Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Faworyci grali ze zmiennym szczęściem

II liga M: Faworyci grali ze zmiennym szczęściem

W miniony weekend pauzowała Avia, która przez to straciła fotel lidera w szóstej grupie. W piątej pierwszej porażki doznał MKS Andrychów, a w trzeciej z Wilczyna tylko z punktem wróciła Bzura Ozorków. Prowadzenie w grupach utrzymały zespoły z Międzyrzecza, Białegostoku, Wałbrzycha, Sieradza i Andrychowa.  

Mimo że w miniony weekend pauzował Orzeł Międzyrzecz, to i tak utrzymał pozycję lidera w pierwszej grupie. Ma trzy oczka przewagi nad Notecią Czarnków, która męczyła się w Zielonej Górze. Początkowo zanosiło się tam na niespodziankę, bowiem akademicy prowadzili już 2:1, ale nie zdołali przypieczętować wygranej. Goście odwrócili losy spotkania, a dwa wywiezione przez nich oczka pozwoliły im utrzymać pozycję wicelidera. Również do tie-breaka doszło w starciu Trefla Lębork z OPP Powiat Kołobrzeg. Obie drużyny nie mogły utrzymać równego poziomu gry, ale ostatecznie z wygranej cieszyli się kołobrzeżanie, choć nie poprawiła ona ich pozycji w tabeli. Niespodzianki nie udało się sprawić uczniom SMS-u z Polic, którzy na wyjeździe przegrali 0:3 ze Stoczniowcem Gdańsk. Mimo że w każdej partii przekroczyli barierę 20 oczek, to na nic więcej nie było ich stać. Po ważne punkty sięgnęła za to Stal Grudziądz, która u siebie rozprawiła się z Trójką Nakło. Moment dekoncentracji przytrafił się jej tylko w trzeciej odsłonie. Zdobycie trzech oczek pozwoliło jej opuścić przedostatnie miejsce w tabeli.



Zobacz również:
Wyniki i tabela I grupy II ligi mężczyzn 

W drugiej grupie prowadzenie utrzymał BAS Białystok, który nie miał większych problemów, by u siebie wykazać wyższość nad Huraganem Międzyrzec Podlaski. Nie dość, że nie stracił seta, to w jednym z nich nie wypuścił rywali nawet z 10 oczek. Pozycję w czołówce utrzymała Legia Warszawa, która w derbach stolicy pokonała Metro. Mimo że mecz lepiej zaczął się dla rywali, to ostatecznie musieli oni zadowolić się tylko wygraną w premierowej odsłonie. Dystansu do lidera nie traci również AZS UWM Olsztyn, który u siebie pokonał MOS Wola Warszawa. Mimo że stołeczna drużyna nie wygrała żadnego seta, to może odczuwać spory niedosyt, bo wszystkie przegrała po walce na przewagi. Pierwszego zwycięstwa w rozgrywkach w końcu doczekał się Huragan z Wołomina, który na wyjeździe po tie-breaku pokonał Centrum Augustów. Goście mieli nawet szansę na pełną pulę, bo prowadzili 2:1, ale musieli zadowolić się dwoma oczkami. Nie poprawiły one jednak ich pozycji w tabeli. Wciąż zamykają stawkę w drugiej grupie. W miniony weekend pauzował Czołg AZS UW Warszawa.

Zobacz również:
Wyniki i tabela II grupy II ligi mężczyzn 

W trzeciej grupie dzieli i rządzi MOSiR Sieradz, który tym razem odniósł zwycięstwo w Częstochowie. AZS IV LO próbował walczyć zwłaszcza w dwóch pierwszych setach, ale i tak przegrał 0:3. Znacznie trudniejsze mecze rozegrały inne zespoły z czołówki. Niemiło wyprawę do Wilczyna będzie wspominał wicelider z Ozorkowa, który prowadził już 2:1, ale ostatecznie musiał uznać wyższość miejscowych Wilków. Porażkę Bzury wykorzystał SMS PZPS II Spała, który wciąż jest w grze o czołowe lokaty. Tym razem u siebie młodzi adepci siatkówki nie mieli żadnych problemów, by wykazać wyższość nad Kasztelanem Rozprza, który tylko w jednej partii dobił do granicy 20 oczek. Więcej emocji było w spotkaniu rozegranym w Słupcy, gdzie miejscowy Konspol wysoko zawiesił poprzeczkę Czarnym Rząśnia. W efekcie doszło do podziału łupów, choć dwa oczka podniósł z parkietu faworyt. Wciąż za to nie może przełamać się Skra II Bełchatów, która nie nawiązała walki z zespołem z Borowna. O jednostronności pojedynku świadczy fakt, że bełchatowianie zdobyli zaledwie 46 oczek w całym meczu i nadal zamykają tabelę z zerowym dorobkiem punktowym.

Zobacz również:
Wyniki i tabela III grupy II ligi mężczyzn 

Emocji jak na lekarstwo w miniony weekend było w meczach czwartej grupy. Prowadzenie w niej utrzymała Aqua Zdrój Wałbrzych, która wywiązała się z roli faworyta i pokonała na wyjeździe Juve Głuchołazy. Mimo że gospodarze próbowali walczyć, to nie ugrali liderowi nawet seta. Taka sztuka udała się plasującemu się w dolnych rejonach tabeli BTS-owi Bolesławiec, który napsuł trochę krwi na wyjeździe Chrobremu Głogów. Jednego seta przegrał po walce na przewagi, ale do podziału łupów nie doszło. Z roli faworyta wywiązał się beniaminek z Milicza, który wprawdzie stracił seta w wyjazdowej batalii z Ikarem Legnica, ale trzy wywalczone punkty pozwoliły mu utrzymać pozycję wicelidera. Atut własnego parkietu wykorzystała Astra Nowa Sól, która pewnie wykazała wyższość nad Olavią Oława. Gospodarze mieli ten pojedynek pod kontrolą, a goście w każdej z partii zdobywali po 19 oczek. Do jednostronnego spotkania doszło też w Żaganiu, gdzie Sobieski pewnie rozprawił się z Bielawianką Bielawa. Trochę więcej emocji było w trzeciej odsłonie, ale i tak przyjezdni byli tylko tłem dla ekipy z Żagania, która awansowała na piąte miejsce w tabeli.

Zobacz również:
Wyniki i tabela IV grupy II ligi mężczyzn 

Pierwszej porażki w rozgrywkach doznał MKS Andrychów, który musiał uznać wyższość na wyjeździe TKS-u Tychy. Mimo że po dwóch setach był remis, to dwie kolejne partie padły łupem gospodarzy, którzy dzięki odniesieniu wygranej awansowali na trzecie miejsce w tabeli. MKS utrzymał pozycję lidera, ale po piętach depcze mu ZAKSA Strzelce Opolskie, która u siebie w ważnym meczu ograła Kęczanina Kęty. Goście tylko w trzeciej partii znaleźli sposób na ogranie przeciwników, a to było za mało, by wywieźć jakieś punkty z Opolszczyzny. Do walki o czołową czwórkę próbuje włączyć się jeszcze Volley Rybnik, który u siebie rozprawił się z rezerwami BBTS-u Bielsko-Biała. Mimo że nie stracił seta, to dwa z nich wygrał tylko dwupunktową różnicą. Po ważne punkty sięgnął SMS PZPS I Spała, który przed własną publicznością nie oddał nawet jednego seta zamykającemu ligową tabelę AZS-owi Politechnika Opolska. Atut własnego parkietu wykorzystał również MKS II Będzin, który ograł Akademię Talentów Jastrzębskiego Węgla. Wprawdzie po dwóch partiach był remis, więc goście mogli mieć nadzieję na wywiezienie jakichś punktów, ale przegrali 1:3, przez co wciąż plasują się na przedostatniej pozycji w stawce.

Zobacz również:
Wyniki i tabela V grupy II ligi mężczyzn

W miniony weekend w szóstej grupie pauzowała Avia Świdnik, przez co straciła pozycję lidera. Wskoczyła na nią Politechnika Lublin, która przed własną publicznością rozbiła KKS Kozienice. O bezradności przyjezdnych najdobitniej świadczy fakt, że w całym meczu zdobyli zaledwie 41 punktów. Pozostałe spotkania w tej grupie również były jednostronnymi widowiskami. Karpaty Krosno u siebie rozprawiły się z AKS-em V LO Rzeszów. Najbardziej wyrównana była druga odsłona, którą goście przegrali po walce na przewagi, ale na więcej nie było ich już stać. Zwycięstwo pozwoliło krośnianom przesunąć się na trzecie miejsce w tabeli. Po pewne punkty sięgnął także Neobus Niebylec, który we własnej hali wykazał wyższość nad Błękitnymi Ropczyce. Łatwo wygrana premierowa odsłona rozluźniła gospodarzy, przez co przegrali drugą partię, ale później wrócili do swojej dobrej gry i podnieśli z parkietu komplet oczek. W miniony weekend oprócz świdniczan pauzował również PZL Sędziszów Małopolski, który niezmiennie plasuje się na końcu stawki.

Zobacz również:
Wyniki i tabela VI grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved