Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > III liga mężczyzn: W Halinowie mają apetyt na awans

III liga mężczyzn: W Halinowie mają apetyt na awans

Wczorajszy mecz z Wolanowem zakończył się zwycięstwem. Kolejne trzy punkty pojechały do Halinowa. Podopieczni trenera Tomasz Rosy po tym spotkaniu wrócili na drugie miejsce w tabeli III ligi mężczyzn. – Mecz od początku układał się po naszej myśli – komentował po spotkaniu trener Rosa.

 



Początek sezonu w wykonaniu teamu z Halinowa był bardzo dobry. Wszystkie mecze wygrane za trzy punkty. Momentem przełomowym było spotkanie na szczycie z zespołem KKS Kozienice, który rozwiał wszelkie wątpliwości. Mecz zakończył się wynikiem 1:3, a fotel lidera nadal pozostał w sferze marzeń trenera, zawodników i kibiców. Trzy następne kolejki wyglądały podobnie jak te z początku sezonu, jednak problem zaczął się niedługo potem. Punkty w wyjazdowym pojedynku z drużyną z Grodziska Mazowieckiego okazały nie być się tak pewne, jak wydawało się przed spotkaniem. Po dwóch wygranych partiach nastąpił regres i niestety dla przyjezdnych, sprawdziło się stare siatkarskie powiedzenie „Kto prowadząc 2:0, nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3”. Podobnie wyglądał mecz rozgrywany w Ostrołęce, gdzie znów siatkarze z Halinowa stracili punkty, przegrywając w tie-breaku. – Straciliśmy w tym spotkaniu zbyt wiele punktów na własne życzenie – komentował libero Damian Baran. Na szczęście dla siatkarzy karta się odwróciła i przyszły kolejne zwycięstwa z zespołami KS Zawkrze Mława i GKS Jaguar Wolanów. Trzeba również dodać, że zawodników nie omijały w tym czasie kontuzje. Na „chorobowym” byli: Marcin Chmielewski, Michał Guła, Łukasz Kurzyna oraz Przemysław Zakrzewski. Z chorobami walczyli również: Damian Baran, Tomasz Walendzik i Mirosław Birecki.

Sobotnie spotkanie z Wolanowem pokazało, że zawodnicy powoli wkraczają na właściwe tory. Zespołowa gra, więcej pewności w przyjęciu oraz zmiennicy w coraz lepszej formie, to wszystko zaprocentowało. – Mimo wyniku mecz wcale nie był łatwy. Musieliśmy utrzymać dużą koncentrację, żeby wygrać pierwsze dwa sety. Dobrze przyjmowaliśmy, dzięki czemu gra nam się układała – ocenił postawę drużyny Damian Baran.Graliśmy w sobotę na trudnym terenie rywala sąsiadującego z nami w ligowej tabeli. W drugiej partii gospodarze odrobili czteropunktową przewagę i wyszli na prowadzenie. Końcówka należała jednak do nas. W trzeciej odsłonie meczu byliśmy zdecydowanie lepsi i kontrolowaliśmy przebieg ostatniej, jak się później okazało, partii – komentował trener Tomasz Rosa. W tym meczu zagrał Marcin Chmielewski, który wrócił do gry po skręceniu kostki. Słowa uznania należą się również Krzysztofowi Januszewskiemu, który pokazał się z bardzo dobrej strony. – Cały zespół rozegrał dobre spotkanie, począwszy od Chmielewskiego po Januszewskiego, który do tej pory pełnił rolę zmiennika. Należy pochwalić również Tomka Walendzika, który walczył w tym meczu z chorobą – zakończył trener.

Nowy sezon przyniósł nowe wyzwania. Celem jest awans do II ligi, ale nikt nie ukrywa, że jeszcze dużo pracy przed siatkarzami z Halinowa. – Okres przygotowawczy do sezonu 2015/2016 przyniósł wiele zmian personalnych w zespole. Pojawiło się kilku zawodników, którzy mieli pomóc drużynie w wywalczeniu awansu do II ligi. Nie tylko jakość, ale również ilość graczy uległa zmianie w stosunku do poprzedniej edycji trzecioligowych rozgrywek. Od września trener Tomasz Rosa dysponował szerokim wachlarzem możliwości na niemal każdej pozycji – opisuje wydarzenia sprzed sezonu przyjmujący Krzysztof Januszewski. Ciężka sytuacja kadrowa spowodowała, że możliwość gry dostali zmiennicy. – Polityka szkoleniowca okazała się słuszna w świetle ostatnich chorób i urazów. Na przestrzeni dwóch miesięcy kontuzji doznało przynajmniej sześciu zawodników (w tym czterech przyjmujących), nie wspominając o chorobach. W tej sytuacji na boisku musieli zaprezentować się gracze, którzy zwykle oglądają poczynania swoich kolegów z kwadratu dla rezerwowych. Jest to okazja dla zmienników, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Zazwyczaj nie ma możliwości rotacji, więc każdy ma świadomość, że musi dać z siebie jak najwięcej i to od niego zależy końcowy wynik spotkania. Zagrania przynoszące punkty są nagradzane aplauzem kolegów i przebywanie na boisku jest czystą przyjemnością – zakończył zawodnik.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved