Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Iga Wasilewska: Taki był plan, żeby kontrolować wynik

Iga Wasilewska: Taki był plan, żeby kontrolować wynik

fot. Michał Szymański

Policzanki wywiązały się z roli faworytek i pokonały pierwszoligowca 3:0 w pierwszym półfinale Pucharu Polski. – Gratulujemy również dziewczynom z SAN Pajdy, bo mimo wszystko fajnie grały. Na pewno były trochę zestresowane, ale miały fajne momenty gry, więc gratulacje dla nich. Przy takich meczach koncentracja musi być nie 100% a 200% i wydaje mi się, że zrobiłyśmy to – powiedziała Katarzyna Połeć.

Grupa Azoty Chemik Police bez większych problemów pokonał MKS SAN Pajdę Jarosław. – Każdy był na boisku, także to chyba było takie spotkanie, żeby przywitać się z tym parkietem z Nysy, żeby poczuć pucharową atmosferę. Taki był plan, żeby kontrolować wynik, aby każdy mógł tego boiska zaznać, bo myślę, że to będzie miało kluczowe znaczenie w finale, jak będziemy się czuły i na jakim luzie podejdziemy do meczu – podsumowała Iga Wasilewska. – Bardzo się cieszymy, że wygrałyśmy ten mecz 3:0. Gratulujemy również dziewczynom z SAN Pajdy, bo mimo wszystko fajnie grały. Na pewno były trochę zestresowane, ale miały fajne momenty gry, więc gratulacje dla nich. Przy takich meczach koncentracja musi być nie 100% a 200% i wydaje mi się, że zrobiłyśmy to – powiedziała Katarzyna Połeć.



Pierwszoligowiec mimo starań poza początkiem trzeciego seta nie był w stanie toczyć wyrównanej walki ze zwyciężczyniami poprzedniej edycji Pucharu Polski. – Nie sprostałyśmy wymaganiom zespołu z Polic, mimo to bardzo cieszymy się, że mogłyśmy się znaleźć w tym gronie w Nysie. Jest to dla nas ogromne doświadczenie, możliwość spotkać się z tak klasowymi zawodniczkami po drugiej stronie siatki. Lekki stresik, trochę tremy, ale pierwsze koty za płoty – powiedziała Karina Chmielewska. – Raczej panował chaos na boisku, sporo niepotrzebnych błędów. Myślę, że to spowodowane całym tym wydarzeniem. Dobra lekcja w tym okresie, w jakim się znajdujemy, bo już za tydzień gramy w play-off. To na pewno na plus dla nas. Na czasie mówiłyśmy sobie, że właściwie nie mamy nic do stracenia, my nic nie musimy, tylko tak naprawdę możemy. Chciałyśmy przede wszystkim pokazać to, że potrafimy grać w siatkówkę, że jesteśmy zespołem, który nie bez kozery tutaj się znalazł. Niekoniecznie nam to wyszło, ale mam nadzieję, że będziemy miały jeszcze okazję udowodnić swoją wartość – dodała siatkarka zespołu z Jarosławia.

W drugim półfinale DPD Legionovia Legionowo zmierzy się z Developresem SkyRes Rzeszów. – Jestem bardzo ciekawa tego meczu. Na pewno będziemy oglądać i się przygotowywać. Kibicuję, żeby to było dobre spotkanie – przyznała Wasilewska. – Kto wygra? To się okaże o godzinie 20-20:30. Nie mam pojęcia. życzę powodzenia i jednej i drugiej drużynie – skomentowała Połeć.

źródło: inf. prasowa, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved