Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Zaczęła się walka w play-off

II liga M: Zaczęła się walka w play-off

W pierwszych meczach fazy play-off większość czołowych zespołów po rundzie zasadniczej wygrała swoje mecze. W najtrudniejszej sytuacji jest wicelider grupy pierwszej, Stal Grudziądz, która przegrała dwa mecze. Ciekawie jest też w trzeciej grupie, w której Czarni podzielili się wygranymi z Konspolem, a Wilki z uczniami ze Spały.

W grupie pierwszej najbliżej awansu do półfinału jest Orzeł Międzyrzecz, który dwukrotnie pokonał u siebie Trójkę Nakło. W jednym meczu nie stracił seta, ale w drugim goście zawiesili faworytowi zdecydowanie wyżej poprzeczkę, przegrywając dopiero w tie-breaku. W trudnej sytuacji jest wicelider rundy zasadniczej, który przed własną publicznością dwukrotnie przegrał z Treflem Lębork w czterech setach. W pierwszym meczu tylko w premierowej odsłonie, a w drugim – w drugiej – zdołał znaleźć sposób na pokonanie przyjezdnych, a więc straty będzie musiał próbować odrabiać na wyjeździe. W pozostałych partiach rywalizacja jest bardziej zacięta. Akademicy z Zielonej Góry podzielili się wygranymi z Notecią Czarnków. O ile pierwsze spotkanie wygrali bardzo pewnie, o tyle w drugim już tak dobrze im nie poszło. Wprawdzie doprowadzili do tie-breaka, ale goście przechylili w nim szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zacięta batalia trwa także pomiędzy Stoczniowcem Gdańsk, a OPP Powiat Kołobrzeg. Już pierwsze starcie pomiędzy tymi zespołami zakończyło się tie-breakiem. Padł on łupem przyjezdnych z Kołobrzegu, ale w drugim meczu nie poszli za ciosem. Urwali w nim gospodarzom tylko jednego seta, a więc losy całej rywalizacji wciąż są otwarte.



Zobacz również:
Wyniki fazy play-off grupy 1 II ligi mężczyzn

W drugiej grupie na razie dominację po rundzie zasadniczej potwierdził BAS Białystok, który dwukrotnie u siebie odprawił z kwitkiem Huragan Wołomin. Gospodarze oba mecze mieli pod kontrolą. Nie dość, że nie oddali w nich rywalom żadnego seta, to jeszcze co najwyżej pozwolili im na dobrnięcie do granicy 20 oczek. Swój plan wypełniła też Legia Warszawa, która we własnej hali dwukrotnie wykazała wyższość nad Centrum Augustów. Jednak szczególnie w pierwszym meczu musiała się sporo napracować. Przegrywała już bowiem 0:2, ale zdołała odwrócić losy spotkania i triumfować w tie-breaku. W niedzielę goście nie postawili jej oporu i gładko przegrali 0:3. Równie udanie radziła sobie inna stołeczna ekipa, Metro Warszawa, która dwa razy pokonała Huragan Międzyrzec Podlaski. Mimo że goście ambitnie walczyli, kilkukrotnie przegrywali partie w końcówkach. Tylko w drugim pojedynku udało im się urwać jednego seta gospodarzom, ale na nic więcej nie było ich stać. Atut własnej hali wykorzystał także AZS UWM Olsztyn, który dwa razy okazał się lepszy od MOS-u Wola Warszawa. Przyjezdni w żadnym meczu nie wygrali nawet jednego seta, a tylko w pojedynczych partiach próbowali dotrzymać kroku przeciwnikom. Straty będą więc próbowali odrabiać we własnej hali.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-of grupy 2 II ligi mężczyzn

W grupie trzeciej udanie w play-off weszli siatkarze MOSiR-u Sieradz, którzy u siebie dwukrotnie pewnie pokonali AZS IV LO Częstochowa. Przyjezdni nie zdołali ugrać nawet seta, a tylko w dwóch dobrnęli do granicy 20 oczek. Swój plan wypełniła też Bzura Ozorków, która przed własną publicznością dwukrotnie odprawiła z kwitkiem LKPS Borowno. Jednak rywale napsuli jej trochę krwi. W pierwszym meczu wygrali trzeciego seta, a w drugiem – pierwszego, ale na więcej nie było ich stać. O wiele więcej emocji było w konfrontacji Czarnych Rząśnia z Konspolem Słupca. W pierwszym meczu faworyci prowadzili już 2:0, ale zwyciężyli dopiero w tie-breaku. W drugim wysoko wygrali premierową odsłonę, ale trzy kolejne partie padły łupem gości, więc rywalizacja jest otwarta. Zwycięstwami podzielili się także gracze SMS-u PZPS II Spała i Wilków Wilczyn. W Spale pierwsze spotkanie w czterech setach wygrali goście, ale dzień później gospodarze zrewanżowali im się z nawiązką, nie oddając im nawet seta.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off  grupy 3 II ligi mężczyzn

W czwartej grupie dobrą formę potwierdziła Aqua Zdrój Wałbrzych, która dwukrotnie rozgromiła Juve Głuchołazy. Dość wspomnieć, że w pierwszym meczu dwa sety wygrała do 8, a w drugim goście dwukrotnie ledwo przebrnęli przez granicę 10 oczek. Trochę więcej walki było w Głogowie, gdzie Chrobry dwukrotnie wykazał wyższość nad Bielawianką Bielawa. Goście ambitnie walczyli, ale zdołali wygrać w obu pojedynkach tylko trzecie sety. Swój plan wykonała też Astra Nowa Sól, która dwa razy pokonała Olavię Oława. W obu meczach nie dała przyjezdnym rozwinąć skrzydeł, a ci tylko w pojedynczych odsłonach byli w stanie dotrzymać jej kroku. Atut własnego parkietu wykorzystał również Sobieski Żagań, który odprawił z kwitkiem MUKS Milicz. Beniaminek postraszył gospodarzy głównie w pierwszym meczu, w którym przegrał dopiero po tie-breaku. Gorzej poszło mu w drugim spotkaniu, w którym nie ugrał już żadnego seta i o przedłużenie rywalizacji będzie musiał powalczyć we własnej hali.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off grupy 4 II ligi mężczyzn

W piątej grupie MKS Andrychów dwukrotnie rozgromił przed własną publicznością AZS Politechnikę Opolską. O dominacji faworytów najdobitniej świadczy fakt, że w żadnym z sześciu setów nie pozwolili rywalom dobrnąć do granicy 20 oczek. Dość jednostronna była też rywalizacja ZAKSY Strzelce Opolskie, która dwukrotnie wykazała wyższość w trzech setach nad uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale. Goście tylko w niektórych partiach przekroczyli barierę 20 oczek, a przedłużyć rywalizację będą starali się u siebie. Emocji zabrakło też w Tychach, gdzie miejscowy TKS dwa razy pokonał Akademię Talentów Jastrzębskiego Węgla. Goście nie zawiesili gospodarzom zbyt wysoko poprzeczki, nie wygrywając żadnego seta. Najwięcej walki było w Kętach, gdzie Kęczanin rywalizował z Volleyem Rybnik. W pierwszym meczu goście prowadzili już 2:0, ale kęczanie odwrócili losy spotkania. W drugim pojedynku rybniczanie też walczyli, ale ugrali tylko seta, więc są w trudnej sytuacji przed meczem we własnej hali.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off grupy 5 II ligi mężczyzn

W szóstej grupie Avia Świdnik dwukrotnie pokonała u siebie PZL Sędziszów Małopolski. O ile jednak w pierwszym meczu gładko wygrała, o tyle w drugim przyjezdni napsuli jej sporo krwi. Wystarczy wspomnieć, że prowadzili już 2:1, ale ani w czwartej, ani w piątej partii nie zdołali przypieczętować wygranej. Zgodnie z planem zaprezentowała się też Luk Politechnika Lublin, która wykazała wyższość nad Błękitnymi Ropczyce. Pierwsze spotkanie gospodarze mieli pod pełną kontrolą. W drugim Błękitni zawiesili im wyżej poprzeczkę, ale stać było ich tylko na urwanie jednego seta. Niespodzianki nie udało się sprawić AKS-owi V LO Rzeszów, który dwukrotnie uległ na wyjeździe Neobusowi Niebylec. Wprawdzie urwał mu tylko seta, ale w innych również napsuł mu sporo krwi, przegrywając niektóre dopiero po walce na przewagi. Najbardziej zacięta batalia toczy się pomiędzy KKS-em Kozienice i Karpatami Krosno. W pierwszym meczu gospodarze prowadzili już 2:1, ale krośnianie zdołali odwrócić losy spotkania. W drugim ta sztuka im się nie udała, bowiem przegrali w czterech partiach, ale losy rywalizacji wciąż są otwarte.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off grupy 6 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved