Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Igrzyska olimpijskie na start! Po marzenia, po medale

Igrzyska olimpijskie na start! Po marzenia, po medale

Igrzyska olimpijskie – impreza czterolecia, na którą czeka wielu sportowców. W Rio de Janeiro rywalizować będą 24 zespoły męskie i żeńskie w siatkówce halowej oraz 48 par męskich i żeńskich w siatkówce plażowej. Kto tym razem sięgnie po medale? Faworytów jest wielu.

Złoto dla Brazylii?

Jako pierwsze wystartują siatkarki. Już dzisiaj, tj. w sobotę 6 sierpnia, rozpoczną rywalizację w dwóch grupach po sześć zespołów. W grupie A zmierzą się ze sobą reprezentacje Japonii, Korei Południowej, Brazylii, Kamerunu, Rosji oraz Argentyny, a w zestawieniu B powalczą zespoły z Chin, Holandii, USA, Portoryko, Serbii i Włoch. Zdecydowanymi faworytkami turnieju olimpijskiego siatkarek wydają się Brazylijki, na których korzyść bez wątpienia działa nie tylko doświadczenie, ale i obecność własnych kibiców. Poza tym reprezentantki gospodarzy będą chciały zdobyć trzeci złoty medal z rzędu, dołączając tym samym do Kuby, która jest liderem klasyfikacji medalowej wszech czasów, nie licząc ZSRR. W grupie reprezentacja Brazylii poza Rosją nie powinna napotkać przeszkód. Drużyny z Azji wydają się być o klasę słabsze od podopiecznych trenera José Roberto Guimarãesa, a Argentynki i Kamerunki to najprawdopodobniej outsiderki tej grupy.



Dużo ciekawiej zapowiada się rywalizacja w grupie B. Tam faworytek jest dużo więcej. Trzy dość silne europejskie ekipy będą musiały stawić czoło Chinkom i Amerykankom, które w ostatnich dwóch edycjach igrzysk stawały na drugim stopniu podium. Najsłabsze z europejskich ekip na pierwszy rzut oka wydają się Holenderki, które jednak w ostatnim sprawdzianie przed turniejem pokonały faworyzowane Rosjanki. Tym samym pokazały, że należy się z nimi liczyć i nie skazywać od razu na pożarcie. W dodatku nie ukrywają one swoich wysokich aspiracji. Dlatego walka w tej grupie będzie toczyć się do ostatniej kropli potu, krwi. Ktoś jednak z tych zespołów nie awansuje do ćwierćfinału i będzie musiał przełknąć gorycz porażki.

Wśród mężczyzn długa kolejka do medalu

W siatkarskiej rywalizacji mężczyzn w roli kandydatów do medali jest wymienianych dużo więcej drużyn. Już grupa A naszpikowana jest wieloma faworytami. Zmierzą się w niej mistrzowie olimpijscy z Pekinu – siatkarze USA, wicemistrzowie olimpijscy Brazylijczycy, mistrzowie Europy Francuzi oraz zawsze wysoko celujący Włosi. Poza nimi wystąpią też Meksykanie i Kanadyjczycy, którzy choć mogą sprawić sensację, to nie powinni odegrać dużej roli w tym turnieju.

Grupa B natomiast dużo bardziej interesuje polskich fanów. To w niej występować będą bowiem mistrzowie świata. Poza nimi zobaczymy także Irańczyków, Rosjan, Egipcjan, Kubańczyków oraz Argentyńczyków. Najgroźniejszymi rywalami biało-czerwonych bez wątpienia będą Rosjanie, którzy zagrają w tle afery dopingowej, która zdziesiątkowała całą ekipę sbornej na te igrzyska. Również nieprzewidywalni Irańczycy mogą napsuć wiele krwi Polakom, choć są przecież debiutantami na igrzyskach. Sprawić niespodziankę mogą także podopieczni trenera Julio Velasco, chociaż wydaje się, że Polacy nie powinni mieć większych problemów z ich pokonaniem. Ostatni raz reprezentacja naszego kraju przegrała z albicelestes, w dużym turnieju, w 2002 roku w Lidze Światowej. Sprawić kłopotów nie powinna natomiast rywalizacja z Egiptem i Kubą, która boryka się z problemami związanymi z aferą seksualną i zatrzymaniem kilku jej zawodników.

Prawdziwa rywalizacja powinna zatem zacząć się w ćwierćfinale. Kto do niego awansuje? Tego dowiemy się już niedługo, ale wiadomo już, że walka zapowiada się niezwykle ciekawie. Jak już wspomniano, w złoto celuje wiele drużyn, w tym Polacy, którzy mimo że nie do końca stawiani są w roli faworyta, to będą chcieli udowodnić, że zdobyty przed dwoma laty tytuł mistrzów świata nie był przypadkiem. Mimo że od tego czasu reprezentację opuściło wielu kluczowych wówczas zawodników, to charakter i duch tej drużyny pozostał. Miejmy zatem nadzieję, że podopieczni trenera Stephane’a Antigi dojdą jak najdalej, a być może powtórzą sukces złotej drużyny Huberta Jerzego Wagnera sprzed 40 lat.

Co wydarzy się na Copacabanie?

Na słynnej brazylijskiej plaży będą rywalizować siatkarze i siatkarki plażowe. Wśród 48 par znalazły się trzy polskie, co już bez wątpienia jest dużym sukcesem i historycznym wydarzeniem. Przypomnieć bowiem należy, że w Londynie w turnieju wystąpił jedynie team Fijałek/Prudel i to on jako pierwszy stawiał pierwsze polskie kroki w olimpijskiej plażówce. Tym razem obok naszej doświadczonej pary zobaczymy także duet Kantor/Łosiak i po raz pierwszy w historii żeńską ekipę – Brzostek/Kołosińska.

Polscy kibice mogą liczyć na wiele, choć należy podkreślić, że polskie duety trafiły na wymagających przeciwników. Brzostek/Kołosińska zmierzą się m.in. z dwoma parami z Brazylii Larissa/Talita oraz Agatha/Barbara. Łosiak/Kantor zagrają z m.in. z Holendrami Brouwer/Meeuwsen, a Fijałek/Prudel m.in. z parą Nummerdor/Varenhorst.

Liderami tegorocznego rankingu World Tour są Piotr Kantor i Bartosz Łosiak. W tym sezonie Polacy zdobyli cztery medale, w tym złoty w próbie przedolimpijskiej, rozgrywanej w Rio. W tym turnieju czwarte miejsce zajęli Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel, którzy mają już za sobą doświadczenia olimpijskie. Cztery lata temu w Londynie zakończyli rywalizację na ćwierćfinale, tym razem mierzą także wysoko. To samo można powiedzieć o duecie Brzostek/Kołosińska, który mimo debiutu również może powalczyć o sprawienie niespodzianki. W próbie przedolimpijskiej Polki zajęły bowiem bardzo wysokie drugie miejsce, udowadniając tym samym, że trzeba się z nimi liczyć.

Faworytami turnieju olimpijskiego bez wątpienia są brazylijskie pary. Przed własną publicznością z jak najlepszej strony będą chciały pokazać się Larissa/Talita, które plasują się wysoko w rankingach światowych. Zagrozić mogą im Amerykanki Kerri Walsh Jennings i April Ross, które odpuściły w tym roku wiele turniejów, dlatego ich forma jest jedną wielką niewiadomą. Kolejnym zespołem, który może znaleźć się w strefie medalowej, są Niemki Laura Ludwig i Kira Walkenhorst, które wygrały w ostatnim turnieju przed wylotem do Rio de Janeiro, a wcześniej również spisywały się wyśmienicie, zapisując na koncie serię wygranych. Wśród mężczyzn także jako faworytów wymienia się Brazylijczyków – Alison Cerutti i Bruno Schmidt. Pokrzyżować szyki mogą im Amerykanie Nick Lucena i Phil Dalhausser, który zna już smak olimpijskiego złota, oraz Łotysze Samoilovs i Smedins, którzy grają dość ciekawą i niekonwencjonalną siatkówkę. Kto zatem sięgnie po marzenia i wzniesie się na wyżyny własnych umiejętności. Miejmy nadzieję, że w tym gronie będą Polacy. Dowiemy się tego już niedługo. Początek rywalizacji już dzisiaj!

A więc drodzy reprezentanci Polski:

Citius – Altius – Fortius

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved