Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO (K): Chinki z drugą wygraną, Portoryko bez szans

IO (K): Chinki z drugą wygraną, Portoryko bez szans

fot. FIVB

Po przegranym tie-breaku na inaugurację olimpijskich zmagań reprezentantki Chin idą jak burza. W trzecim spotkaniu rozgrywek grupowych Azjatki zapisały na swoim koncie drugie trzysetowe zwycięstwo. Tym razem Chinkom nie dały rady siatkarki z Portoryko, którym ciężko było nawiązać walkę w każdej z trzech rozegranych partii.

Początek zmagań Portorykanek z Chinkami to zmiany na prowadzeniu, które przerwały dopiero dobre zbicia Stephanie Enright (8:6). Dwupunktowe liderowanie jej zespołu nie trwało jednak długo, bowiem Azjatki pod wodzą Xinyue Yuan zdołały wyrównać wynik (10:10). Nie zmieniło to jednak faktu, że ich gra nie przestała falować – trzy błędy z rzędu tych zawodniczek ponownie pozwoliły rywalkom na punktowe odskoczenie. Siatkówka ma jednak to do siebie, że nawet liderkom zdarzają się wpadki, na co najlepszym przykładem były błędy Kariny Ocasio oraz Debory Seilhamer, które wpłynęły na niedokładność zarówno obrony, jak i ataku w portorykańskim zespole i dały Chinkom asumpt do wejścia na fotel prowadzących (20:18). Ruch ten okazał się brzemienny w skutkach, bowiem rozpęd, którego nabrała reprezentacja prowadzona przez Lang Ping, spowodował, że kadra ta wygrała z pięcioma oczkami zapasu (25:20).



Zdobyta przez Azjatki pewność siebie, którą wypracowały w pierwszym secie, przeniosła się także na kolejną partię. Były one przede wszystkim dynamiczniejsze niż rywalki, którym nie pomagały nawet interwencje Juana Carlosa Nuneza (8:6). Mimo iż Portorykanki starały się dogonić oponentki, przesuwając ciężar zdobywania punktów na Lyndę Morales (9:11), to finalnie nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów (10:16). Sześciopunktowa przewaga teamu Lang Ping stworzyła przepaść pomiędzy ekipami i choć przegrywające starały się odrobić straty, to ich przeciwniczki wciąż utrzymywały kilka oczek zapasu (19:15). Nie dało się zbagatelizować pracy wykonywanej przez Ting Zhu, która w końcówce brała na siebie odpowiedzialność za utrzymanie korzystnego rezultatu. Jej poświęcenie się opłaciło, bowiem po 44 minutach meczu zespół z Chin zwyciężył w drugim secie (25:17).

3:0, 4:0, 5:0, 6:0 – tak rosła przewaga rozpędzonych Azjatek na początku ostatniej partii. W grze Portorykanek nie było widać nic więcej poza bezradnością, która dotykała każdy element ich boiskowej prezencji. Pierwszy punkt był zdobyły dopiero przy stanie 7:0 dla rywalek, jednak nie zmieniło to wiele, bowiem Chinki pewnym krokiem zmierzały po szybki triumf w trzech partiach (12:3). Prawdziwą bohaterką po chińskiej stronie nadal była Zhu, której zbicia stały się nieosiągalne dla przeciwniczek – 21-letnia przyjmująca znakomicie radziła sobie zarówno w ataku, jak i defensywie. Mimo że finalnie zapas zespołu trener Ping zmniejszył się do pięciu oczek, to był on wystarczający do tego, by jej podopieczne nadal bardzo spokojnie mogły prowadzić swoją siatkarską narrację (14:9). Chwilę później fani teamu z Chin mogli cieszyć się jeszcze bardziej popisową walką swoich ulubienic i ich udanym finiszem przy stanie 25:18.

Chiny – Portoryko 3:0
(25:20, 25:17, 25:18)

Składy zespołów:
Chiny: Yuan Xinyue (9), Zhu Ting (20), Gong Xiangyu (5), Wei Qiuyue (1), Zhang Changning (1), Xun Yunli (4), Lin Li (libero) oraz Liu Xiaotong (2), Hui Ruoqi (5), Ding Xia i Yan Ni (4)
Portoryko: Mojica, Enright (5), Cruz (9), Ocasio (8), Oquendo (3), Morales (8), Seilhamer (libero) oraz Rosa (3), Valentin i Santana (5)

Zobacz również:
Wyniki grupy B turnieju olimpijskiego siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved