Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Kilka zespołów o krok od wygrania półfinałowej rywalizacji w grupach

II liga M: Kilka zespołów o krok od wygrania półfinałowej rywalizacji w grupach

fot. Gwardia Wrocław

W miniony weekend na II-ligowych parkietach rozegrano pierwsze mecze o miejsca 1-4. W większości z nich dwukrotnie wygrywali faworyci. Zwycięstwami Stoczniowiec Gdańsk podzielił się z Treflem Lębork, a Chrobry Głogów z Astrą Nowa Sól. Zaczęła się też batalia o miejsca 9-10 w niektórych grupach.

W grupie pierwszej w rywalizacji o miejsca 1-4 dobrze radzi sobie Orzeł Międzyrzecz, który dwukrotnie we własnej hali rozprawił się z AZS-em Zielona Góra. Przyjezdni nie byli zbyt wymagającym rywalem, bo w pierwszym meczu tylko w jednym secie dobrnęli do granicy 20 oczek, a w drugim tylko w jednej partii doprowadzili do walki na przewagi. Więcej emocji było w drugiej parze, w której Stoczniowiec Gdańsk walczy z Treflem Lębork. Pierwszy mecz w czterech setach padł łupem gdańszczan. Drugi też dobrze zaczęli, ale nie poszli za ciosem. W efekcie to goście wygrali 3:1, zatem losy całej batalii wciąż są otwarte. W rywalizacji o miejsca 5-8 dobrze spisała się Noteć Czarnków, która u siebie dwukrotnie odprawiła z kwitkiem Trójkę Nakło. Nie obyło się jednak bez problemów. Szczególnie w drugim meczu goście byli blisko sprawienia niespodzianki. prowadzili już bowiem 2:0, ale nie potrafili postawić kropki nad i. wykorzystali to gospodarze, którzy triumfowali w tie-breaku. Atutu własnej hali nie wykorzystała za to Stal Grudziądz, która dwukrotnie uległa OPP Powiat Kołobrzeg. W pierwszym spotkaniu nie urwała przeciwnikom nawet seta. Drugie lepiej zaczęła, ale musiała zadowolić się tylko jedną wygraną odsłoną. Stąd też kołobrzeżanie we własnej hali będą mogli zakończyć całą rywalizację.



Zobacz również:
Wyniki fazy play-off grupy 1 II ligi mężczyzn

W drugiej grupie blisko znalezienia się w czołowej dwójce jest BAS Białystok, który we własnej hali dwukrotnie pokonał AZS UWM Olsztyn. W pierwszym meczu gospodarze nie dali większych szans przeciwnikom, a tylko jedna partia zakończyła się walką na przewagi. O wiele ciekawiej było w drugim pojedynku, w którym olsztynianie byli blisko sprawienia niespodzianki. doprowadzili nawet do tie-breaka, ale w nim więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którym do zakończenia całej rywalizacji brakuje już tylko jednej wygranej. W podobnej sytuacji jest Legia Warszawa, która w derbach stolicy odprawiła z kwitkiem Metro Warszawa. W pierwszym meczu nie było zbyt wielu emocji, a goście nie zdołali wygrać nawet jednego seta. O wiele wyżej poprzeczkę lokalnemu przeciwnikowi zawiesili w drugim meczu. W nim trwała walka cios za cios, a o jego losach musiał zadecydować piąty set. W nim szala zwycięstwa przechyliła się na stronę gospodarzy, zatem Metro będzie musiało u siebie próbować przedłużyć losy całej rywalizacji.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off grupy 2 II ligi mężczyzn

W grupie trzeciej w miniony weekend obyło się bez niespodzianek. MOSiR Sieradz dwukrotnie przed własną publicznością odprawił z kwitkiem Wilki Wilczyn. Oba mecze udanie zaczynały się dla gości, ale później okazywało się, że były to dla nich tylko miłe złego początki. W obu pojedynkach bowiem w czterech odsłonach triumfowali gospodarze. Podobnie było w drugiej parze walczącej o miejsca 1-4, w której Bzura Ozorków wykazała wyższość dwa razy nad Czarnymi Rząśnia. Więcej emocji było w pierwszym meczu, w którym goście zwyciężyli w premierowej odsłonie, ale na nic więcej nie było ich stać. W drugim meczu spisali się słabiej, a tylko w jednej partii przekroczyli barierę 20 punktów, przez co u siebie będą musieli próbować przedłużyć rywalizację. Z kolei w batalii o miejsca 9-10 dwukrotnie atut własnego parkietu wykorzystał Kasztelan Rozprza, który pokonał rezerwy bełchatowskiej Skry. Przyjezdni mają czego żałować zwłaszcza w pierwszym meczu, w którym prowadzili 2:0, a przegrali w tie-breaku. W drugim musieli zadowolić się jednym wygranym setem, stąd też stoją pod ścianą przed meczem lub meczami w Bełchatowie.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off w grupie 3 II ligi mężczyzn

W czwartej grupie tempa nie zwalnia Aqua Zdrój Wałbrzych, która jest blisko znalezienia się w czołowej dwójce grupy. W miniony weekend dwukrotnie u siebie rozprawiła się z Sobieskim Żagań. Przyjezdni mogą odczuwać niedosyt przede wszystkim po pierwszym meczu, w którym przegrywali 0:2, a doprowadzili do tie-breaka. w nim jednak dało o sobie znać doświadczenie gospodarzy. W drugim spotkaniu żaganianie urwali faworytom tylko jednego seta i są w trudnej sytuacji przed rywalizacją we własnej hali. O wiele ciekawiej jest w batalii Chrobrego Głogów z Astrą Nowa Sól. Wszystko dlatego, że w Głogowie obie drużyny podzieliły się zwycięstwami. Najpierw w czterech setach wygrali goście, a dzień później po tie-breaku triumfowali gospodarze. Stąd też losy rywalizacji są cały czas otwarte. W walce o miejsca 9-10 dwukrotnie niespodziankę sprawił Ikar Legnica. Ostatni po rundzie zasadniczej zespół pokonał na wyjeździe BTS Bolesławiec. Gospodarze w pierwszym meczu urwali gościom tylko seta, za to w drugim prowadzili już 2:1, ale i tym razem nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Dlatego też Ikar jest o krok od wygrania rywalizacji o dziewiąte miejsce.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off grupy 4 II ligi mężczyzn

W piątej grupie obyło się bez niespodzianek w rywalizacji o miejsca 1-4. W pierwszej parze MKS Andrychów dwukrotnie pokonał u siebie TKS Tychy. Szczególnie jednostronny był pierwszy mecz, w którym goście tylko w premierowej odsłonie przekroczyli barierę 20 oczek, a w pozostałych byli tłem dla rywali. Bardziej postawili się faworytom w drugim pojedynku, w którym wygrali nawet seta, ale i tak do domu wrócili z dwoma porażkami. Podobnie jak Kęczanin Kęty, który grał w Strzelcach Opolskich z miejscowymi siatkarzami ZAKSY. W pierwszym meczu nie zawiesił im zbyt wysoko poprzeczki, ale w drugim niewiele zabrakło mu do wyrównania stanu rywalizacji. Doprowadził bowiem do tie-breaka, ale w nim nie potrafił przypieczętować wygranej. Dlatego u siebie będzie musiał próbować przedłużyć losy rywalizacji. W batalii o miejsca 9-10 rezerwy MKS-u Będzin podzieliły się zwycięstwami z rezerwami BBTS-u Bielsko-Biała. Pierwsze spotkanie w czterech setach padło łupem gości, ale będzinianie dzień później wzięli srogi rewanż, nie pozwalając przeciwnikom na urwanie choćby seta. Teraz walka przeniesie się do Bielska-Białej, ale trudno wskazać jej faworyta.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off  grupy 5 II ligi mężczyzn

W grupie szóstej swoją dominację po rundzie zasadniczej potwierdziły zespoły ze Świdnika i Lublina. Avia w rywalizacji o miejsca 1-4 dwukrotnie przed własną publicznością pokonała Karpaty Krosno. W pierwszym meczu było mało walki, w drugim krośnianie zaczęli bitwę od wygranej premierowej odsłony, ale na więcej nie było ich stać. Z kolei Luk Politechnika dwukrotnie rozbiła u siebie Neobus Niebylec. Nie dość, że w obu spotkaniach nie straciła żadnego seta, to tylko w jednej partii pozwoliła przeciwnikom przekroczyć barierę 20 oczek. W meczach o miejsca 5-8 po ostatnim weekendzie niedosyt mogą odczuwać gracze AKS V LO Rzeszów, którzy u siebie dwukrotnie prowadzili 2:1 z Błękitnymi Ropczyce, ale nie potrafili przypieczętować wygranych. W tie-breakach lepsi okazywali się goście, którzy w Ropczycach mogą postawić kropkę nad i w całej rywalizacji. Natomiast KKS Kozienice dwa razy wykazał wyższość nad PZL Sędziszów Małopolski. Przyjezdnych stać było na urwanie przeciwnikom po jednym secie w obu meczach, ale na więcej gospodarze im nie pozwolili.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off grupy  6 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved