Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ślepsk jak feniks z popiołów

I liga M: Ślepsk jak feniks z popiołów

fot. slepsksuwalki.pl

Siatkarze SMS-u Spała po raz drugi nie wykorzystali atutu własnego parkietu, na którym w sobotę musieli uznać wyższość Ślepska Suwałki. Podopieczni Sebastiana Pawlika prowadzili 2:1 i byli o jednego seta od awansu do wielkiego finału, ale goście pokazali charakter. Odwrócili losy meczu i drugiego finalistę wyłoni wtorkowe spotkanie w Suwałkach.

Piątkowa porażka najwyraźniej mocno podrażniła graczy SMS-u, którzy od mocnego uderzenia rozpoczęli sobotni pojedynek. Seria świetnych zagrywek Bartosza Kwolka pozwoliła im szybko odskoczyć na bezpieczną odległość punktową od gości. O bezradności podopiecznych trenera Skorego najdobitniej świadczył fakt, że do pierwszej przerwy technicznej zdobyli tylko jedno oczko po udanej akcji Jakuba Urbanowicza. Po niej jednak ich gra wcale się nie poprawiła. Nieliczne punkty zdobywali jedynie po błędach spalskiej młodzieży, która z akcji na akcję łapała siatkarski wiatr w żagle. Dobrze w polu serwisowym oraz w ataku spisywał się Jakub Ziobrowski, a po czapie na Kamilu Skrzypkowskim dystans pomiędzy oboma zespołami wzrósł do dziesięciu oczek. W końcówce w ofensywie swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Tomasz Fornal, a na środku zameldował się Jakub Kochanowski. Natomiast przyjezdni nie znaleźli już skutecznej recepty, by choć trochę odrobić straty. Ostatecznie w tej części spotkania zostali rozgromieni do 11.



Pierwsze minuty drugiej odsłony były znacznie bardziej wyrównane. Długimi fragmentami toczyła się w nich walka cios za cios. Gracze Ślepska w końcu zaczęli przełamywać się w ataku, a także w ich szeregach zaczął funkcjonować blok. Wprawdzie po pomyłce w ataku Wojciecha Winnika przegrywali na pierwszym czasie technicznym 6:8, ale zaraz po nim – za sprawą Kamila Skrzypkowskiego – udało im się ponownie doprowadzić do remisu. Podobna sytuacja miała miejsce na kolejnej regulaminowej przerwie, na której po zbiciu Norberta Hubera podopieczni trenera Pawlika prowadzili dwoma oczkami, lecz udana kontra Winnika pozwoliła ponownie suwałczanom wrócić do gry. W końcówce szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę gości, którzy dzięki udanej grze w bloku oraz przyzwoitej skuteczności w ataku Winnika prowadzili już 23:20. Kwolek na spółkę z Kochanowskim doprowadzili wprawdzie do remisu, ale ostatnie słowo należało do przyjezdnych, a dokładniej do ich atakującego, który przypieczętował sukces suwałczan w tej części spotkania (26:24).

W pierwszej fazie trzeciej partii obie drużyny szły łeb w łeb, ale nieszczęście przyjezdnych rozpoczęło się od bloku na Winniku. Chwilę później asa serwisowego dołożył Fornal, a inicjatywę na boisku zaczęli przejmować siatkarze SMS-u, osiągając trzypunktową przewagę. Mimo że w tej fazie meczu gospodarzom przytrafiały się błędy zarówno w polu serwisowym, jak i w ataku, to ich rywale nie potrafili tego wykorzystać. Brakowało im przede wszystkim siły ognia w ataku, a pojedyncze udane zagrania Skrzypkowskiego to było zbyt mało, aby mogli wrócić do gry. Niekorzystny wynik trener Skorij próbował ratować, dokonując zmian, ale nie odmieniły one obrazu gry po stronie Ślepska. W końcu zablokowany został także Skrzypkowski, a po asie serwisowym Fornala spalska młodzież była coraz bliżej objęcia prowadzenia w całym meczu. W końcówce goście zupełnie się pogubili. Kilka błędów dołożył Kamil Lewinski, a mocne zbicie Kwolka przypieczętowało wygraną gospodarzy w trzeciej odsłonie 25:16.

Czwartą partię od udanego zbicia ze środka rozpoczął Łukasz Rudzewicz, ale chwilę później udanym zagraniem odpowiedzieli rywale, a walka cios za cios trwała tylko kilka minut. Jeszcze przed przerwą techniczną w ataku pomylił się Winnik, a skuteczna kontra Kwolka spowodowała, że dystans pomiędzy oboma zespołami wzrósł do trzech oczek. Wówczas wydawało się, że SMS jest na dobrej drodze do zwycięstwa, ale suwałczanie nie zamierzali odpuszczać. Do walki poderwał ich as serwisowy Winnika, a zadanie ułatwiały im popsute zagrywki przeciwników. Z biegiem czasu gra nie tylko się wyrównała, ale po błędzie Fornala w ataku szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę gości. Wprawdzie udane zbicia Ziobrowskiego pozwoliły wrócić do gry podopiecznym trenera Pawlika. Kluczowe jednak okazały się dwie punktowe zagrywki Krzysztofa Zapłackiego, a dotknięcie siatki spowodowało, że triumfatora musiał wyłonić tie-break (25:23).

Jego fenomenalnie rozpoczęli przyjezdni. Nie do zatrzymania byli oni w ataku, a w szczególności Urbanowicz. Ponadto świetnie prezentowali się w bloku, raz za razem zatrzymując przeciwników i odbierając im ochotę do gry. Przy zmianie stron gracze Ślepska prowadzili 8:2 i byli na dobrej drodze ku temu, aby obie drużyny wróciły do Suwałk na piąte, decydujące spotkanie półfinałowe. Wówczas ciężar zdobywania punktów po stronie gospodarzy wziął na siebie Kwolek, lecz przyjezdni także odpowiadali udanymi zagraniami, krocząc do końcowego sukcesu. Ostatecznie triumfowali 15:11, a kropkę nad i postawił Winnik.

SMS PZPS Spała – Ślepsk Suwałki 2:3
(25:11, 24:26, 25:16, 23:25, 11:15)

Składy zespołów:
SMS: Kozub, Ziobrowski, Kwolek, Fornal, Kochanowski, Huber, Masłowski (libero) oraz Gruszczyński (libero) i Woch
Ślepsk: Winnik, Gonciarz, Skrzypkowski, Urbanowicz, Hunek, Rudzewicz, Andrzejewski (libero) oraz Zapłacki, Mendak, Szczytkow, Lewiński i Wasilewski

Zobacz również:
Wyniki play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved