Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Łodzianki zrewanżowały się nadarzyniankom

II liga K: Łodzianki zrewanżowały się nadarzyniankom

fot. Adrianna Wojewódzka

Siatkarki ŁKS-u II SAN MG13 stoczyły wyrównany bój z zespołem GLKS-u Nadarzyn, rewanżując się tym samym rywalkom za porażkę w pierwszej fazie rundy zasadniczej. Choć poziom spotkania falował, to oba zespoły pokazały, że tkwi w nich duży potencjał. W zespole gospodyń ciężar zdobywania punktów wzięły na siebie Klaudia Wieczorek i Justyna Sagan, a po drugiej stronie siatki największe zagrożenie stanowiła Agnieszka Gawlik.

Od samego początku zawodniczki obu zespołów miały świadomość tego, że zwycięstwo w tym meczu jest w ich zasięgu. Stąd wyrównany początek spotkania. Justyna Sagan asem serwisowym zdobyła punkt na 8:7, ale seria oczek przy zagrywce środkowej rywalek odwróciła sytuację o 180 stopni (8:10). Później z kolei to Karolina Głodek świetnie zaprezentowała się w polu zagrywki i o czas poprosiła trener gości (15:13). Łodzianki dwoiły się i troiły w defensywie, po jednej z akcji Iwona Zuzel wylądowała w krzesełkach, ale pomimo to wynik wciąż był wyrównany (17:17). W samej końcówce problemy w przyjęciu Anny Borek dały pierwszą piłkę setową przyjezdnym, a te wykorzystały swoją szansę (20:25).



W jednej z pierwszych akcji drugiej odsłony na prawym skrzydle powstrzymana została Smolińska, ale ze środka siatki z dużą skutecznością atakowała Agnieszka Lorenc. Błąd techniczny przy wystawie popełniła Podkalicka, przez chwilę z boku na poczynania swoich podopiecznych patrzyła kapitan drużyny, Dominika Leśniewicz. Łodzianki, prowadząc, nie wystrzegły się jednak prostych błędów i cały czas ich przewaga nie była bezpieczna (18:16). Tym bardziej, że z akcji na akcję lepiej spisywała się także Agnieszka Gawlik, która stała się liderką swojego zespołu. Dużo nerwowości, błędy dotknięcia siatki i proste pomyłki rzutowały na poziom tego meczu. Tym razem więcej błędów i mniej dokładności było po stronie siatkarek z Nadarzyna i to gospodynie wyrównały stan meczu (25:20).

Trzecia partia rozpoczęła się od udanych akcji w wykonaniu Klaudii Wieczorek, która umiejętnie operowała wszystkimi formami ataku (4:1). Łodzianki coraz częściej atakowały na pojedynczym bloku, rywalkom nie udawało się nadążyć za piłkami rozsyłanymi na skrzydła przez Iwonę Zuzel. Błąd Justyny Sagan dał przyjezdnym punkt kontaktowy (8:7). Dobrze w obronie spisywały się obie libero, Ćwiertniewicz i Borek. Atak po prostej Sagan był nie do podbicia nawet dla Dominiki Leśniewicz i łodzianki cały czas miały inicjatywę w tym meczu. Po chwili to jednak łodzianki wpadły w „dołek”, pozwalając bezpańskiej piłce wpaść w środek boiska. Gospodynie przy zagrywce Sagan i dzięki zbiciom Julii Głoskowskiej wyszły na dwa oczka przewagi (17:15). Błąd ustawienia postawił siatkarki z Nadarzyna (21:18) w bardzo trudnej sytuacji. Swoje trzy grosze dołożyła także Natalia Olesińska, dokładając punktową zagrywkę, a Sagan skończyła seta, wybijając piłkę po rękach rywalek (15:19).

Czwarty set to ponownie dobra gra łodzianek, które zdecydowanie wzmocniły siłę w polu zagrywki (4:1). Spustoszenie w szeregach łódzkiej ekipy zaczęły siać dopiero zagrywki z wyskoku Gawlik i to one zmusiły trenera ŁKS-u do poproszenia o czas (5:5). Przy stanie 11:11 ważny atak skończyły siatkarki gości i cały czas pozostawały w grze. Oba zespoły paraliżowała nieco możliwość zdobycia punktu w kontrze. Łodzianki mogły poczuć się pewniej, kiedy po bloku na Gawlik piłka wylądowała tuż przed linią końcową boiska (19:17). Gospodynie poszły za ciosem, wytrzymały nerwową końcówkę i odniosły cenne zwycięstwo (25:23).

Łodzianki przełamały w ten sposób serię czterech porażek z rzędu i zrewanżowały się siatkarkom z Nadarzyna za porażkę w 3. kolejce II ligi. – W końcu udało nam się przerwać tę serię przegranych meczów. Wygrałyśmy, pokazałyśmy na co nas stać. Udowodniłyśmy, że my, młode zawodniczki, bo z takich składa się nasz zespół, też potrafimy grać dobrze w siatkówkę – powiedziała po meczu Klaudia Wieczorek, atakująca łodzianek. Młoda siatkarka przyznała, że wraz z upływem sezonu drugoligowa drużyna ŁKS-u zyskuje na wartości. Stąd taka dysproporcja pomiędzy pierwszym meczem z GLKS-em a rewanżem. – To był jeden z pierwszych meczów w sezonie, do końca nie byłyśmy zgrane ze sobą. Teraz, moim zdaniem, tworzymy o wiele lepszy zespół. Lepiej się znamy, rozumiemy na boisku. Atmosfera jest również coraz lepsza, myślę, że od tego czasu zyskaliśmy więc sporo jako drużyna – tłumaczyła Klaudia Wieczorek. W tym spotkaniu drużyna złożona z juniorek ŁKS-u musiała radzić sobie bez pomocy starszych zawodniczek, które w tym czasie toczyły swój pojedynek I-ligowy. Czy tym samym udowodniły, że mogą powalczyć z każdym nawet w tak młodym składzie? – Oczywiście. Chociaż starsze zawodniczki na pewno nam pomagają w trakcie sezonu i także w samych meczach. Natomiast moim zdaniem my w takich spotkaniach jak to również pokazujemy, że nawet najlepsze zespoły II ligi możemy pokonać w najmłodszym składzie – zakończyła Wieczorek.

ŁKS II SAN MG13 Łódź – GLKS Nadarzyn 3:1
(20:25, 25:20, 25:19, 25:23)

Składy zespołów:
ŁKS II: Wieczorek K., Gruszczyńska, Głodek, Sagan, Zuzel, Głoskowska, Borek (libero) oraz Olesińska, Wieczorek S. i Grzywacz
GLKS: Gawlik, Podkalicka, Smolińska, Kotkowska, Leśniewicz, Lorenz, Ćwiertniewicz (libero) oraz Gurtowska, Czekoladko, Szewczak i Żarłok

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved