Rosjanek bardzo mocno odbijała się zresztą na wyniku, przy stanie 17:13 dla Serbii pomyliły się Koszelewa i Szczerban, zwiększając straty swojej drużyny do sześciu oczek. Po punktowym bloku Iriny Woronkowej po raz pierwszy w tym meczu o przerwę poprosił Zoran Terzić. Chociaż wydawało się, że przewaga Serbek pozwala spokojnie wygrać tego seta, to Rosjanki trochę postraszyły swoje przeciwniczki, zbliżając się na trzy oczka (21:18). Mimo tego, że po skutecznym ataku Tatiany Koszelewej było już tylko 22:20, to za chwilę skończona piłka przez Milenę Rasić dała Serbkom piłkę setową. Rosjanki jeszcze się broniły, ale wobec ataku Brankicy Mihajlović były już bezradne.

Ta momentami coraz lepsza gra Rosjanek pozwalała liczyć na to, że włączą się one jeszcze do walki o zwycięstwo w tym spotkaniu. Znów pozwoliły jednak odskoczyć swoim rywalkom, po skutecznym bloku Rasić było 3:1 dla Serbii, po ataku Tijany Bosković 6:2. Kiedy ta sama zawodniczka posłała asa serwisowego, a przewaga podopiecznych Zorana Terzicia urosła do pięciu punktów (11:6), przerwą zareagował Mariczew. Jego siatkarki zdobyły trzy oczka z rzędu, serię chciał przerwać szkoleniowiec reprezentacji Serbii, ale nic mu to nie dało. Rosjanki zatrzymały się dopiero przy wyniku 13:11 i zdobytych siedmiu punktach z rzędu! Reprezentacja Sbornej przejęła od tego momentu inicjatywę, skutecznym blokiem popisała się Irina Zariażko, wyprowadzając swoje koleżanki na trzypunktowe prowadzenie. Jeżeli ktokolwiek pomyślał, że to kolejny przykład na to, że kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3, był w błędzie. Serbki znów zaczęły grać swoje, skuteczny atak Brankicy Mihajlović dał im wyrównanie (16:16), a po bloku Mileny Rasić wyszły one na prowadzenie 18:16. Rosjankom udało się jeszcze wyrównać (18:18), ale później coraz bardziej widoczna była przewaga Serbii. Na zepsutą zagrywkę Fetisowej (23:20) asem serwisowym odpowiedziała Tijana Bosković, dając swoim koleżankom piłkę meczową. Mecz zakończyła kolejnym zepsutym serwisem po stronie Rosjanek Daria Małygina.

Rosja – Serbia 0:3
(9:25, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:
Rosja: Szczerban (1), Zariażko (4), Gonczarowa (10), Kosianienko, Fetisowa (1), Koszelewa (17), Małowa (libero) oraz Jeżowa, Małygina, Wietrowa, Woronkowa (3) i Szliachowaja (3)
Serbia: Malesević (1), Michajlović (14), Ognjenović (7), Stevanović (5), Rasić (16), Bosković (20), Popović (libero) oraz Busa, Brakocević, Żivković i Veljković

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej turnieju olimpijskiego kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved