Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Warta znowu dała sobie odebrać zwycięstwo

I liga M: Warta znowu dała sobie odebrać zwycięstwo

fot. Jacek Cholewa

Siatkarze Warty Zawiercie prowadzili już w czwartym secie 22:17 przy stanie 2:1 w setach, ale nie udało im zakończyć spotkania zwycięsko i w tie-breaku GKS Katowice pewnie wygrał 15:9. Ostatnią porażkę GKS zanotował właśnie z Wartą w pierwszej rundzie i od tego momentu wygrywa nieprzerwanie.

Od prowadzenia 3:0 rozpoczęli siatkarze z Zawiercia, po bloku Alana Wasilewskiego i potem jego ataku ze środka. Do przerwy na 8:3 trzema skutecznymi atakami ze skrzydła doprowadził Grzegorz Wójtowicz. Wysokie prowadzenie gości utrzymało się do drugiej przerwy technicznej (16:11), ale tuż po niej kolejny raz pokazał się na środku Paweł Pietraszko, najpierw zdobył punkt z ataku, a następnie blokiem na 14:16. Na wyrównanie wyniku kibice doczekali się przy stanie 21:21, do którego doprowadził asem serwisowym Jan Król. Set zakończył się po dwóch blokach Pietraszko-Król na Długoszu i Kaczorowskim po piątej piłce setowej 29:27.



Drugi set zaczął się podobnie jak premierowy, ale tym razem to GKS prowadził do przerwy 8:3. Dwukrotnie w tym czasie Michał Błoński zablokował rywali, a punkty z zagrywki dołożyli jeszcze Sobański i Kalembka. Po przerwie ponownie seryjnie kończył kontry Wójtowicz, a na kolejną przerwę doprowadził blokiem Michał Mysera (15:16). Po niej jeszcze podwyższył atakiem ze środka. Warta prowadziła w końcówce 23:19, ale dała się dogonić i Jan Król wyrównał wynik po 23, lecz przy piłce setowej dla gości pomylił się w ataku.

W trzecim secie w drużynie GKS-u cały ciężar za zdobywanie punktów w ataku spadł na Jana Króla, ale przy takiej grze wyrównana walka trwała tylko do drugiej przerwy technicznej, do której doprowadził kontrami przy własnej zagrywce Wójtowicz (16:14). Przy zagrywce Michała Mysery goście jeszcze powiększyli przewagę (20:16), a trener Grzegorz Słaby wprowadził na boisko prawie wszystkich rezerwowych zawodników. Tym razem Warta Zawiercie bez nerwowej końcówki skończyła seta 25:19.

W następnej partii do wyjściowego składu powrócił trener gospodarzy i do pierwszej przerwy prowadzili 8:6 po czwartym już ataku Michała Błońskiego. Po niej goście szybko wyrównali na 8:8 po bloku na środku Swodczyka na Błońskim, a po punktowej zagrywce Kaczorowskiego objęli prowadzenie 10:9, na co szybko zareagował trener GKS-u, biorąc przerwę. Zawiercianie dalej dobrze prezentowali się na boisku, zwiększając przewagę na kolejnej przerwie na 16:13 po bloku Kaczorowskiego, a potem jeszcze prowadzili 21:17 po asie serwisowym Kamila Długosza. Po kolejnej przerwie dla GKS-u Swodczyk jeszcze skończył na środku, lecz potem coś się zacięło w grze Warty. Przy stanie 22:19 o czas poprosił Dominik Kwapisiewicz, ale to nie pomogło, bo przy zagrywce Pawła Pietraszki najpierw na siatce zablokowany został Kaczorowski przez Kalembkę, a potem punkt z zagrywki zaliczył Pietraszko, wyrównując wynik na tablicy. Tak jak w pierwszym secie do jego zakończenia potrzeba było pięć piłek setowych, a tę ostatnią zdobył Pietraszko blokiem na Długoszu (29:27).

Od bloku Króla na Długoszu rozpoczął się decydujący set, a w kolejnych akcjach ponownie skuteczny w ataku był Błoński i jego drużyna prowadziła 5:1. Do zmiany stron zagrywką Kamil Długosz próbował trochę odrobić, ale tylko raz udało mu się zapunktować (8:5). Gościom udało się zbliżyć jedynie do stanu 10:8, ale po czasie dla trenera Słabego GKS rozbił gości kontrami z każdej pozycji, wygrywając 15:9. Tak jak tydzień temu w meczu z AGH AZS Kraków, tak i w tym Warta Zawiercie zawiodła w końcówkach, przegrywając sety, w których miała przewagę kilku punktów. W bloku zdecydowaną przewagę mieli gospodarze, którzy zdobyli ich o połowę więcej niż Warta (14-7), a zagrywką zdobyli tylko 6 punktów przy 4 gości. Siatkarze Warty popełnili w tym długim pojedynku mało błędów własnych, bo tylko 23 przy 39 gospodarzy, z czego 16-29 z samej zagrywki.

MVP: Tomasz Kalembka

GKS Katowice – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:2
(29:27, 23:25, 19:25, 29:27, 15:9)

Składy zespołów:
GKS: Król (26), Błoński (20), Kalembka (13), Pietraszko (13), Fijałek, Sobański (13), Mariański (libero) oraz Jurkojć (2), Butryn (4), Januszewski (libero), Naliwajko (1), Przystał (1) i Biegun
Warta: Swodczyk (12), Długosz (19), Wasilewski (3), Kaczorowski (16), Leszczawski, Wójtowicz (18), Filipowicz (libero) oraz Ogórek (libero), Kantor i Mysera (6)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved