Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Już tylko dwie drużyny bez straty punktu

II liga M: Już tylko dwie drużyny bez straty punktu

fot. Gwardia Wrocław

W miniony weekend pierwszy punkt w rozgrywkach straciła Avia Świdnik, która wygrała w tie-breaku z Wisłokiem Strzyżów. Wciąż żadnego oczka nie straciły BAS Białystok i Olimpia Sulęcin. Do zmiany lidera doszło w trzeciej grupie, w której na prowadzenie wrócili Czarni Rząśnia.

W pierwszej grupie nie ma mocnych na Olimpię Sulęcin, która wciąż jest niepokonana. Podopieczni Łukasza Chajca w miniony weekend rozprawili się u siebie z Treflem II Gdańsk. Trochę walki było jedynie w trzeciej odsłonie, ale goście i tak nie przedłużyli spotkania. Na drugie miejsce wrócił Orzeł Międzyrzecz, który jednak męczył się z SMS-em Police. Niewiele brakowało, aby młodzi adepci siatkówki doprowadzili do tie-breaka, bo jedną z partii przegrali dopiero po walce na przewagi. Spory niedosyt może odczuwać Stoczniowiec Gdańsk, który prowadził już w Grudziądzu z miejscową Stalą 2:0, ale gospodarze odwrócili losy meczu, triumfując w tie-breaku. Za to po ważne punkty sięgnął Konspol Słupca, który wykazał wyższość nad Notecią Czarnków. Wprawdzie po dwóch setach był remis, ale dwie kolejne partie wyraźnie wygrali zawodnicy z Wielkopolski, którzy dzięki temu plasują się w czołowej czwórce. W miniony weekend pauzowały Wilki Wilczyn, które spadły na trzecią lokatę w stawce.



Zobacz również:
Wyniki i tabela 1. grupy II ligi mężczyzn

W drugiej grupie dzieli i rządzi BAS Białystok, która w miniony weekend rozbiła w Spale uczniów SMS-u. O ich bezradności świadczy fakt, że w całym meczu zdobyli zaledwie 49 punktów. Na drugie miejsce awansował Bestios Białystok, który pokonał Legię Warszawa w trzech setach. Najwięcej walki było w trzeciej odsłonie, w której stołeczny zespół przekroczył barierę 20 oczek. Atutu własnego parkietu nie wykorzystał Huragan Międzyrzec Podlaski, który musiał uznać wyższość MOS-u Wola Warszawa. Najbardziej wyrównana była druga partia, w której gospodarze zdobyli 23 punkty. Niedosyt może odczuwać też Centrum Augustów, które u siebie nie sprostało AZS-owi UWM Olsztyn. Wprawdzie gospodarze doprowadzili do tie-breaka, ale ten już padł łupem przyjezdnych. W miniony weekend pauzowało Metro Warszawa. Sytuacja w tabeli jest niezwykle ciekawa, bo wprawdzie BAS ma olbrzymią przewagę nad kolejnymi zespołami, ale drugą i ósmą drużynę dzielą już zaledwie trzy punkty.

Zobacz również:
Wyniki i tabela 2. grupy II ligi mężczyzn

Do zmiany lidera doszło w trzeciej grupie. Wszystko dlatego, że prowadzący dotychczas Volley MOSiR Sieradz u siebie nie sprostał uczniom SMS-u ze Spały. Wprawdzie do walki zerwał się w trzeciej partii, ale do tie-breaka nie udało mu się doprowadzić. Na czoło stawki wrócili za to Czarni Rząśnia, którzy pokonali w czterech setach Lotnika Łęczyca. Kluczowa dla losów spotkania była trzecia odsłona, którą goście wygrali po walce na przewagi. Po takiej przegranej gospodarze już się nie podnieśli. Po ważne punkty sięgnął też Kasztelan Rozprza, który pokonał Bzurę Ozorków. Po dwóch setach był remis, ale dwie kolejne partie padły już łupem gospodarzy, dzięki czemu umocnili się oni na czwartej lokacie. Sporo emocji było też w grodzisku Mazowieckim, gdzie miejscowa Sparta przegrywała już 1:2 z AZS-em 2020 Częstochowa, ale zdołała odwrócić losy spotkania, wygrywając je w tie-breaku. Dzięki wygranej zdołała awansować o jedną pozycję w tabeli. Stawkę zamyka Lotnik Łęczyca.

Zobacz również:
Wyniki i tabela 3. grupy II ligi mężczyzn

W czwartej grupie zostało zachowane status quo. Na czele nadal znajduje się Astra Nowa Sól, która w miniony weekend wywiozła komplet oczek z Bielawy. Gospodarze najwyżej poprzeczkę zawiesili jej w premierowej odsłonie, przegrywając ją dopiero po walce na przewagi. W pozostałych partiach byli już wyraźniej słabsi od rywali. Drugie miejsce wciąż zajmuje Aqua Zdrój Wałbrzych, która nie miała problemów, by na wyjeździe ograć Rośka Syców. Spotkanie było dość jednostronnym widowiskiem, a gospodarze tylko w jednej partii przekroczyli barierę 20 oczek. Po ważne punkty sięgnął Sobieski Żagań, który w Oławie wykazał wyższość nad miejscową Olavią. Moment słabości przytrafił mu się tylko w trzecim secie, ale zdołał przypieczętować wygraną w tie-breaku. Atutu własnego parkietu nie wykorzystała także MUKS Ziemia Milicka Milicz, która nie sprostała AZS-owi Zielona Góra, przegrywając z nim w trzech setach. W miniony weekend pauzował Ikar Legnica, który plasuje się w dolnych rejonach tabeli. Wyraźnie widać, że zarysowuje się podział na cztery czołowe zespoły i całą resztę.

Zobacz również:
Wyniki i tabela 4. grupy II ligi mężczyzn

W piątej grupie w miniony weekend nie było wielu emocji. Pozycję lidera utrzymał TKS Tychy, który dość gładko ograł na wyjeździe AZS Politechnikę Opolską. Najwięcej emocji było w trzecim secie, w którym gospodarze uzbierali 22 oczka. Więcej emocji było w Rybniku, gdzie miejscowy Volley przegrał z Akademią Talentów Jastrzębskiego Węgla. Wprawdzie był blisko doprowadzenia do tie-breaka, ale przegrana czwarta partia po walce na przewagi sprawiła, że nie zdobył żadnego punktu do ligowej tabeli. Niespodzianki nie było w Będzinie, gdzie rezerwy MKS-u zostały rozbite przez MKS Andrychów, w żadnej z odsłon nie przekraczając nawet bariery 20 punktów. Najbardziej jednostronny pojedynek odbył się jednak w Bielsku-Białej, gdzie rezerwy BBTS-u otrzymały lekcję siatkówki od Kęczanina Kęty. O ich bezradności świadczy fakt, że w całym meczu uzbierały zaledwie 42 punkty. Dzięki wygranej ekipa znad Soły umocniła się na trzecim miejscu w tabeli.

Zobacz również:
Wyniki i tabela 5. grupy II ligi mężczyzn

Liderem szóstej grupy jest nadal Avia Świdnik, jednak w miniony weekend straciła ona pierwszy punkt w rozgrywkach. Przegrywała już bowiem na wyjeździe z Wisłokiem Strzyżów 1:2, ale zdołała odwrócić losy meczu, wygrywając w tie-breaku. Na drugim miejscu umocnił się KKS Kozienice, który w trzech setach ograł Błękitnych Ropczyce. Jednak nie można mówić o jednostronnym widowisku, bo dwie partie zakończyły się dopiero po walce na przewagi. Po ważne punkty sięgnęły Karpaty Krosno, które na wyjeździe pokonały drużynę z Sędziszowa Małopolskiego. Trochę walki było jedynie w pierwszym secie, w którym gospodarze przekroczyli barierę 20 oczek, ale z seta na set grali coraz słabiej. Wygrana jednak nie pozwoliła Karpatom poprawić miejsca w tabeli. Z kolei MOSiR Jasło we własnej hali uległ Neobusowi Niebylec. Gospodarze do walki zerwali się w trzeciej partii, a w czwartej mogli doprowadzić do tie-breaka, ale przegrana końcówka sprawiła, że trzy punkty pojechały do Niebylca.

Zobacz również:
Wyniki i tabela 6. grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved