Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Igor Kozłowski: Myślałem, że szybko o niej zapomnę

Igor Kozłowski: Myślałem, że szybko o niej zapomnę

fot. Tomasz Tadrała

Zespół MKS-u Andrychów zakończył sezon na turnieju półfinałowym o I ligę w Jaworznie. Spotkanie z Neobusem Niebylec było ostatnim w karierze dla Igora Kozłowskiego. – W dużej mierze wpływ na zawieszenie butów na kołek miała moja kontuzja, która bardzo wiele mnie nauczyła i uświadomiła. Zacząłem zauważać rzeczy, których wcześniej w ogóle nie widziałem. Poza tym nie miałem już tej przyjemności z grania co kiedyś – wyjaśnił swoją decyzję przyjmujący andrychowian.

MKS Andrychów zagrał w turnieju półfinałowym o I ligę, poniósł trzy porażki i zakończył sezon. Czego zabrakło?



Igor Kozłowski:Nie jestem w stanie powiedzieć, czego zabrakło, ale przed turniejem mieliśmy bardzo dużego pecha z kontuzjami. Nie będę się tutaj tłumaczył, bo nie o to chodzi, ale ile osób widziało w trakcie meczu siatkówki złamanie nosa w dwóch miejscach z przemieszczeniem? Chyba niewielu, przynajmniej ja pierwszy raz. Takich „dziwnych” kontuzji było kilka i do samego turnieju nie mogliśmy trenować w pełnym składzie. Jest mi trochę wstyd, że nie potrafiliśmy wygrać meczu. W pierwszym spotkaniu z TSV Sanok graliśmy bardzo dobrze i przez własne, głupie błędy przegraliśmy. Mógłbym dodać, że sędziowanie także pozostawiało wiele do życzenia, bo tak słabych sędziów w swojej karierze jeszcze nie spotkałem. W drugim meczu Jaworzno zagrało rewelacyjnie i byłem bardzo zaskoczony przebiegiem tego spotkania, po prostu wszystko mu się udawało. W trzecim dniu powalczyliśmy z drużyną z Niebylca i szkoda, że skończyło się to porażką 1:3. Chciałem jeszcze dłużej zostać na boisku, bo wiedziałem, że to będzie mój ostatni mecz w lidze.

A jak ocenisz cały sezon w wykonaniu MKS-u Andrychów?

Brakowało nam szczęścia w tym sezonie i tak jak wcześniej już powiedziałem, mieliśmy bardzo dużo kontuzji. Mnie to też nie ominęło, w grudniu naderwałem mięsień dwugłowy i brzuchaty łydki w operowanej nodze i wróciłem praktycznie w styczniu. Naszego rozgrywającego też nie było kilka miesięcy, więc ciężko jest ocenić ten sezon. Jestem przekonany, że rundę zasadniczą i play-off można ocenić pozytywnie.

Przypomnijmy, że wróciłeś do siatkówki po ciężkiej kontuzji – zerwaniu przedniego więzadła krzyżowego, czym różniło się zachowanie na boisku z czasów sprzed i po urazie?

Przydarzyła mi się taka kontuzja i myślałem, że szybko o niej zapomnę… Niestety, nie dała o sobie zapomnieć. Na pewno nie byłem już tak skoczny czy dynamiczny i tego najbardziej mi brakowało w tych dwóch sezonach. Chociaż w ostatnim było dużo lepiej niż w tym pierwszym zaraz po kontuzji.

Wspomniałeś, że podjąłeś decyzję, że kończysz z siatkówką, co miało na to wpływ?

W dużej mierze wpływ na zawieszenie butów na kołek miała moja kontuzja, która bardzo wiele mnie nauczyła i uświadomiła mnie. Zacząłem zauważać rzeczy, których wcześniej w ogóle nie widziałem. Poza tym nie miałem już tej przyjemności z grania co kiedyś. Nie chcę już tracić swojego zdrowia, bo odpukajmy, zawsze może coś się wydarzyć. Spójrzmy też na to, co się dzieje u nas w lidze, kluby, które awansują wyżej, po chwili nie mają pieniędzy, żeby płacić zawodnikom i wycofują się z rozgrywek. Niestety, to się ciągle powtarza od kilku lat.

Trenowałeś siatkówkę od piątej klasy podstawówki, było więcej plusów czy minusów?

Na pewno więcej plusów, bo siatkówka wykreowała mój charakter. Poznałem naprawdę wspaniałych ludzi i przyjaciół, w życiu również trochę mi pomogła, wolałem spędzać czas w hali, a nie pod klatką.

Co zamierzasz teraz robić? Nie będzie ci brakować adrenaliny meczowej?

Zamierzam skończyć szkołę, bo przez tę kontuzję trochę się to opóźniło. (śmiech) Wydaje mi się, że w przyszłym roku, najpóźniej za 2 lata, wrócę do swojego marzenia i prawdopodobnie wystartuję w pierwszym sezonie w motosporcie. Na pewno będzie mi brakować adrenaliny, dlatego muszę znaleźć sobie jakiś zamiennik. Jest jakaś szansa, że zostanę przy siatkówce, ale w trochę innym wydaniu, na razie nic więcej nie powiem w tym temacie, niech to będzie taka mała niespodzianka.

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved