Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ślepsk zgodnie z planem w Kętach

I liga M: Ślepsk zgodnie z planem w Kętach

fot. Jacek Cholewa

Bez niespodzianki obyło się w Kętach, gdzie miejscowy KPS musiał uznać wyższość Ślepska Suwałki. Podopieczni Marka Błasiaka tylko w drugim secie nawiązali wyrównaną walkę z faworytami, ale porażka po bitwie na przewagi sprawiła, że nie ugrali ani jednej partii. Dzięki wygranej suwalska ekipa zapewniła sobie już minimum drugie miejsce na koniec fazy zasadniczej.

Początek spotkania należał do gości, w szeregach których skutecznie w ataku pokazali się Krzysztof Zapłacki i Jakub Urbanowicz, a już po kilku akcjach o czas musiał prosić szkoleniowiec gospodarzy. Przyniósł on efekt, bowiem Bartłomiej Kluth poderwał gospodarzy do walki, a seria błędów suwalskich siatkarzy spowodowała, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. Nieszczęście graczy znad Soły rozpoczęło się od pomyłki w ataku Mateusza Błasiaka. Chwilę później błąd dołożył Jakub Lewandowski, a as serwisowy Łukasza Rudzewicza ponownie pozwolił przyjezdnym przejąć inicjatywę nad boiskowymi wydarzeniami. Na dodatek zadanie ułatwiali im rywale, którzy popełniali mnóstwo błędów, a ich pojedyncze udane akcje nie były w stanie odmienić obrazu gry w premierowej odsłonie. Ostatecznie padła ona łupem podopiecznych trenera Skorego, 25:17, a kropkę nad i postawił w niej Zapłacki.

Tak łatwa wygrana najwyraźniej rozluźniła Ślepsk, który fatalnie rozpoczął drugą partię. Jego błędy oraz nieskuteczna postawa w ofensywie w połączeniu z dobrą grą na środku Mateusza Bogusa spowodowały, że dość niespodziewanie na pierwszym czasie technicznym to gospodarze uzyskali aż sześciopunktowe prowadzenie. Na tym jednak nie zamierzali poprzestawać, a zadanie ułatwiali im przeciwnicy, którzy w dalszym ciągu oddawali za darmo gro łatwych punktów. Na dodatek swoje w ataku kończyli Kluth i Lewandowski, a po błędzie Lewińskiego kęczanie wygrywali już 17:8 i wydawało się, że nic złego w tym fragmencie meczu już im się stać nie może. Jednak suwałczan do walki poderwał Zapłacki, a przy zagrywce Szczytkowa odrobili część strat. Dodatkowo zaczął funkcjonować im blok, a rywale zaczęli popełniać błędy, przez co wynik zaczął oscylować wokół remisu. Jako pierwsi piłki setowe mieli gracze KPS-u, lecz nie udało im się ich wykorzystać. W newralgicznych momentach wzięło górę doświadczenie przyjezdnych, a zbicie Kamila Skrzypkowskiego przechyliło szalę zwycięstwa na ich korzyść (30:28).



Mimo porażki kęczanie nie zamierzali odpuszczać, a w początkowej fazie trzeciego seta stać było ich na toczenie walki cios za cios. Dopiero as serwisowy Skrzypkowskiego pozwolił gościom uzyskać dwupunktowe prowadzenie tuż przed pierwszym czasem technicznym. Po nim dały o sobie znać stare grzechy KPS-u, czyli proste błędy. Nie mylił się za to Zapłacki, który wypracował Ślepskowi cztery oczka nadwyżki. Na chwilę gospodarzom udało się jej część zniwelować, ale w kolejnych minutach nie potrafili przebić się przez blok rywali, a następne błędy powodowały, że powiększała się różnica pomiędzy oboma ekipami. Suwałczanie wyraźnie kontrolowali boiskowe wydarzenia, a gospodarze nie mieli siatkarskich argumentów, by jeszcze im się przeciwstawić. Zbicie Łukasza Rudzewicza i as serwisowy Kacpra Gonciarza przypieczętowały pewne zwycięstwo gości (25:17).

KPS Kęty – Ślepsk Suwałki 0:3
(17:25, 28:30, 17:25)

Składy zespołów:
KPS: Tomczak, Błasiak, Czubiński, Kluth, Lewandowski, Bogus, Ledwoń (libero) oraz Toczko (libero), Chmielewski, Szpyrka i Biegun
Ślepsk: Gonciarz, Urbanowicz, Rudzewicz, Hunek, Zapłacki, Lewiński, Andrzejewski (libero) oraz Szczytkow, Wasilewski, Skrzypkowski i Mendak

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved