Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Igor Grobelny: Te mecze dużo dla mnie znaczyły

Igor Grobelny: Te mecze dużo dla mnie znaczyły

fot. CEV

Reprezentacja Belgii przegrała dwa sparingowe mecze z kadrą Polski, oba w stosunku 1:3. W ekipie Andrei Anastasiego występuje urodzony w Polsce Igor Grobelny. – To naprawdę fajne przeżycie. Kibice, hymn – to robi wrażenie, na pewno pojawiają się dreszcze. Pochodzę z Polski, tutaj się urodziłem. Te mecze na pewno sporo dla mnie znaczyły, bardzo mi się podobało – mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyjmujący Cuprum Lubin i reprezentacji Belgii.

Przegraliście dwa spotkania sparingowe z reprezentacją Polski w Szczecinie. Jakbyś ocenił waszą grę na tydzień przed mistrzostwami świata?

Igor Grobelny: – Ciężko tak naprawdę to ocenić, mamy naprawdę ciężkie przygotowania. Gramy też dużo spotkań sparingowych. Na razie nie wygląda to tak, jak powinno, ale mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu ta forma będzie już wyższa. Zobaczymy jednak, jak to będzie.



Mecze z tak silnymi rywalami jak Polska są chyba dla waszej drużyny czymś cennym?

– Oczywiście, że tak. W naszej grupie mamy Argentynę czy Włochy, a to są na pewno bardzo dobre drużyny. Taki sparing z Polską jest dla nas bardzo dobrą sprawą, bo uczymy się chociażby grać pod presją żywiołowego dopingu kibiców rywala. Zagramy na mundialu we Włoszech przeciwko gospodarzom i tam hala na pewno będzie pełna. 

Wydaje się, że wasza grupa, mimo iż macie jak już wspomniałeś Włochy i Argentynę, jest grupą, z której jak najbardziej możecie pewnie awansować. Oprócz tego zagracie w niej z Japonią, Słowenią i Dominikaną.

– Zdecydowanie tak. Teraz jednak, jak już mówiłem, gramy dużo sparingów, przygotowania są ciężkie, gramy po dwa, trzy mecze z rząd. Do Szczecina przyjechaliśmy prosto ze sparingów z Holandią, więc gramy na pewno na zmęczeniu (Belgia oprócz meczów z Polską grała sparingi z Bułgarią, Holandią, po powrocie z Polski w weekend zmierzy się jeszcze w Aalst z Australią).

W co celuje reprezentacja Belgii, jeżeli chodzi o mistrzostwa świata?

– Na pewno spróbujemy wyjść z grupy z drugiego miejsca, ale jeżeli uda się wyprzedzić Włochów i wyjść z pierwszego, to będzie jeszcze lepiej. To na razie jest nasz cel, a co będzie później, to zobaczymy.

W tym sezonie Vitala Heynena zmienił równie charyzmatyczny Andrea Anastasi, jak ci się pracuje z tym szkoleniowcem?

– Bardzo lubię trenera Andreę Anastasiego. Jest to człowiek, który „nie bawi się w tańcu”. Kiedy trzeba, to nakrzyczy, jak trzeba, to oczywiście też pochwali. To szkoleniowiec, który wie, czego chce, czego oczekuje od zespołu. Jest Włochem, więc oczywiście temperamentu mu nie brakuje. Mnie się z nim pracuje naprawdę fajnie i jestem zadowolony.

Jak ci się grało w Polsce, w kraju, z którego pochodzisz?

– To naprawdę fajne przeżycie. Kibice, hymn – to robi wrażenie, na pewno pojawiają się dreszcze. Pochodzę z Polski, tutaj się urodziłem. Te mecze na pewno sporo dla mnie znaczyły, bardzo mi się podobało.

Niedługo znów przyjedziesz do Polski, bo nowy sezon spędzisz w barwach Cuprum Lubin.

– To prawda, wracam do Cuprum Lubin. W takim sezonie grałem w niemieckiej Bundeslidze w Alpen Volleys Hypo Tirol, zanim jednak zacząłem tam sezon, powiedziałem sobie, że najlepiej się czuję w Polsce. Chciałbym tutaj jak najdłużej grać, poziom jest bardzo wysoki, tym lepiej dla mnie, bo cały czas się uczę i robię postępy. Ten powrót jest realizacją celu, jaki sobie postawiłem przed rozpoczęciem sezonu w Niemczech.

Czujesz się teraz innym zawodnikiem w porównaniu do momentu, kiedy opuszczałeś Cuprum?

– Na pewno jest różnica. Wtedy można powiedzieć praktycznie w ogóle nie grałem. W Niemczech grałem cały sezon, więc mogę powiedzieć, że wracam do PlusLigi jako bardziej pewny siebie zawodnik.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved