Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Walka o złoto trwa dalej

I liga M: Walka o złoto trwa dalej

fot. Jacek Cholewa

Wciąż nie wiemy, kto wygra tegoroczne rozgrywki w I lidze mężczyzn, w niedzielę młodzi siatkarze SMS-u Spała zagrali bardzo dobre spotkanie, pewnie pokonując GKS Katowice. Zacięty był jedynie drugi set, który rozstrzygnął na swoją korzyść SMS Spała. Decydujące piąte spotkanie odbędzie się w środę w Katowicach.

Od asa serwisowego mecz rozpoczął nominalnie pierwszy rozgrywający SMS-u Łukasz Kozub, który w sobotę nie grał w podstawowym składzie. Początek był bardzo wyrównany (2:2), ale dobra zagrywka typu float Norberta Hubera pozwoliła młodzieży ze Spały odskoczyć na dwa oczka. GKS szybko doprowadził do remisu 5:5, ale po błędzie zagrywki Karola Butryna było 8:6 dla gospodarzy i przerwa techniczna. Obie ekipy jednak psuły w tym fragmencie meczu dość sporo zagrywek. Do remisu 10:10 doprowadził błąd własny SMS-u, ale po akcji Jakuba Kochanowskiego z przechodzącej piłki SMS Spała wrócił do dwupunktowej przewagi, którą powiększył dzięki agresywnej zagrywce Bartosza Kwolka (14:10). O czas w tej sytuacji poprosił Grzegorz Słaby, jednak gospodarze dobrze czytali grę rywali, grali pasywnym blokiem i po kontrataku Tomasza Fornala przeważali już 16:11. Dobrze działała także zagrywka ekipy ze Spały, co pomagało na pewno w bloku i pozwalało dominować na boisku (19:12). Trener Słaby reagował zmianami, ale nic to nie pomogło, spalska młodzież grała bardzo pewnie i bardzo skutecznie (23:15). Katowiczanie nie mogli skończyć ataku i po bloku na Janie Królu były już piłki setowe, a kilka minut później zepsuty serwis GKS-u zakończył tę część meczu.

Po ataku Jakuba Ziobrowskiego na tablicy w drugim secie było 1:1. Wynik oscylował wokół remisu do momentu, kiedy zadziałał trzy razy z rzędu spalski blok (7:3). O czas poprosił mocno zdenerwowany Grzegorz Słaby. Po nim jego podopieczni przy zagrywce Macieja Naliwajko odrobili dwa oczka, ale na przerwie technicznej przegrywali 5:8. Dobra zagrywka SMS-u i problemy z przyjęciem u rywali pozwoliły miejscowym przeważać już 11:6. Zespół z Katowic jednak się nie poddawał, wykorzystał chwilową, jak się okazało, nieskuteczność ataku rywali i zbliżył się na 10:12. Prowadzenie gospodarzy jednak cały czas się utrzymywało, młodzież ze Spały opanowała przestój, punktowali Fornal i Ziobrowski (16:11). Po przerwie technicznej katowiczanie dalej starali się odrabiać straty, dobrze zagrywał Naliwajko, a skuteczny na kontrze był Butryn (15:17). O czas poprosił trener Sebastian Pawlik, a kilka chwil później swoich zawodników prosił do siebie trener Słaby, kiedy to kontrę skończył Kwolek. GKS w końcówce poprawił swoją grę, rywale z kolei coraz częściej się mylili, katowiczanie doprowadzili do remisu 21:21, a na boisku nie brakowało kontrowersyjnych sytuacji. Pomyłka w ataku Tomasza Fornala dała przyjezdnym piłkę setową, ale w grze na przewagi mniej zimnej głowy zachowali katowiczanie, popełniając błędy w ataku i w konsekwencji przegrywali w meczu 0:2.

Początek seta numer trzy był wyrównany (2:2). SMS odskoczył na 7:4, kiedy to dwa razy z rzędu zapunktował Bartosz Kwolek, warto także odnotować dobrą zagrywkę Tomasza Fornala. Po zbiciu tego właśnie zawodnika było 8:5 i przerwa techniczna, a po niej prowadzenie SMS-u podwyższył Jakub Ziobrowski. Gra toczyła się głównie punkt za punkt, ale to gospodarze cały czas przeważali. As serwisowy Rafała Sobańskiego pozwolił przyjezdnym zbliżyć się na dwa oczka (10:12), ale na drugim regulaminowym czasie SMS przeważał 16:12 po ataku Kwolka i asie serwisowym Jakuba Kochanowskiego. Po niej kolejne oczko dołożył Bartosz Kwolek. GKS Katowice starał się odrabiać straty, ale dobrze grający rywale nie pozwalali im na zbyt wiele, skuteczny w ataku i zagrywce był Kwolek, kontratak dołożył także Fornal i przy stanie 20:15 dla gospodarzy o czas poprosił Grzegorz Słaby. Zagrywką zespół do walki próbował poderwać Jan Król, do tego doszły także błędy ekipy ze Spały (18:20). Po autowym ataku Pawła Pietraszko różnica jednak znowu wynosiła cztery oczka, a blok Fornala na Królu dał gospodarzom piłki meczowe przy stanie 24:19. W kolejnej akcji spotkanie już się zakończyło i stało się jasne, że o losach złotego medalu zadecyduje piąty mecz w Katowicach.

SMS PZPS Spała – GKS Katowice 3:0
(25:16, 27:25, 25:19)



Zobacz również:
Wyniki play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved