Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Igor Grobelny: Musieliśmy ryzykować serwisem

Igor Grobelny: Musieliśmy ryzykować serwisem

fot. cev.eu

Ekipa Sir Sicoma Monini Perugia we wtorek zawitała do warszawskiej hali, gdzie zmierzyła się z Vera Warszawa Orlen Paliwa. Włosi wygrali co prawda w czterech setach i zgarnęli komplet punktów, ale musieli go sobie wywalczyć. Drużyna ze stolicy Polski postawiła rywalom trudne warunki gry. –  Skupialiśmy się, aby jak najbardziej obciążyć w przyjęciu Leona i wykluczyć go z tej gry, aby ułatwić sobie grę w bloku i obronie – mówił po spotkaniu Strefie Siatkówki Igor Grobelny.

Przegraliście 3:1, ale mecz był wyrównany od początku do końca. Nie było widać różnicy między wicemistrzem Włoch, a wicemistrzem Polski. Przed meczem mówiło się, że najważniejszy będzie serwis. Ciężko było przyjąć ciosy Leona i Płotnickiego?



Igor Grobelny: Oczywiście, to są potężne zagrywki. Leon i Płotnicki to dwóch najlepiej zagrywających graczy poprzedniego sezonu ligi włoskiej, więc wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo dograć ich uderzenia. Ja akurat przyjmowałem floty de Cecco i był mały stres, bo też nie są łatwe. Jak zaczyna się mecz od początku, to po dwóch akcjach napięcie schodzi, a tu wszedłem z konkretnym zadaniem i nie było czasu, aby się rozluźnić.

W pierwszym secie poza Płotnickim swoje dołożył też floatem Russo. Był taki moment, że w ustawieniu z nim na zagrywce straciliście kilka punktów z rzędu.

Tak, zdarza się. Szkoda, że tak zakończyliśmy seta, że zdarzył nam się taki przestój. Ale taka jest siatkówka. Perugia też miała w tym meczu takie momenty. Kiedy Janek Król wszedł na zagrywkę i uderzał nią 4 czy 5 razy z rzędu, więc oni też mieli chwilowe przestoje. Może dobrze, że nam się to zdarzyło w pierwszym secie, bo później już takich przestojów nie mieliśmy.

Wy też ryzykowaliście zagrywką. Mocno zagrywał Bartosz Kwolek, a floaty Piotra Nowakowskiego czy Kevina Tillie sprawiły dużo kłopotów przyjmującym Perugii.

Tak, mieliśmy takie założenie przed meczem, aby mocno ryzykować serwisem, bo wiedzieliśmy, że jak będziemy tylko łatwo przebijać, to oni będą bardzo skuteczni, bo są mocni w ataku. Skupialiśmy się, aby jak najbardziej obciążyć w przyjęciu Leona i wykluczyć go z tej gry, aby ułatwić sobie grę w bloku i obronie.

Zapytam cię jeszcze o Leona. Przyjmował ponad 30 razy nie popełnił żadnego błędu, ciężko było go ustrzelić i był bardzo skuteczny w ataku, nie mogliście go wybronić…

Dokładnie, zagrał niesamowicie. Leon słynie właśnie z takich uderzeń o blok. Takich graczy należy podziwiać i marzyć, że może kiedyś uda się osiągnąć to co on, chociaż będzie ciężko. Nie ma na świecie drugiego takiego zawodnika.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved