Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II Liga M: Kolejne trzy punkty sanockich siatkarzy

II Liga M: Kolejne trzy punkty sanockich siatkarzy

fot. archiwum

Lider 6 grupy II ligi mężczyzn, zespół TSV Sanok, pokonał 3:0 AKS V LO Rzeszów 3:0. Sanoczanie kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń od początku do końca i odnieśli ósme zwycięstwo w obecnym sezonie,

TSV Sanok w meczu przeciwko AKS-owi Rzeszów wystąpił bez swoich dwóch podstawowych graczy, Tomasza Kusiora, który doznał urazu pleców w spotkaniu przeciwko Wisłokowi Strzyżów, oraz bez atakującego Tomasza Józefackiego. Ten ostatni zawodnik kończy rehabilitację i na kolejny mecz powinien być już w pełni dyspozycji. Miejscowi siatkarze na początku meczu objęli prowadzenie 8:5. W tym okresie gry obie ekipy popełniły wiele niewymuszonych błędów własnych, a mający więcej doświadczenia i ogrania na ligowych boiskach siatkarze z Sanoka przez niemal cały czas byli lepsi od młodych adeptów siatkówki. Po tym jak minięciem popisał się Paweł Przystaś, było 11:7 dla TSV, kolejne punkty w polu zagrywki dołożył Paweł Rusin i przewaga sanoczan wzrosła do pięciu punktów (14:9). Sytuację pojedynczymi zbiciami próbował ratować Szymon Seliga, lecz nie znalazł on wsparcia wśród swoich kolegów. Podopieczni trenera Piotra Podpory dobrze spisywali się w obronie i wyprowadzali kontrataki. Kolejny as serwisowy Rusina sprawił, że miejscowa ekipa prowadziła 22:16. Rzeszowianie nie odrobili dzielącego ich dystansu punktowego i zeszli z boiska pokonani.

Drugi set miał identyczny przebieg jak pierwszy. Siatkarze z Sanoka na początku grali ospale, popełnili wiele błędów i przegrywali 5:7. Reprymenda trenera Podpory okazała się być skuteczna, ciężar gry wziął na siebie Patryk Łaba i po jego zagrywkach sanocka drużyna odrobiła straty i prowadziła 13:9. Dobrze do swoich kolegów rozdzielał piłki Paweł Przystaś, często gubił blok swoich rywali i popisywał się skutecznymi kiwkami. Przy stanie 16:10 zadowoleni gospodarze popełnili serię błędów własnych i stracili niemal całą przewagę. Po asie serwisowym Przemysława Czado było 16:14 i przyjezdni złapali przysłowiowy wiatr w żagle. Grę AKS-u po raz kolejny napędzał Seliga, rzeszowska drużyna dotrzymała kroku gospodarzom do stanu 19:17. W końcówce seta Patryk Łaba popisał się serią punktowych zagrywek i dzięki niemu sanocka drużyna wygrała tę odsłonę w stosunku 25:18.



Trener Podpora dokonał zmian w swojej drużynie i na boisku w ekipie sanoczan w tym secie pojawili się: Dariusz Jakubek, Bartosz Soja oraz Jakub Kosiek. Trzecia partia spotkania była ostatnią, sanoczanie objęli prowadzenie 5:1 po punktowym bloku Grzegorza Gnatka i wydawało się, że odniosą łatwe zwycięstwo. Niezrażeni takim obrotem sprawy młodzi siatkarze z Rzeszowa nie poddawali się, postawili szczelny blok, odrzucili gospodarzy od siatki i tracili do nich tylko dwa punkty (7:9). Od tego momentu dominacja i przewaga TSV nie podlegała żadnej dyskusji. Ciężar gry wziął na siebie Paweł Rusin i po jego zbiciach było 13:9 dla gospodarzy, kolejne punkty zdobył Dariusz Jakubek i ekipa z Podkarpacia miała pięciopunktową przewagę (17:12). Drużyna AKS-u nie dawała za wygraną i po serii zagrywek Czado traciła tylko jeden punkt do swoich rywali (19:20). Sanoczanie popełnili w tym okresie gry wiele błędów własnych, kolejna reprymenda ich trenera podziała na nich niczym kubeł zimnej wody i po punktowym bloku na Selidze prowadzili oni 22:19. Podopieczni trenera Jerzego Wietechy jeszcze raz nawiązali kontakt z rywalem, a asem serwisowym popisał się Grzegorz Skomro (22:21). Bardziej doświadczeni gospodarze nie dali za wygraną i rozstrzygnęli tego seta oraz cały mecz na swoją korzyść.

Zadowolony z odniesionego zwycięstwa był środkowy TSV, Jakub Kalandyk. – Od początku do końca kontrolowaliśmy przebieg boiskowych wydarzeń, pomimo zmian w trzecim secie w naszej drużynie. Nie dopuściliśmy do tego, żeby drużyna z Rzeszowa nas zaskoczyła – ocenił postawę drużyny zawodnik. Podopieczni Piotra Podpory nie zlekceważyli rywala i zagrali w pełni skoncentrowani. – W takich meczach trzeba być w pełni skoncentrowanym, ponieważ rywale nie mają nic do stracenia, chcą pokazać się z jak najlepszej strony, w tego typu meczach to my mamy do stracenia bardzo dużo. Bardzo dobrze układa nam się współpraca z naszymi rozgrywającymi, trochę czasu minęło, zanim zgraliśmy się i mam nadzieję, że pomyłek z naszej strony będzie bardzo mało – stwierdził sanocki siatkarz. W podobnym tonie wypowiedział się rozgrywający TSV Jakub Kosiek. – Na początku każdego seta mieliśmy małą przewagę, ten mecz kontrolowaliśmy od samego początku. W dwóch pierwszych setach dobrze zaprezentowaliśmy się w polu zagrywki i w kontratakach. W poprzednim meczu w Strzyżowie nasze kontrataki były niedopracowane, zagraliśmy w tamtym spotkaniu źle. Wyciągnęliśmy wnioski z tamtego spotkania, przez cały tydzień trenowaliśmy ten element gry i w meczu przeciwko ekipie z Rzeszowa udała nam się gra w tym elemencie – podkreślił zawodnik TSV.  Sanoczanie są liderem w swojej grupie, nie ponieśli w dotychczasowych meczach żadnej porażki. – Zdajemy sobie sprawę, że to my jesteśmy faworytami tej ligi i każda drużyna, która będzie grała przeciwko nam, zagra na tzw. luzie. Jeżeli przegrają 0:3, to nic się nie stanie, natomiast jeżeli zdobędą jeden punkt lub wygrają mecz z nami, to będzie ich to budowało – oznajmił Jakub Kosiek.

Młodzi siatkarze z Rzeszowa mieli problemy w tym meczu z przyjęciem, zostali odrzuceni od siatki, a ponadto mylili się w polu zagrywki. – Mieliśmy duże problemy z przyjęciem zagrywki sanoczan, szczególnie dobrą zagrywkę posiadają Paweł Rusin oraz Patryk Łaba, którzy bardzo nam utrudnili grę. Nam właśnie brakuje dobrej zagrywki, zawodnicy raz potrafią dobrze zagrać, a za chwilę popełniają błąd, to wynika z naszego małego doświadczenia – powiedział Jerzy Wietecha. Najjaśniejszą postacią w ekipie AKS-u był Szymon Seliga. – Zawodnik ten zagrał bardzo dobrze w ataku i przyjęciu, ma on szanse zaprezentować się w przyszłości na dobrym poziomie. Nasza gra w II lidze ma sprawić, żeby zawodnicy mieli kontakt z seniorami, ponieważ granie w rozgrywkach młodzieżowych jest zupełnie inne. Głównym celem tej drużyny jest utrzymanie w lidze oraz rozwój i dalszy postęp tych młodych zawodników – zakończył szkoleniowiec rzeszowskiej ekipy.

TSV Sanok – AKS V LO Rzeszów 3:0
(25:18, 25:18, 25:23)

Składy zespołów:
TSV: Przystaś, Gąsior, Rusin, Łaba, Gnatek, Kalandyk, Dembiec (libero) oraz Kosiek, Soja i Jakubek
AKS: Karakuła, Zięzio, Seliga, Czado, Skomro, Starzec, Drążek (libero) oraz Burnatowski, Majkowski, Błądziński i Kawalec

Zobacz również:
Tabela i wyniki VI grupy II ligi mężczyzn

źródło: esanok.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved