Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Indre Sorokaite: Polki zmusiły mnie do błędów w przyjęciu

Indre Sorokaite: Polki zmusiły mnie do błędów w przyjęciu

fot. Michał Szymański

Dla Włoszek porażka 2:3 z Polską była pierwszą na mistrzostwach Europy. Biało-czerwone dobrze prezentowały się w polu serwisowym, siatkarki Italii miały spore problemy z dokładnym dograniem. Trener Mazzanti miał ograniczone pole manewru, bowiem z problemami zdrowotnymi zmaga się Lucia Bosetti. – Przykro mi, bo nie zagrałyśmy naszego najlepszego meczu. Popełniłyśmy zbyt dużo błędów w polu zagrywki. Polki zmusiły do błędów w przyjęciu przede wszystkim mnie – skomentowała Indre Sorokaite.

Mecz zamykający zmagania grupy B pomiędzy Polską, a Włochami okazał się prawdziwym hitem. Z pięciosetowego boju zwycięsko wyszły gospodynie. Z problemami zdrowotnymi zmaga się Lucia Bosetti, dlatego Indre Sorokaite musiała radzić sobie na boisku praktycznie sama. Trzeba przyznać, że w starciu z biało-czerwonymi przyjmująca o litewskich korzeniach miała dużo pracy. Była ona bowiem głównym celem polskiej zagrywki i właśnie ten wybór taktyczny sztabu znacznie przyczynił się do zwycięstwa gospodyń turnieju. – Przykro mi, bo nie zagrałyśmy naszego najlepszego meczu. Zbyt wiele razy myliłyśmy się w polu zagrywki. Polki zmusiły do błędów w przyjęciu przede wszystkim mnie. Musimy z tej porażki wyciągnąć wnioski, poprawić sporo rzeczy po to, żeby w przyszłości nie popełniać tych samych błędów. Zagrałyśmy pięć ciężkich setów na wysokim poziomie, więc to dla nas dobrze. Szkoda oczywiście rezultatu. Wygrana z pewnością dałaby nam nieco więcej powodów do radości. Zobaczymy co czeka na nas dalej w turnieju – przyznała po spotkaniu przyjmująca, która w przyszłym sezonie będzie klubową koleżanką Joanny Wołosz.



Zdaniem siatkarki liczba błędów była zbyt duża, by Włoszki mogły myśleć o zwycięstwie. – Właśnie przez to, że traciłyśmy przewagi jest mi przykro. Popełniałyśmy za dużo błędów. Polki wywarły na nas presję zagrywką, więc nie miałyśmy jak wyprowadzić dobrej pierwszej akcji. Szkoda również dlatego, że gdy je przyciskałyśmy to przynosiło dobre skutki. Grałyśmy dobrze i nie ma co zapominać o poprzednich spotkaniach, tylko w spokoju przygotować się do dalszej części turnieju. Szkoda tej przegranej, ale z drugiej strony ta przegrana nie liczy się jakoś bardzo – dodała Sorokaite.

W pomeczowych rozmowach zarówno z polskimi, jak i włoskimi siatkarkami pojawiał się temat publiczności. Czwartkowego wieczoru na trybunach Atlas Areny zasiadł prawie komplet widzów. Ich zachowanie wywarło pozytywne wrażenie na przyjmującej. – Pięknie jest grać przed taką publicznością jak tutejsza. Szczerze mówiąc mnie to nakręca i myślę, że tak samo nakręca to również moje koleżanki z zespołu. To piękna rzecz, nawet jak kibicują przeciwko tobie. Polska publiczność zachowuje się super. Bardzo miło nam słyszeć, kiedy biją brawo również po dobrych akcjach z naszej strony. Wiem, że w waszym kraju jest fajna siatkarska kultura. Nam to nic nie zmieniło, ale jestem pewna, że waszej drużynie publiczność pomogła bardzo. Ponieważ kiedy było to potrzebne wspierane przez publiczność były w stanie dać z siebie to coś więcej, co umiemy dać my kiedy gramy w swoim kraju – chwaliła urodzona w Kownie siatkarka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved