Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Kaliszanki pokonały Zorzę Wodzisław Śląski

II liga K: Kaliszanki pokonały Zorzę Wodzisław Śląski

fot. muksamber.pl

Podopieczne Daniela Przybylskiego odniosły drugą wygraną z rzędu. Tym razem w Kalisz Arenie wygrały z zajmującą ostatnie miejsce w ligowej tabeli drużyną MKS-u Zorza Wodzisław Śląski 3:1.

Po spektakularnej wygranej w Świdnicy siatkarki z najstarszego miasta w Polsce podeszły do tego spotkania bardzo skoncentrowane. Solidne zagrywki w wykonaniu Karoliny Janczak dały przewagę gospodyniom (4:1). Wraz z upływem czasu siatkarki MKS-u Kalisz powiększyły swoją przewagę do stanu 12:6. Trener gości Andrzej Brzezinka  szybko zareagował, bowiem poprosił o czas. Po wznowieniu gry podopieczne Daniela Przybylskiego bardzo pewnie czuły się w Kalisz Arenie i po raz kolejny przyjmującym Zorzy dała się we znaki wspomniana wcześniej Karolina Janczak, która wykonała asa serwisowego. Szkoleniowiec gości dokonał zmiany i na parkiecie pojawiła się Agnieszka Ostrzołek, która zmieniła Agatę Bobińską (11:7). Niestety i ta roszada niewiele zmieniła w grze wodzisławianek, bowiem o drugą przerwę musiał poprosić trener Brzezinka (20:13). Gra kaliszanek układała się dobrze do stanu 23:16, wówczas w szeregi gospodyń wkradło się trochę błędów w komunikacji, co natychmiast wykorzystały przeciwniczki. Trener Przybylski poprosił o czas. W następnych akcjach gra gospodyń poprawiła się, a inauguracyjną odsłonę zakończyła skutecznym atakiem Justyna Andrzejczak (25:21).

Drugi set miał już znacznie bardziej wyrównany przebieg, niemal przez cały drugi akt oba zespoły toczyły zaciętą rywalizację. Kaliszanki szybko uzyskały przewagę 4:2, lecz po kilku minutach przegrywały 4:5. Przy stanie 8:8 na placu boju pojawiła się Aleksandra Makowska, która zmieniła Maję Łysiak. Podopieczne Daniela Przybylskiego dzięki udanym akcjom uzyskały dwupunktową przewagę, wówczas szkoleniowiec Andrzej Brzezinka poprosił o czas (14:12). Przez dłuższy czas toczyła się wymiana „punkt za punkt”. Trenerzy obu ekip dokonywali zmian i prosili o przerwy. Takie manewry przyniosły skutek w grze gości, które po ataku Elżbiety Szczygieł prowadziły już 22:18. Kaliszanki próbowały nawiązać wyrównaną walkę z drużyną Zorzy, ale siatkarki z Wodzisławia Śląskiego były niemal nie do zatrzymania, wygrywały już nawet 24:20. Skuteczne bloki Edyty Kucharskiej i Marty Pytlarz doprowadziły do stanu 24:23. Wodzisławianki dopięły swego i wygrały drugą partię 25:23.



Trzeci akt to ponowna dominacja zawodniczek z grodu nad Prosną, dopingowane przez liczną grupę kaliskich kibiców szybko uzyskały przewagę 6:3. Trener gości dosyć szybko zareagował, prosząc o czas. Trudne zagrywki Mai Łysiak sprawiły, iż szkoleniowiec Andrzej Brzezinka dokonał zmian. Patrycję Papuszyn zmieniła Stanisława Kwiecień. Niestety i taki manewr niewiele wniósł do gry wodzisławianek, które nie potrafiły skończyć ataku, natomiast udany atak Marty Pytlarz z obejścia i as serwisowy Mai Łysiak dał rezultat 19:11. Rozpędzone kaliszanki w szybkim czasie osiągnęły wysoką przewagę i nie pomogła nawet przerwa, o którą poprosił szkoleniowiec gości. Trzeci set zakończyła Edyta Kucharska ze środka siatki (25:16).

Czwarta partia rozpoczęła się znów po myśli zawodniczek MKS-u Kalisz, które uzyskały przewagę 4:1. Jednak dobra gra rywalek na kontrze spowodowała, że po kilku chwilach wynik oscylował wokół remisu (5:4). Wówczas w polu serwisowym stanęła Maja Łysiak, to właśnie jej serwisy doprowadziły do wyniku 8:4. Trener gości, aby uspokoić swoje podopieczne, poprosił o przerwę. Siatkarki z grodu nad Prosną spokojnie kontrolowały grę, broniąc ataki wodzisławianek i zdobywając punkty z kontry (14:7). Szkoleniowiec Zorzy rotował składem, jednak to niewiele dawało, bo siatkarki z Kalisza dobrze grały niemal we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Podopieczne Daniela Przybylskiego poczuły się zbyt pewnie, mając wysoką przewagę, jednak rywalki zerwały się do walki i dzięki udanym atakom było już 19:18 dla MKS-u Kalisz. Wówczas kontuzji doznała kapitan Zorzy Marta Wójcik, która musiała opuścić parkiet. Szkoleniowiec gospodyń musiał poprosić zawodniczki do siebie. Po wznowieniu gry kaliszanki wróciły na właściwy tor i zwyciężyły w tym secie 25:20, a w całym spotkaniu 3:1.

MKS Kalisz – Zorza Wodzisław Śląski 3:1
(25:21, 23:25, 25:16, 25:20)

Składy zespołów:
MKS: Pytlarz, Łysiak, Grzanka, Kucharska, Janczak, Drewniak, Głowiak (libero) oraz Andrzejczak, Makowska i Paluszczak
Zorza: Szczygieł, Niedbajło, Wójcik, Papuszyn, Hibner, Babińska, Kuczera (libero) oraz Jordan (libero), Kwiecień, Ostrzołek i Kępczyńska

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved