Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Iga Chojnacka: Pracujemy nad tym, żeby nasza gra była bardziej regularna

Iga Chojnacka: Pracujemy nad tym, żeby nasza gra była bardziej regularna

fot. Piotr Woźniak

Legionowianki w pojedynku z Developresem Rzeszów były bliskie zwycięstwa. W czwartym secie rzeszowianki wróciły jednak do gry i w tie-breaku okazały się zespołem lepszym. – Nasza gra na pewno faluje, pracujemy nad tym, żeby była bardziej regularna – mówiła po spotkaniu środkowa Legionovii Legionowo, Iga Chojnacka.

Trzeci set wygrany przez was z ogromną przewagą (25:11) pokazał, że macie ogromny potencjał. Dominowałyście na boisku, a jednak później oddałyście inicjatywę rywalkom…

Iga Chojnacka: Myślę, że jeśli chodzi o trzeciego seta, to ten wynik był konsekwencją tego, że wygrałyśmy tak trudną końcówkę w poprzedniej partii. Odrobiłyśmy bardzo dużo punktów, przegrywałyśmy w drugiej odsłonie meczu już wyraźnie. Zawsze mentalnie po takim ciężkim secie rywalkom trudno jest na nowo poukładać sobie grę. My w trzecim secie zagrałyśmy tak, jak potrafimy najlepiej, jak pokazałyśmy to w ostatnich piłkach drugiej partii. Myślę, że tak naprawdę najbardziej szkoda kolejnego seta, w którym miałyśmy dosyć dużą przewagę, ale później ten wynik nam „uciekł”, pojawiły się niepotrzebne błędy, a miałyśmy okazję, by skończyć ten mecz.



Często bywa tak, że wysoko wygrany set powoduje stratę koncentracji. Miało to twoim zdaniem miejsce w czwartym secie?

Wydaje mi się, że ten czwarty set był mimo wszystko dobry w naszym wykonaniu. Jedynie ta końcówka nam nie wyszła i myślę, że nad tym musimy popracować. Mogłyśmy zachować trochę więcej spokoju. Mnie osobiście trochę ta sytuacja zaskoczyła, szkoda, że ten mecz potoczył się w ten sposób.

Jaki jest w tym sezonie zespół Legionovii? Taki jak w tym jednym secie wygranym do 11 czy może taki jak w meczu z pilankami?

– Nasza gra na pewno faluje, pracujemy nad tym, żeby była bardziej regularna. Wiadomo, były to dla nas bardzo ważne mecze, ze względu na to, że teoretycznie grając z tymi zespołami, miałyśmy największą szansę na zdobycie punktów. Ale być może miałyśmy też zupełnie niepotrzebną presję na sobie. Teraz przed nami spotkania, w których będzie ona dużo mniejsza, może właśnie dzięki temu będziemy grać swobodniej, poczujemy się pewniej i pokusimy się o niespodziankę.

Wspomniałaś o najbliższych meczach, przed wami pojedynki z Chemikiem Police i Atomom Treflem Sopot, czyli ligowymi potentatami…

– Te dwa zespoły są bardzo mocne personalnie w tym sezonie. Oczywiście to one występować będą w roli faworyta. My postaramy się zagrać to, co potrafimy najlepiej, to co nam dobrze wychodzi na treningach. Zrobimy wszystko, żeby to przełożyć na mecz. Z takim założeniem podejdziemy do tych spotkań.

Czy uważasz, że w tym sezonie podział na górną i dolną część tabeli może nie być już tak oczywisty?

– Myślę, że może rzeczywiście gdzieś ta stawka się wymiesza, bardziej wyrówna. Być może nie będzie tak jak zazwyczaj, że ten podział tabeli na pierwszą i drugą połowę jest dosyć wyraźny. Możliwe, że te lepsze zespoły też będą w zasięgu pozostałych. Zobaczymy, liga jest jeszcze długa, można jeszcze zdobyć bardzo dużo punktów, ale też i stracić je w taki „głupi” sposób jak my dzisiaj.

W meczu z rzeszowiankami bardzo dobrze funkcjonowała gra przez środek. Twoje zgranie z Natalią Gajewską w takich momentach jest niemal bezcenne…

– Z Natalią znamy się bardzo dobrze. Akurat więcej meczów rozegrałam z nią, gdy występowałam właśnie na pozycji środkowej, mniej gdy grałam na przyjęciu. Mimo wszystko myślę, że mogłybyśmy jeszcze więcej pograć tym środkiem. Na pewno z Natalią znakomicie się rozumiemy.

W Pile nie udało wam się zdobyć punktów, choć na pewno na to liczyłyście. Jakie wnioski, obserwacje przekazał wam trener po tym meczu?

– Trener z każdego meczu wyciąga wnioski. Na pewno pomiędzy ostatnimi meczami było bardzo mało czasu. Szybko musiałyśmy koncentrować się na tym spotkaniu z Developresem. Mimo wszystko widzimy też jakieś plusy, w Pile miałyśmy dobre przyjęcie, dlatego w tym tygodniu pracowałyśmy więcej nad atakiem. Każdy mecz weryfikuje nasze mankamenty.

Terminarz nie daje wam zbyt wiele czasu na analizę kolejnych meczów…

– Zdecydowanie nie. Musimy dużo trenować, a właściwie nie ma na to czasu. Myślę, że zwłaszcza ten listopad jest bardzo intensywny, terminarz jest bardzo napięty. My na szczęście jesteśmy młode, więc może to okaże się naszą mocną stroną. Myślę, że gdzieś po cichu możemy na to liczyć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved