Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Porażka Legii z BAS-em Białystok

II liga M: Porażka Legii z BAS-em Białystok

fot. Magdalena Jacko

Siatkarze Legii Warszaw w 7. kolejce II ligi mężczyzn w spotkaniu z BAS-em Białystok chcieli zrehabilitować się za ostatnią porażkę. Dwa bardzo dobre sety legionistów nie wystarczyły na pokonanie gości i tym razem kolejny pięciosetowy thriller w hali przy ulicy Niegocińskiej 2 pad łupem przyjezdnych.

Spotkanie lepiej rozpoczęli siatkarze z Białegostoku, którzy po skutecznych akcjach Radosława Sterna wyszli na prowadzenie 3:0. Nieznaczne prowadzenie gości, dzięki skutecznym atakom Pawła Kaczorowskiego i Igora Stelmaszczyka, zostało jednak bardzo szybko zniwelowane. Chwilę później zapunktowali kolejni gracze „Wojskowych”. Najpierw efektowną zagrywką popisał się Maciej Stępień, a następnie kolejne punkty dołożył Mateusz Majcherek i to gospodarze mogli cieszyć się z prowadzenia 12:10. Przewagę, którą legioniści uzyskali w pierwszej części gry, sukcesywnie powiększali w kolejnych wymianach. To skutkowało tym, iż pod koniec partii przewaga wzrosła do sześciu punktów (19:13). W ostatnich wymianach podopieczni Daniela Kołodziejczyka spokojnie kontrolowali sytuację na parkiecie i ostatecznie wygrali pierwszą odsłonę meczu 25:19. Pierwsza faza drugiej odsłony pojedynku to wyrównana, oscylująca wokół remisu potyczka. Jako pierwsi agresywniej zaatakowali gospodarze, którym w pewnym momencie udało się odskoczyć rywalowi na dwa punkty, za sprawą skutecznych akcji Daniela Rosy i Majcherka. Skromna przewaga legionistów została jednak bardzo szybko odrobiona przez białostocczan, a chwila dekoncentracji przy zagrywce Kacpra Gajowczyka spowodowała, że przed decydującą fazą seta to goście mieli cztery punkty przewagi (18:14). Czas wzięty przez trenera Legii Warszawa nie podziałał na zawodników mobilizująco, co skutkowało porażką w secie 25:19.



Początek kolejnej partii to w dalszym ciągu dobra gra BAS-u Białystok. Dwa bloki z początku seta pozwoliły gościom wyjść na prowadzenie 3:1. Warszawiacy tym razem nie dali rozpędzić się gościom. Dzięki skutecznej grze Majcherka, Kaczorowskiego oraz Stelmaszczyka najpierw doprowadzili do remisu (5:5), by chwilę później wyjść na prowadzenie 8:6. Na dwupunktowej zaliczce legioniści nie zamierzali zaprzestać, co dzięki poprawie przyjęcia i skuteczności pozwoliło odskoczyć rywalowi na cztery punkty (16:12). Końcówka tej odsłony to popisowa gra Stelmaszczyka, który zaliczył kilka kapitalnych akcji w obronie i ataku, dzięki którym set zakończył się wynikiem 25:19 dla gospodarzy. O czwartym secie trener, zawodnicy oraz wspaniale dopingujący kibice Legii Warszawa najchętniej chcieliby zapomnieć. Partia od początku należała do gości, którzy z wymiany na wymianę powiększali swoją przewagę nad legionistami. Pogrom w tej odsłonie rozpoczął się od ataku Marcina Ociepskiego, dzięki któremu BAS wyszedł na prowadzenie 5:2. Chwilę później, po zepsutych atakach Stelmaszczyka, strata „Wojskowych” wynosiła już pięć punktów. Taki początek dodał pewności siatkarzom z Podlasia, którzy bardzo szybko powiększali przewagę. Przy wyniku 10:3 dla białostocczan o czas poprosił szkoleniowiec Legii, ale na niewiele się to zdało. Warszawiacy nie potrafili znaleźć recepty na ataki rywala, który przed decydującymi piłkami prowadził dziesięcioma punktami (19:9). W tym momencie trener gospodarzy postanowił dać odpocząć podstawowym zawodnikom, wprowadzając na parkiet zmienników. Jednak Mateusz Hes, Dariusz Staniszewski oraz Mariusz Godlewski nie potrafili odmienić gry swojej drużyny i set zakończył się porażką 12:25.

Decydująca o losach spotkania piąta partia zaczęła się od błędu w przyjęciu Kaczorowskiego, po którym to piłka odbiła się od sufitu. Kolejne dwie wymiany dały jednak punkty drużynie BAS-u, która wyszła na prowadzenie. Sytuacja z początku seta nie wpłynęła deprymująco na gości i przez większość pierwszej części tie-breaka kibice oglądali wyrównane widowisko. Na pierwsze kilkupunktowe prowadzenie wyszli podopieczni Eugeniusza Iwaniuka. Po ataku Kajetana Tokajuka BAS prowadził 9:7, a chwilę później po skutecznym bloku goście uzyskali trzypunktową przewagę. Reakcja legionistów na zaistniałą sytuację była natychmiastowa. Punktowa akcja Stelmaszczyka oraz niewymuszony błąd rywali pozwoliły gospodarzom doprowadzić do wyrównania (11:11). Ostatnim piłkom spotkania towarzyszyły niesamowite emocje. Najpierw Kaczorowski efektownym atakiem zniwelował straty warszawiaków do jednego punktu, a chwilę później ten sam zawodnik skutecznym blokiem obronił piłkę meczową dla rywala, doprowadzając do remisu 14:14. To, co nie udało się gościom podczas pierwszej piłki meczowej, udało się przy drugiej próbie i po nie udanej obronie ataku to BAS mógł cieszyć się ze zwycięstwa w tie-breaku 16:14.

Legia Warszawa – BAS Białystok 2:3
(25:19, 19:25, 25:19, 12:25, 14:16)

Składy zespołów:
Legia: Świerżewski, Rosa, Kaczorowski, Stępień, Stelmaszczyk, Majcherek, Bujniak (libero) oraz Hes, Staniszewski, Godlewski i Sęk
BAS: Stabrawa, Sterna, Gajowczyk, Ociepski, Stanisławajtys, Wiczkowski, Kuś (libero) oraz Głowacki, Kowalewski, Tokajuk, Ignaciuk i Cylwik

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 2 II ligi mężczyzn

źródło: siatkowka.legia.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved