Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Czy siatkówka w Stargardzie jest zagrożona?

II liga K: Czy siatkówka w Stargardzie jest zagrożona?

fot. Jan Rybaczuk

Siatkarki Spójni Stargard 2019 rok zakończyły na fotelu lidera pierwszej grupy II ligi kobiet. Otwiera się przed nimi szansa walki o awans do wyższej klasy rozgrywkowej, ale ze Stargardu dochodzą niepokojące sygnały o tym, że sekcja siatkarska może przestać być finansowana przez miasto.

W województwie zachodniopomorskim nie ma obecnie zbyt wielu silnych ośrodków siatkarskich. Po zniknięciu z siatkarskiej mapy Polski Stoczni Szczecin siatkówka męska jest nieobecna na szczeblu centralnym. Honoru północno-zachodniej części kraju broni Chemik Police, ale na II-ligowym froncie z dobrym skutkiem rywalizuje Spójnia Stargard. Od pięciu lat w Stargardzie siatkówka żeńska rozwija się właśnie pod tym szyldem. Obecny sezon jest bardzo udany dla podopiecznych Tomasza Adamczyka i Arkadiusza Rozwoda, bowiem stargardzianki kroczą niemal od zwycięstwa do zwycięstwa. Na swoim koncie mają tylko dwie porażki – u siebie po tie-breaku z Wieżycą Stężyca oraz na wyjeździe z Politechniką Poznańską. Jednak nie przeszkodziły im one w tym, aby na koniec 2019 roku zasiadać na fotelu lidera pierwszej grupy z kilkoma oczkami przewagi nad kolejnymi w stawce rezerwami Pałacu Bydgoszcz, wspomnianą już Wieżycą Stężyca oraz Gedanią Gdańsk.



Mimo że za nami dopiero półmetek fazy zasadniczej, to stargardzianki wysłały sygnał przeciwniczkom, że mogą włączyć się do rywalizacji o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Zresztą uczyniły to już w poprzednim sezonie, kiedy to zawędrowały aż do turnieju półfinałowego II-ligowych rozgrywek, w którym jednak nie udało im się odnieść sukcesu. W nim musiały uznać wyższość Częstochowianki Częstochowa, Olimpii Jawor oraz UKŻPS Kościan, kończąc zmagania na czwartym miejscu. Być może inaczej będzie w trwających rozgrywkach, ale ze Stargardu dochodzą sygnały, że przyszłość żeńskiej siatkówki w mieście stoi pod znakiem zapytania.

Głównym podmiotem finansującym siatkówkę żeńską jest miasto, a wszystko wskazuje na to, że w najbliższym roku ograniczy ono dotowanie sportu, szukając w ten sposób oszczędności w lokalnym budżecie. Stąd też pojawiło się zagrożenie, że środki przekazane zostaną na sekcję koszykarzy grających w ekstraklasie, a na siatkarki może zabraknąć pieniędzy. Na razie jednak w sekcji siatkarskiej nie ma nerwowych ruchów, a drużyna trenuje przed kolejnymi pojedynkami. – Nie otrzymaliśmy oficjalnych informacji, które mówiłyby o zagrożonej przyszłości drugoligowej siatkówki w Stargardzie.  Sportowo jest wszystko dobrze, trenujemy, przygotowujemy się do kolejnych meczów – podkreślił na łamach serwisu nasze miasto.pl drugi szkoleniowiec zachodniopomorskiej drużyny, Arkadiusz Rozwód. Najbliższe spotkanie rozegra ona 4 stycznia, kiedy to na wyjeździe zmierzy się z Wieżycą Stężyca.

źródło: inf. własna, naszemiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved