Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Trwa walka o rozstawienie i awans do play-off

I liga M: Trwa walka o rozstawienie i awans do play-off

Do końca rundy zasadniczej coraz mniej kolejek, a wciąż niewiele wiadomo. W walce o ósemkę jest dziewięć zespołów, a w miniony weekend pewną niespodzianką była porażka we własnej hali SMS-u PZPS Spała z APP Krispolem Września. Spod topora uciekli zawiercianie, którzy przegrywali już w Wałbrzychu 0:2, a ważne wygrane odniosły także zespoły z Wyszkowa i Nysy. Szybko po porażce w Kętach pozbierał się również GKS Katowice.

Mimo że w miniony weekend meczu nie rozgrywał Ślepsk Suwałki, to wciąż przewodzi pierwszoligowej stawce, choć po piętach depcze mu szczególnie GKS Katowice, który ma tylko punkt straty, a w dodatku o jedno spotkanie rozegrane mniej. W sobotę podopieczni Grzegorza Słabego zaskakująco łatwo rozprawili się z AGH AZS Kraków. Przyjezdni tylko w niektórych fragmentach pierwszej i trzeciej odsłony byli w stanie dotrzymać kroku beniaminkowi. Ten po raz kolejny pokazał swoją siłę w polu serwisowym, a słabsze przyjęcie gości nie pozwoliło im grać często środkiem, który w poprzednich meczach był ich dużym atutem. W efekcie zanotowali drugą porażkę z rzędu. Wprawdzie utrzymali siódme miejsce w tabeli, ale tuż za ich plecami są drużyny z Siedlec i Nysy, więc walka o ostatnie miejsca gwarantujące grę w play-off zapowiada się niezwykle pasjonująco.



Duży niedosyt mogą odczuwać zawodnicy Victorii PWSZ Wałbrzych, którzy nie potrafią od dłuższego czasu rozegrać spotkania bez falującej dyspozycji. Nie inaczej było także w weekend, kiedy to na Dolnym Śląsku rozegrali kolejnego tie-breaka. prowadzili już 2:0 z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie, ale w kolejnych setach goście poprawili swoją dyspozycję w polu serwisowym oraz w ataku, a z seta na set podopieczni trenera Janczaka spisywali się coraz słabiej. Ostatecznie przegrali 2:3, co praktycznie do minimum zmniejsza ich szanse na zamieszanie jeszcze w ósemce. Za to odwrócenie losów meczu może natchnąć Wartę do walki w następnych spotkaniach. Co prawda obecnie jest dopiero szósta, ale nawet miejsce w czwórce jest w jej zasięgu na koniec rundy zasadniczej.

Do niespodzianki doszło w Spale, gdzie miejscowa SMS rywalizowała z APP Krispolem Września. Premierowa odsłona nie wskazywała na to, że spalska młodzież ulegnie we własnej hali, bo wygrała ją bardzo pewnie. Role odwróciły się w kolejnych częściach spotkania, w których podopieczni Sławomira Gerymskiego poczynali sobie coraz pewniej, z seta na set zyskując większą przewagę nad przeciwnikami. W efekcie SMS doznała dopiero drugiej porażki w sezonie we własnej hali, a dystans dzielący oba zespoły zmalał do zaledwie dwóch oczek. Widać, że im bliżej końca rundy zasadniczej, tym wrześnianie łapią silniejszy wiatr w żagle. Wprawdzie czekają ich jeszcze trudne mecze z Espadonem i Wartą, ale niewykluczone, że na finiszu zamieszają jeszcze w czołówce.

Stal AZS PWSZ Nysa po raz kolejny pokazała moc we własnej hali. Podopieczni Janusza Bułkowskiego w meczu za „sześć” punktów wykazali wyższość nad KPS-em Siedlce, z którym walczą o ósme miejsce w tabeli. Wprawdzie po dwóch pierwszych setach na świetlnej tablicy widniał remis, ale w kolejnych partiach lepsi okazali się gospodarze. Przyjezdni do ataku zerwali się w czwartej odsłonie, ale jej końcówkę ponownie na swoją korzyść rozstrzygnęli zawodnicy z Opolszczyzny. Dzięki temu awansowali na ósmą pozycję. Mają jeden punkt przewagi nad KPS-em, choć ten ma zaległe spotkanie do rozegrania z GKS-em Katowice. Zanosi się więc na to, że do ostatniej piłki toczyła się będzie batalia o awans do play-off.

Passę porażek przełamał Camper Wyszków, który u siebie bez straty seta odprawił z kwitkiem Energę Omis Ostrołęka. Szczególnie premierową odsłonę gospodarze mieli pod kontrolą. W dwóch następnych ekipa znad Narwi próbowała dotrzymać im kroku, ale w kluczowych momentach brakowało jej dokładnego przyjęcia oraz skuteczności w ataku, co zaowocowało porażką 0:3. W drugiej części rundy zasadniczej podopieczni Andrzeja Dudźca nie odnieśli jeszcze zwycięstwa (poza walkowerem za mecz z Hutnikiem), a już teraz wiadomo, że na pewno zagrają w barażach o utrzymanie. Za to drużyna prowadzona przez Pawła Blomberga oddaliła się od KPS-u Kęty, zwiększając w ten sposób swoje szanse na bezpośrednie utrzymanie się na zapleczu PlusLigi. – Zespół Campera zagrał niezłe zawody, odbijając się od dna. Jego potencjał jest całkiem duży. Drużyna z Ostrołęki nie powinna wstydzić się porażki, ale na pewno szkoda jej straconych punktów. Musi ona ciągle pracować, bo tylko dzięki temu można wrócić do dobrej dyspozycji – powiedział na łamach Radia Nadzieja Witold Roman.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved