Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Trwa zwycięska passa sanoczan

II liga M: Trwa zwycięska passa sanoczan

Czternaste zwycięstwo z rzędu odnieśli podopieczni Piotra Podpory w grupie 6 drugiej ligi i są o krok od zajęcia pierwszej pozycji przed meczami play-off. Sanoczanie tym razem pokonali Błękitnych Ropczyce 3:0. Ekipa gości nie była w stanie przeciwstawić się swoim rywalom i zeszła z boiska pokonana.

Od samego początku meczu obie ekipy grały punkt za punkt, drużyna z Ropczyc była równorzędnym rywalem dla gospodarzy i nie pozwoliła miejscowym siatkarzom rozwinąć skrzydeł. Od stanu 10:10 zaznaczyła się przewaga TSV, po serii zagrywek Tomasza Kusiora sanoczanie prowadzili 14:10, skutecznie zagrali w bloku oraz ataku i kilka chwil później mieli pięć punktów przewagi (18:13). Ekipa z Ropczyc miała w tym okresie gry problemy z przyjęciem oraz ze skończeniem ataków. Błękitni nie zamierzali się poddawać i po serii zagrywek Jana Włodarczyka zbliżyli się na jeden punkt (21:20), wydawało się wówczas, że to ekipa gości przejmie inicjatywę. Podopieczni Piotra Podpory zmobilizowali się, Bartosz Soja popisał się dwoma zbiciami, punkt bezpośredni z zagrywki zdobył Patryk Łaba i było 24:21. Przyjezdni w ostatniej akcji tego seta pomylili się w ataku i tym samym zwycięstwo przypadło gospodarzom.



W drugiej partii spotkania miejscowi siatkarze prowadzili 2:0 po zbiciach Dariusza Jakubka, przyjezdni byli w odwrocie, mylili się w ataku i po zbiciu Bartosza Soi przegrywali 4:8. Sanoccy siatkarze zadowoleni takim wynikiem stracili całą przewagę i był remis 9:9, wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Piotr Podpora. Ruch szkoleniowca okazał się być skuteczny, po raz kolejny bardzo dobrą serią zagrywek popisał się Tomasz Kusior i było 15:11. Grający trener Błękitnych Jan Włodarczyk dokonał kilku zmian w składzie, brał przerwy na żądanie, lecz zabiegi te na nic się zdały. Drużyna z Ropczyc po błędzie Patryka Łaby traciła do sanoczan trzy punkty (17:20), jednak na więcej nie było ją stać w tej odsłonie meczu. W końcówce dwoma asami serwisowymi popisał się Jakubek i TSV prowadził 23:17, sanoccy siatkarze pewnie wygrali tego seta 25:19 i w całym meczu prowadzili 2:0.

Set trzeci okazał się być ostatnim, tym razem TSV szybko objął prowadzenie 8:3, a w roli głównej wystąpił Jakub Kalandyk, który popisał się dwoma asami serwisowymi. Gospodarze stracili kilka punktów z rzędu, lecz nie wybiło ich to z uderzenia (9:7). Odrzuceni od siatki zawodnicy Błękitnych oddali pole gry i po kolejnym asie serwisowym tym razem Daniela Gąsiora przegrywali 9:15. Sanoczanie przez cały czas kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, a po ataku Pawła Rusina prowadzili 18:12. W tym momencie ekipa gości praktycznie pogodziła się z porażką i nie podjęła już walki, pojedyncze akcje w wykonaniu Kotyli czy Cebuli na nic się zdały. Ostatni punkt w tym meczu zdobył Jakub Kalandyk i TSV wygrał cały mecz 3:0.

Dobre nastroje panowały w sanockiej ekipie po zakończeniu tego spotkania. – Zagraliśmy dobry mecz w każdym elemencie, jestem zadowolony z naszego przyjęcia w tym spotkaniu, ponieważ kilku zawodników z Ropczyc zagrywa mocnym floatem. Zagraliśmy dobrze w ataku i przede wszystkim na zagrywce, gdzie zdobyliśmy cenne punkty. Naszej dobrej formy należy się spodziewać po powrocie do gry Tomasza Józefackiego – powiedział trener Piotr Podpora. W podobnym tonie wypowiedział się libero sanockiej drużyny. – Mniej więcej do 18, 19 punktu graliśmy równo z Błękitnymi, potem zaznaczyła się nasza przewaga i wygraliśmy ten mecz. Na mecze w play-off będziemy już w optymalnej formie i ta forma będzie jeszcze lepsza na mecze półfinałowe i finałowe – stwierdził Kamil Dembiec.

Pomimo porażki z liderem tabeli swojej postawy w tym meczu ekipa gości nie musiała się wstydzić. – W porównaniu do pierwszego meczu naszym założeniem było popełnienie jak najmniejszej ilości błędów i w pewnym stopniu nam się to udało. Ciężko się gra z taką drużyną, jaką jest TSV. Zajmujemy piąte miejsce w chwili obecnej i mamy szanse zagrać w pierwszej czwórce, czy zagramy, to się okaże. Będziemy grali na luzie, ponieważ osiągnęliśmy cel, jakim było zajęcie piątego miejsca, co więcej wywalczymy i ugramy na boisku, to będzie nasze – zakończył Maciej Cebula.

TSV Sanok – Błękitni Ropczyce 3:0
(25:21, 25:19, 25:19)

Składy zespołów:
TSV: Kosiek, Soja, Jakubek, Łaba, Gnatek, Kusior, Dembiec (libero) oraz Rusin, Przystaś, J. Kalandyk i Gąsior
Błękitni: Białorudzki, Włodarczyk, Kotyla, Cebula, Goryl, Pękala, Waszczuk (libero) oraz K. Kalandyk, Grendysa i Pachliński

Zobacz również:
Wyniki i tabela II ligi grupy 6

źródło: esanok.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved