Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO: Brazylijsko-włoski finał przed nami

IO: Brazylijsko-włoski finał przed nami

fot. FIVB

Wiadomo już kto o jakie medale będzie walczyć w turnieju olimpijskim siatkówki plażowej mężczyzn. Do finału jako pierwsi awansowali gospodarze – Alison/Bruno Schmidt, którzy pokonali holenderski duet Brouwer/Meeuwsen. Po kilku godzinach dołączyli do nich także Włosi – Nicolai/Lupo, którzy w półfinale okazali się lepsi od rosyjskiej pary Krasilnikow/Siemionow. Oba półfinały kończyły się w tie-breakach.

Wyrównany początek pierwszego półfinału rozgrywany był przy delikatnej przewadze Alisona i Bruno Schmidta. Ataki Holendrów nie mogły na czysto dotrzeć do pola gry rywali i tylko trochę precyzji w grze obronnej Brazylijczyków pozwalało im kończyć akcje. Wymiany punkt za punkt zakończył skuteczny blok Alisona, który dał miejscowym prowadzenie 8:6. Atakującym Holendrom ciężko było przedrzeć się przez jego ręce, a gdy kontrę skończył też broniący brazylijskiej dwójki, różnica wynosiła cztery punkty na korzyść gospodarzy (14:10). Choć europejski team ryzykował zagrywką, starał się kończyć akcje, to jednak utrzymywała się cały czas różnica na korzyść Brazylijczyków, którzy spokojnie dograli seta i zamknęli go atakiem Alisona.



W pierwszych akcjach kolejnej odsłony obie pary wymieniały się atakami, a także popsutymi zagrywkami, trwała więc gra punkt za punkt. Skuteczny blok Alisona zwiększył prowadzenie Brazylijczyków do dwóch punktów (8:6), ale już chwilę później kontra Meeuwsena znowu wyrównała stan seta, a jego blok wyprowadził na czoło holenderską dwójkę (11:10). W centralnej części seta prowadzenie co rusz zmieniało stronę boiska – wszystko za sprawą gry obronnej i kontr obu teamów. W decydujący okres tej partii to jednak reprezentanci gospodarzy weszli z dwupunktową nadwyżką (19:17), by chwilę później uzyskać piłkę meczową po nieudanej akcji Brouwera. Holendrzy uciekli jednak spod topora i po dwóch blokach Meeuwsena był remis po 20. Do niego należały ostatnie chwile tego seta, który zakończył się jego kolejnym blokiem oraz asem serwisowym.

Wygrana bardzo podbudowała pomarańczowych, a w ich szeregach nadal w bloku szalał Meeuwsen (3:1). Jego vis a vis nie pozostawał mu jednak dłużny i gdy zatrzymał na siatce Brouwera, to Brazylijczycy wyszli na minimalne prowadzenie (5:4). Powtórzenie akcji sprawiło, że przy prowadzeniu 7:5 o czas poprosili Holendrzy. Alison jednak znalazł sposób na atakującego Brouwera i kolejnym blokiem zwiększył dystans między parami (10:7). Europejski team nie odpuszczał, a sprawy w swoje ręce ponownie wziął Meeuwsen. To jego kontra kończąca niezwykle długą i zaciętą akcję dała jego parze prowadzenie 12:11. Holendrom w końcówce nie udało się jednak utrzymać inicjatywy – blok Alisona polepszył sytuację gospodarzy, a niedługo później atak Bruno Schmidta zakończył całe starcie.

Alison/Bruno Schmidt – Brouwer/Meeuwsen 2:1
(21:17, 21:23, 16:14)

Drugi półfinał nie rozpoczął się dobrze dla późniejszych triumfatorów. Włosi mieli problemy ze złapaniem swojego rytmu, a skuteczniejsi byli Rosjanie, którzy prowadzili po dwóch atakach 7:4. Daniele Lupo nadal miał problemy ze skończeniem akcji, co wykorzystywał Krasilnikow, punktując w kolejnych kontrach (13:7). Rosyjski duet nie musiał wznosić się na wyżyny, bowiem grę ułatwiali im sami rywale. Kolejne nieudane zagranie Lupo zwiększyło dystans między parami do stanu 17:11. Para Siemionow/Krasilnikow nie miała większych problemów z zapisaniem tego seta na swoim koncie, a walkę w nim zamknął blok Siemionowa.

Włosi obudzili się w kolejnej części meczu. Skuteczne uderzenia Lupo oraz bardzo dobre bloki Nicolaia pozwoliły im szybko odskoczyć z wynikiem (6:2). Tym razem zdobywanie punktów przychodziło Rosjanom z dużym trudem, a z akcji na akcję rozkręcali się siatkarze z Półwyspu Apenińskiego, prowadząc w partii cały czas czterema punktami (10:6). Siemionow i Krasilnikow próbowali odrabiać starty i udało im się zbliżyć do rywali na dwa punkty – po kontrze tego pierwszego (9:11), ale przeciwnicy dobrze zagrywali i atakowali, chwilę później prowadząc 15:10. Im bliżej końca, tym Rosjanie mieli coraz większe problemy, a as serwisowy Nicolaia dał włoskiej dwójce piłkę setową (20:14). Przeciwnicy bronili się jak mogli, ale nie byli w stanie odwrócić losów seta.

Przez pierwszą część tie-breaka delikatne prowadzenie było po stronie Rosjan, którzy uzyskali je nie tylko po swoich akcjach, ale i po błędach rywali (6:4, 8:6). Wystarczyły jednak dwie skuteczne akcje w obronie i kontratak Lupo, by sytuacja się zmieniła i po kolejnej jego udanej akcji duet Siemionow/Krasilnikow poprosił o czas – Włosi odebrali im bowiem prowadzenie (9:8). Po nim Nicolai dołożył kolejny punkt atakiem, dając tym samym swojej parze drugie oczko przewagi. Do końca trwała zacięta walka, Rosjanie zdołali jeszcze wyrównać, ale włoski team nie wypuścił tej szansy z rąk i atakiem Lupo zakończył cały mecz, awansując do olimpijskiego finału.

Nicolai/Lupo (ITA) – Siemionow/Krasilnikow (RUS) 2:1
(15:21, 21:16, 15:13)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved