Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Indre Sorokaite: Tym co nas łączy jest włoska kultura

Indre Sorokaite: Tym co nas łączy jest włoska kultura

fot. Michał Szymański

Wicemistrzynie świata – reprezentacja Włoch to faworyt rozgrywającej swoje mecze w Łodzi grupy B Mistrzostw Europy. Azzurre rozprawiają się bardzo pewnie z każdym kolejnym rywalem. Dzisiaj ich przeciwniczkami będą Belgijki. Ważną postacią w zespole jest Indre Sorokaite, która może grać zarówno na przyjęciu jak i na ataku. W rozmowie ze Strefą Siatkówki zdradziła nieco kulisów życia w tak bogatym kulturowo zespole jakim jest włoska kadra.

Na waszym koncie kolejne pewne zwycięstwo. Oglądając mecz z Ukrainą miałam wrażenie, że to wyłącznie wy dyktujecie rytm spotkania.



Indre Sorokaite: – Tak, to był nasz cel od samego początku. Wiemy, że tego typu przeciwniczki mogą być niebezpieczne. Wiedzą, że nie mają nic do stracenia, więc dają z siebie naprawdę wszystko co mają. My musimy kontrolować sytuację i starać się wejść w swój rytm grania przed tymi trudniejszymi spotkaniami. Czujemy pewien rodzaj presji. Przed meczami jeszcze trochę jesteśmy pobudzone i podekscytowane. Było właśnie po Ukrainkach widać, że naprawdę bardzo się starają. Dla nas to bardzo dobre 3:0 i bardzo dobry trening przede wszystkim psychologiczny.

Waszym następnym przeciwnikiem jest Belgia. Znacie je bardzo dobrze zwłaszcza ze zmagań ligowych. To w jakiś sposób ułatwia przygotowania do meczu?

– Znamy Belgijki bardzo dobrze. Część gra u nas w lidze, a część po prostu jest bardzo dobrze znana na międzynarodowej scenie. Spotykałyśmy się w meczach nie raz. Mamy szczęście i miłą pewność, że nasz sztab bardzo dobrze nas do tego spotkania przygotuje. Dostaniemy od nich kolejną porcję informacji i będziemy jeszcze bardziej gotowe do meczu.

Z pewnością jesteście jednymi z faworytek do końcowego sukcesu. Co robicie, żeby nie dać się presji faworyta?

– Przede wszystkim bardzo dziękuję, bo stawianie nas w roli faworytek to wciąż bardzo duży komplement. Jesteśmy bardzo pokorną drużyną. Wśród nas nie mówimy o tym, że jesteśmy jakimiś faworytkami. Moim zdaniem na uformowanie dobrego zawodnika potrzeba dużo czasu i z meczu na mecz. Na tym turnieju wystarczy zagrać jeden mecz trochę słabiej i można z niego wylecieć. Nie interesuje nas to, co jest na papierze. Skupiamy się na tym co powinnyśmy grać i jak grać dobrze z meczu na mecz. Nie ważne to co inni piszą, my skupiamy się na sobie. Chcemy rozwijać się i być coraz lepsze z dnia na dzień.

Różne zespoły używają różnych metod na spędzanie wolnego czasu. Ja przeczytałam w La Gazzeccie dello Sport, że wśród was ostatnio zapanowała moda na kolorowanki z filmów Disneya. To przez wychodzące ostatnio ich remake’i tak jak Aladyn czy Król Lew?

– Ja używałam wcześniej tego rozwiązania. Terapia i relaks poprzez sztukę jest już od dawna znany ze swoich dobrych właściwości. Z resztą teraz znacznie łatwiej jest znaleźć kolorowanki dla dorosłych. W hotelu jest też miejsce w którym możemy usiąść i relaksować się w ten sposób bawiąc się również z dziećmi. To jednak tylko jedna z form spędzania wolnego czasu. Oprócz tego oglądamy razem filmy, gramy w karty i chcemy starać się zawiązywać więzi również poza boiskiem. Dla mnie to jedna z najważniejszych rzeczy w budowie drużyny.

Wiem też, że macie specjalną playlistę której słuchacie przed spotkaniami, której zawartości jednak nie chcecie zdradzić światu. A to przez przesądność. Uważasz się za przesądną osobę?

– Ja nie jestem przesądna. Faktycznie mamy swoją playlistę, która nam pomaga naładować się dobrą energią przed meczem. Każda z nas dorzuciła coś do niej. Słuchamy jej razem już w szatni przed meczami i to bardzo ważny punkt przygotowań do meczów. Nie sądzę, że jesteśmy przesądne jako zespół, ani tym bardziej jako miks kulturowy młodości z doświadczeniem. Jest wśród nas mnóstwo religii i jesteśmy w różnym wieku. Pochodzimy z różnych miejsc w Europie, już nie wspominając o tym, że od północy do południa Włoch. To nam pomaga poznać się lepiej, poszerzać horyzonty i otworzyć nasze umysły. Dla mnie jako osoby jest to także bardzo ważne. Rozwijać się jako osoba, a nie tylko jako siatkarka.

Czyli aż tyle przeróżnych kultur w jednym zespole może być waszą siłą?

– Absolutnie tak. Wczoraj o tym rozmawiałyśmy akurat. Mamy naprawdę mnóstwo kultur w zespole. Jedna z dziewczyn pochodzi z Niemiec (mowa o środkowej Sarze Fahr – przyp.aut) ja jestem z Litwy, są też dziewczyny których rodzice pochodzą z Afryki. Jest też Lia Malinov, której rodzice są z Bułgarii. Lista jest więc długa i bardzo różna. Tym co łączy nas razem jest włoskość. Reguły zachowania są włoskie, rozwiązania taktyczne i techniczne też. Dodajemy do tego coś jeszcze od siebie. Dyscyplinę, żarty, radość, uśmiech, wiele wiele innych rzeczy. Każda z nas ma pewne cechy charakteru, które mogą być zaletą. Każda z nas stara się jednak pozostać otwarta na inne i myślę, że to jedna z największych sił tego zespołu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved