Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Najwięcej niespodzianek w czwartej grupie

II liga K: Najwięcej niespodzianek w czwartej grupie

W miniony weekend doszło do kilku spotkań na szczycie, w których triumfowały UKS ZSMS Poznań, NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki, Sparta Warszawa i San-Pajda Jarosław. Najwięcej niespodzianek było w czwartej grupie, w której przegrały zespoły zajmujące trzecie, czwarte i piąte miejsce.

W pierwszej grupie na czele wciąż znajduje się drużyna z Kościana, mimo że nie rozgrywała ona meczu w miniony weekend. Jej pojedynek z Orłem Malbork został przełożony na połowę grudnia. Zwycięstwo odniosły za to rezerwy Pałacu Bydgoszcz, które u siebie rozprawiły się z Truso Elbląg. Jedynie w trzeciej partii przyjezdne próbowały podjąć walkę, ale i tak wyjechały z Bydgoszczy bez ani jednego ugranego seta. Coraz lepiej w rozgrywkach radzi sobie UKS ZSMS, który w derbach Poznania pokonał rezerwy Energetyka. One po dobrym początku sezonu wyraźnie złapały zadyszkę, przez co spadły już na czwarte miejsce w tabeli. Po ważne punkty sięgnęła też Politechnika Poznańska, która we własnej hali rywalizowała z młodymi adeptkami siatkówki z Polic. Do wyłonienia triumfatora potrzebny był tie-break, który padł łupem gospodyń. Na końcu stawki wciąż znajduje się APS Rumia, który przegrał u siebie z Gedanią Gdańsk. Mimo że jednego z setów wygrał do 13, to w pozostałych musiał uznać wyższość przyjezdnych, które mają apetyt na doszusowanie do czołówki. Tym razem pauzowała Spójnia Stargard.



Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 1 II ligi kobiet

W drugiej grupie dzieli i rządzi NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki, który w miniony weekend w meczu na szczycie pokonał AZS AWF Warszawa. Stołeczna drużyna musiała zadowolić się jednym wygranym setem, przez co jej strata do lidera wzrosła już do dziewięciu punktów. Trzecią lokatę utrzymał UKS Siedlce, który jednak we własnej hali musiał uznać wyższość Sparty Warszawa. Mimo że spotkanie zakończyło się w trzech setach, to nie było jednostronnym widowiskiem, a dwa z trzech setów kończyły się walką na przewagi. Planowe zwycięstwo odniósł też Dargfil Tomaszów Mazowiecki, który u siebie pokonał Nike Węgrów. Moment słabości przytrafił się mu tylko w trzeciej odsłonie, ale do tie-breaka nie doszło. Udanie mecz z Legionovią zaczęła Łaskovia Łask, ale okazało się, że były to dla niej tylko miłe złego początki. Od drugiej partii inicjatywę przejęły gospodynie, które podniosły z parkietu komplet oczek. Niespodzianki nie udało się sprawić zamykającemu tabelę Chemikowi Olsztyn, który przegrał z BAS-em Białystok, nie urywając rywalkom żadnego seta. W miniony weekend pauzowała Krótka Mysiadło, która obecnie zajmuje dopiero siódmą lokatę w tabeli.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 2 II ligi kobiet

Do zmiany lidera doszło w trzeciej grupie. Wszystko dlatego, że Płomień Sosnowiec pauzował. Wykorzystała to PLKS Pszczyna, który rozbił rezerwy MKS-u Dąbrowa Górnicza. Trochę walki było tylko w pierwszej partii, a pozostałe dwie toczyły się pod dyktando gospodyń. Planową wygraną na koncie zanotowała też Częstochowianka Częstochowa, która nie straciła seta w starciu z Polonią Świdnica. Przyjezdne starały się podjąć walkę, ale stać było je co najwyżej na zdobycie 22 punktów w secie. Nie zawiodła również Olimpia Jawor, która lekko, łatwo i przyjemnie sięgnęła po punkty w starciu z zamykającym tabelę Sobieskim Oława. Gospodynie mecz miały pod kontrolą, a rywalki w żadnej z odsłon nie dobrnęły nawet do granicy 20 oczek. Atutu własnego parkietu nie wykorzystał za to Impel Wrocław, który przegrał z Amberem Kalisz 0:3, przez co oba zespoły zamieniły się miejscami w tabeli. Najwięcej emocji było w Siewierzu, gdzie miejscowa Jedynka prowadziła już 2:0 z TKS-em Tychy, ale ambitnie grające przyjezdne doprowadziły do tie-breaka. W nim ponownie górą były gospodynie, ale i tak straciły cenny punkt.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 3 II ligi kobiet

W czwartej grupie wciąż niepokonany jest San-Pajda Jarosław, który odniósł już dziesiąte zwycięstwo. Tym razem w meczu na szczycie oddał tylko seta adeptkom siatkówki ze Szczyrku, przez co różnica dzieląca lidera i wicelidera wzrosła do ośmiu oczek. Niespodziewanej porażki doznała trzecia w stawce Tomasovia Tomaszów Lubelski, która na wyjeździe nie ugrała nawet seta znacznie niżej notowanemu Maratonowi Krzeszowice. To nie był koniec niespodzianek, bo przegrała też Halemba Ruda Śląska. Mimo że prowadziła już 2:1 w Lublinie z UMCS-em, to ani w czwartej, ani w piątej partii nie zdołała przypieczętować wygranej. Niedosyt może odczuwać też ostatnia w stawce Marba Sędziszów Małopolski, bowiem prowadziła już na wyjeździe z Pogonią Proszowice 2:0, a jednak gospodynie zdołały odwrócić losy spotkania i triumfować w tie-breaku. Nie powiodło się za to Silesii Volley Mysłowice, która przegrała z niżej notowanym Sokołem Radzionków. Tylko jeden wygrany set sprawił, że do Mysłowic wróciła bez punktów. Obecnie zespoły z miejsc 3–7 dzieli tylko siedem punktów, więc sporo się jeszcze może wydarzyć.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 4 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved