Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Indykpol AZS Olsztyn zwarty i gotowy

Indykpol AZS Olsztyn zwarty i gotowy

fot. Sylwia Lis

Już tylko kilka dni pozostało do startu rozgrywek siatkarskiej ekstraklasy. W obliczu ostatnich sukcesów polskiej siatkówki spragnieni kibice, obserwatorzy, ale i sami zawodnicy nie mogą już doczekać się pierwszych gwizdków. W tym sezonie 14 drużyn walczyć będzie o tytuł mistrza Polski. Areną zmagań dla siatkarzy z Olsztyna niezmiennie pozostanie legendarna już hala Urania, w której jako gospodarze będą prezentować się przed własną publicznością.

Poprzedni sezon siatkarzom z Olsztyna mógł pozostawić pewien niedosyt. Zdawałoby się najmniej sprawiedliwe, bo tuż poza podium miejsce było dużym sukcesem dla graczy Indykpolu. Apetyty z każdym kolejnym meczem wzrastały, niemniej jednak w ostatecznym rozrachunku podopiecznym Roberto Santillego przypadła czwarta pozycja.



Kolejny rok za sterami olszyńskiej ekipy spędzi wspomniany wcześniej włoski szkoleniowiec, który w polskiej ekstraklasie prowadzi już swój trzeci zespół. Doświadczenie z Jastrzębia oraz Będzina dały świetny ogląd Santillemu w PlusLidze i pozwoliły odnieść sukcesy w sezonie 2017/18. U boku pierwszego trenera niezmiennie pozostanie II szkoleniowiec – Marcin Mierzejewski. W sztabie szkoleniowym znaleźli się również Mateusz Nykiel – statystyk, Wojciech Remiszewski – lekarz, Piotr Deptuła – fizjoterapeuta.

Wśród zawodników siedmioro zdecydowało się pozostać w zespole na nadchodzący rok. Niezmiennie na pozycji libero występował będzie duet Michał Żurek oraz Jakub Zabłocki. Połączenie doświadczonego 30-letniego zawodnika i 23-letniego gracza zdaje się dobrze funkcjonować, bo to przełożyło się na dalszą współpracę klubu z zainteresowanymi. Bez zmian prezentuje się również pozycja atakującego. Pierwsza przypada zdobywcy tytułu „Najlepszego czeskiego siatkarza 2018 roku” – Janowi Hadravie, natomiast druga 25-letniemu Mateuszowi Kańczokowi, który dołączył w ubiegłym roku do zespołu po występach w barwach MOS-u Woli Warszawa.

Na środku siatki kolejny, bo już piąty rok z rzędu w zielonych barwach obserwować będziemy Miłosza Zniszczoła. U boku tego zawodnika nie zobaczymy już 21-letniego mistrza świata Jakuba Kochanowskiego, który zdecydował się na transfer do dziewięciokrotnego mistrza Polski – PGE Skry Bełchatów. Podobnie barw klubu z Warmii i Mazur nie będzie bronił Daniel Pliński, który właśnie w Olsztynie zdecydował się zakończyć karierę zawodniczą. W miejsce tych niezawodnych zdawałoby się graczy Indykpol zakontraktował Pawła Pietraszko oraz Sebastiana Wardę. Pierwszy to jeden z ojców sukcesu awansu katowickiego klubu do ekstraklasy, drugi natomiast przyjechał ze stolicy, aby przez najbliższy sezon reprezentować swoje rodzinne miasto. Czwartym zawodnikiem uzupełniającym komplet środkowych jest Mateusz Poręba. Dziewiętnastoletni siatkarz uznawany za jedną z nadziei polskiej siatkówki podpisał trzyletni kontrakt z olsztyńskim klubem.

Dla wielu zawodników jednym z powodów podpisania kontraktu była osoba Pawła Woickiego. Ten doświadczony gracz przez kolejny rok będzie kreatorem gry Indykpolu AZS-u Olsztyn, a u jego boku nie zobaczymy już Łukasza Makowskiego. W miejsce tego rozgrywającego pojawił się 21-letni wicemistrz Słowenii oraz wielokrotny reprezentant Polski w kadrach młodzieżowych Radosław Gil.

Pozycję przyjmującego po raz kolejny zajmie Robbert Andringa, z uwagi jednak na kontuzję, jakiej zawodnik doznał na zgrupowaniu kadry Holandii przed mistrzostwami świata, do momentu powrotu na boisko jego miejsce zajmie Rosjanin – Denis Kalinin. Z klubem pożegnali się Tomas Rousseaux, który kolejny rok spędzi w GKS-ie Katowice, Adrian Buchowski zdecydował się podpisać kontrakt z MKS-em Będzin, natomiast Kanadyjczyk Blake Scheerhoorn podejmie się gry we francuskim Nantes VB. W miejsce wyżej wymienionych pojawi się Sergiej Kapelus, dotychczasowy zawodnik klubu z Katowic i Marcel Lux reprezentant Słowacji, który zdecydował się zamienić zespół Slavia Svidnik na Indykpol AZS. Do Olsztyna powrócił również jego wychowanek – Jakub Urbanowicz. Z drużyną trenował będzie dodatkowo młody przyjmujący – Dawid Sokołowski.

Indykpol AZS Olsztyn ma za sobą ciężki okres przygotowawczy. 6 sierpnia odbyło się pierwsze spotkanie zawodników oraz wstępne badania przedsezonowe, natomiast 30 sierpnia zawodnicy rozegrali swoje pierwsze sparingi przeciwko zespołowi Trefla Gdańsk. Oba mecze w Iławie zakończyły się zwycięstwem ekipy z Warmii i Mazur, która pokonała podopiecznych Andrei Anastasiego dwukrotnie w czterech setach. Kolejnym punktem na mapie przygotowań przedsezonowych dla akademików z Kortowa był Przywidz. Tam również początkiem września zespół Roberto Santillego rozegrał spotkania towarzyskie z gdańskim Treflem. Tym razem w obu pięciosetowych spotkaniach olsztynianie po niemałej walce zmuszeni byli uznać wyższość rywali.

Swój piąty i szósty mecz sparingowy ekipa z Warmii i Mazur rozegrała w Rypinie. Tym razem po przeciwnej stronie siatki gościła drużyna ze stolicy. Siła zespołu i waleczny charakter akademików z Kortowa sprawiły, że w pierwszym meczu zdołali oni ze stanu 0:2 doprowadzić do zwycięskiego tie-breaka. Drugi mecz był już dominacją olsztynian, którzy zakończyli spotkanie z ONICO Warszawa w czterech setach. Siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn wzięli również udział w X Memoriale Józefa Gajewskiego w Suwałkach. Tam pierwszego dnia przegrali 1:3 z Chemikiem Bydgoszcz, by drugiego w trzech setach pokonać gospodarzy turnieju – Ślepsk Suwałki.

Ostatnią szansą na weryfikację przygotowań siatkarze Roberto Santillego mieli podczas turnieju Partnerstwa Regionalnego w Radomiu i Kozienicach. Pierwszego dnia zmagań podjęli oni MKS Będzin, który pewnie pokonali 3:0. Następnego dnia po drugiej stronie siatki stanęła drużyna Cerradu Czarnych Radom. Podopieczni Roberta Prygla nie pozostawili złudzeń olsztynianom, wygrywając spotkanie 3:1. Na zakończenie turnieju ponownie rywalem Indykpolu była ekipa z Gdańska. Po raz kolejny to Trefl wyszedł zwycięsko z batalii z akademikami z Kortowa i zakończył spotkanie po czterosetowym pojedynku.

W porównaniu do ubiegłego sezonu Indykpol AZS Olsztyn zdaje się chłodniej szacować swoje szanse na triumf w rozgrywkach siatkarskiej ekstraklasy. Spore zmiany, które zaszły w ekipie akademików, na pewno wniosą trochę świeżości do zespołu i pozwolą na nowo podjąć się próby walki o najlepszą szóstkę ligi. Jak oceniają swoją dyspozycję przed startem rozgrywek sami zawodnicy? – Na ten moment ciężko określić, w którym miejscu jesteśmy. Pracujemy intensywnie na treningach i dajemy z siebie maksimum na sparingach. Wydaje mi się, że pierwsze mecze ligowe zweryfikują nas i pokażą, czego będzie można się po nas spodziewać na przestrzeni sezonu. Jestem pewien, że po powrocie Robberta Andringi nasza wartość również wzrośnie, stąd musimy być cierpliwi i robić swoje, a na pewno sprawimy dużo radości naszym kibicom i sponsorom – zapowiedział Strefie Siatkówki Radosław Gil, rozgrywający olsztyńskiej ekipy. Zespół z Olsztyna sezon otworzy już 14 października w Katowicach meczem z tamtejszym GKS-em.

Moim faworytem do mistrzostwa Polski w tym sezonie są:

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved